Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Niedziela, 25/10/2020

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Pożar budynku na Smętnej. Rodzina ciężko chorego Łukasza zrozpaczona

 3 dodane: 12:12, 12/10/20

tagi:

"Spadło to na nas, jak grom z jasnego nieba. Nasz dom płonie 3500 km stąd, a my nie możemy nic zrobić" - pisze pani Anna, której dom przy ulicy Smętnej spalił się w sobotę. Nasza rozmówczyni twierdzi, że doszło tu do podpalenia, policja mówi o zatrzymaniu mężczyzny.

Pożar budynku na Smętnej. Rodzina ciężko chorego Łukasza zrozpaczona
Pożar budynku na Smętnej. Rodzina ciężko chorego
Fot. udostępnione przez Annę Cabaj

Fotografia 1 z 3

Ogień w budynku przy ulicy Smętnej wybuchł w sobotę wieczorem. Straty są poważne. - Schody na piętro domu są spalone. Parter domu okopcony, meble spalone, sufity zalane od wody. Instalacja elektryczna spalona. Ostał się jeden pokój, ale i on został zalany w czasie akcji gaśniczej - wylicza właścicielka domu, Anna Cabaj.

Orunianka przebywa obecnie w Portugalii. Tam w szpitalu skomplikowaną terapię przechodzi jej syn. Ten były uczeń oruńskiej "Szesnastki" ma 14 lat i cierpi na wrodzoną łamliwość kości. Nie miał jeszcze nawet 12 lat, a w swoim życiu doświadczył już 39 złamań kości, w tym 14 złamań kręgosłupa.

Łukasz cierpi na wrodzoną łamliwość kości

Trzy lata temu w Gdańsku ludzie zbierali na jego operację. Akcja "ratujmy kręgosłup Łukaszka" zakończyła się powodzeniem i chłopczyk miał być wysłany na specjalistyczne leczenie do Stanów Zjednoczonych. Plany pokrzyżowała pandemia, a Łukasz zamiast za ocean trafił do szpitala w Portugalii.

Jego mama chciała być razem z synem i pod koniec sierpnia podjęła decyzję, że ona i jej inne dzieci jadą do Łukasza. Swój dom na Smętnej wynajęła mężczyźnie, który prowadzi lokalną firmę. - Pan pochodzi z Kazachstanu. To bardzo dobry człowiek, bardzo nam pomógł, gdy zbieraliśmy pieniądze na operację Łukaszka - mówi pani Anna. - To on bardzo mocno ucierpiał w pożarze - dopowiada.

Pani Anna i jej dzieci w momencie wybuchu pożaru przebywały kilka tysięcy kilometrów od Gdańska, w Portugalii. O wszystkim dowiedziały się od kolegi syna, który napisał, że widzi, jak właśnie pali się ich dom.

Pani Anna twierdzi, że od policji szybko dowiedziała się, że doszło do podpalenia. Że sprawca użył benzyny i że w mieszkaniu doszło do wybuchu. - To były jakieś porachunki między człowiekiem, któremu wynajmowałam dom i innym mężczyzną. Nie miało to związku z nami - podkreśla pani Anna.

Co mówi policja?

Rzecznik gdańskiej policji przesłał nam komunikat, w którym podaje: "Ze wstępnych ustaleń wynika, że w mieszkaniu wcześniej miała miejsce awantura, podczas której miało dojść do pożaru. Policjanci w związku z tym zdarzeniem zatrzymali 36-latka. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał ponad pół promila alkoholu w organiźmie. W wyniku pożaru ucierpiały dwie osoby które obecnie przebywają w szpitalu".

Nieoficjalnie słyszymy, że do szpitala (z poparzeniami) trafił też zatrzymany przez policję mężczyzna. I że jest to obywatel Białorusi. Nie ma oficjalnej informacji, w jakim stanie jest drugi mężczyzna. Pani Anna twierdzi, że jego stan jest ciężki.

Mama Łukasza jest zrozpaczona. Pieniądze z wynajmu za dom w Gdańsku były jej potrzebne do opłacenia mieszkania w Portugalii. Potrzeba też będzie dużo pieniędzy na odbudowanie spalonego domu w Gdańsku.

Już niedługo ma ruszyć zbiórka na pomoc gdańszczance w odbudowie domu.

Galeria artykułu

Pożar budynku na Smętnej. Rodzina ciężko chorego Łukasza zrozpaczona

Pożar budynku...

Pożar budynku na Smętnej. Rodzina ciężko chorego Łukasza zrozpaczona

Pożar budynku...

Pożar budynku na Smętnej. Rodzina ciężko chorego Łukasza zrozpaczona

Pożar budynku...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (0)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

REKLAMA

REKLAMA

Ostatnie ogłoszenia

26/10 AST TRANSPORT tel: 889-44-04-04 Od wielu lat oferuje profesj...»

• Wiecej ogłoszeń