Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Wtorek, 27/06/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Jaki jest Państwa pomysł na Orunię?

 3 dodane: 19:42, 09/11/10

tagi:wyboryprezydentkandydaci

O fotel prezydenta Gdańska walczy siedmiu kandydatów. Dziś prezentujemy wywiady z kolejnymi, ubiegającymi się o ten urząd politykami.

Jaki jest Państwa pomysł na Orunię?
Jaki jest Państwa pomysł na Orunię?
Fot. Wikipedia

Fotografia 1 z 3

W poprzednim tygodniu opublikowaliśmy wywiady z trzema kandydatami na prezydenta Gdańska. Dziś rozmowa z następnymi politykami. Najpierw prezentujemy wywiad z Zofią Gosz, reprezentującą Komitet Nowe Spojrzenie. Drugim naszym rozmówcą jest Stanisław Cora, przedstawiciel Komitetu KWW Stanisława Cory - Czas na zmiany. W najbliższy piątek opublikujemy wywiady z kolejnymi kandydatami na prezydenta miasta: Dariuszem Adamowiczem i Wojciechem Podjackim.

Zofia Gosz ma 65 lat. Trzy kadencje była radną Gdańska. Stanisław Cora ma 62 lata. Obecnie jest wykładowcą na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego.

Zofia Gosz, Komitet Nowe Spojrzenie, kandydat na prezydenta Gdańska

Jaki jest Pani pomysł na Orunię? Co zmieni się tutaj podczas Pani prezydentury?
Wszystkie dzielnice, które są dzisiaj zaniedbane powinny zostać odnowione. I nie mówię tylko o remontach budynków i ulic, ale też o polepszeniu sposobu życia mieszkańców. Ja najpierw zajmę się ludźmi biednymi, ich czynszami, ich dziećmi, ich trudną sytuacją.

Jeżeli zostanie Pani prezydentem Gdańska, nie będzie podwyżki czynszów mieszkań  komunalnych?
Nie może być tak jak planuje obecna władza, że czynsze będą sięgać 10 złotych za metr kwadratowy. One nie powinny przekraczać nawet 7 złotych. I powinny być duże ulgi dla biednych. Naprawdę biednych ludzi.

Taka decyzja będzie wymagała dodatkowych pieniędzy z budżetu. Gdzie będzie Pani szukać oszczędności?
Pieniędzy można szukać z wielu źródeł. Dzisiaj pieniądze na remonty wydawane są nieefektywnie. Czytałam ostatnio, że w tym roku potrzeba jeszcze około 400 tysięcy na drobne, komunalne remonty. I urzędnicy mówią, że na to nie ma pieniędzy. A obok jest napisane, że planuje się wydatek rzędu 500 tysięcy na ulepszenie siedzib budynków Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych. Przecież to jest jakiś absurd.

Wróćmy jeszcze na oruńskie podwórko. Trzy najważniejsze sprawy dla tej dzielnicy, którymi chce się Pani zająć w pierwszej kolejności?
Przede wszystkim będę robić wszystko, aby poprawiono tutaj drogi, szczególnie boczne ulice Oruni. Trzeba też zająć się elewacjami budynków. Potrzebne są ich remonty.

Trochę to brzmi jak klasyczna „kiełbasa wyborcza”. To wszystko są ładnie brzmiące obietnice. Ale nie mówi Pani, jak i za jakie środki zostaną one zrealizowane...
Proszę Pana, środki można znaleźć. Ale należy zmienić kolejność inwestycji w Gdańsku. Zamiast wielkich budowli typu Europejskie Centrum Solidarności, trzeba skupić się na realizacji mniejszych, tańszych, zdecydowanie bardziej lokalnych inwestycji. Oszczędności można zdobyć likwidując różnego rodzaju agencje spółek miejskich. Na pewno będę chciała też ograniczyć Biuro Prezydenta. Nie wiem, czy jest potrzebny tak duży dział PR-owski. Warto racjonalnie gospodarować wspólnymi pieniędzmi. Tymczasem w Gdańsku oszczędza się na ocieplaniu szkół. Przez to placówki płacą wielkie pieniądze za ogrzewanie. Mogłyby płacić spokojnie kilkanaście procent mniej niż teraz. To wszystko są konkretne oszczędności dla budżetu.

Rządzącej obecnie ekipie w Gdańsku zarzuca się często, że nie wspiera wystarczająco obywatelskich inicjatyw mieszkańców. Mówi się m.in. o małych kompetencjach rad osiedli czy wysokich progach frekwencji. Jako prezydent, ma Pani zamiar zmienić coś w tym względzie?
Mamy w programie konsultacje społeczne. Ale nie takie jakie są teraz, które tak naprawdę nic nie znaczą. Ja będę rozmawiać z mieszkańcami. Chcę też, aby więcej do powiedzenia miały rady osiedli. Nie może być tak jak obecnie, gdy są one po prostu marginalizowane. Spotykam się z osiedlowymi radnymi i mówią mi, że ciągle tylko piszą wnioski. Czasem dostają od miasta jakąś odpowiedź. Ale rozwiązań ich problemów już nie otrzymują. Bardzo chciałabym wspólnie z radnymi i mieszkańcami opracować zintegrowany plan rozwoju Gdańska. W nim znajdą się informacje: tu ma być szkoła, tutaj basen. Planowanie przestrzenne to za mało. Musi być jeszcze plan rozwoju Gdańska. Współtworzyć muszą go również mieszkańcy.

Czemu mieszkańcy mają na Panią zagłosować?
Znam Gdańsk, jestem  ekonomistką, umiem rozwiązywać trudne zagadnienia. Prowadziłam swoją działalność. Byłam krótko nauczycielem. Mam różne doświadczenie. I uważam, że w Gdańsku musi przyjść zmiana. Miasto robi się betonowe. Ale nie widać człowieka. Samorząd to są ludzie, w Gdańsku tego nie widać. Ja chcę to zmienić.

 

Stanisław Cora, przedstawiciel KWW Stanisława Cory - Czas na Zmiany, kandydat na prezydenta Gdańska

Jaki jest Pana pomysł na Orunię? Co tutaj się zmieni podczas Pana prezydentury?
Nie ulega wątpliwości, że programem rewitalizacji gdańskich obszarów zdegradowanych powinna zostać objęta Orunia. I to już w poprzednich latach. Tego jednak nie zrobiono. Budzi to mój głęboki sprzeciw. Teraz pieniądze poszły głównie na Letnicę. Ale przecież Orunia spełnia wszystkie warunki do tego, aby być rewitalizowana: infrastruktura jest w złym stanie, mieszka dużo ludzi starszych o niskich świadczeniach, występuje bezrobocie, którego poziom - szczególnie w przypadku mężczyzn do 45 roku życia - jest dużo wyższy niż w innych częściach Gdańska.

To jest diagnoza sytuacji, a nie plan działania...
Przechodzę do konkretów. Kiedy zostanę wybrany prezydentem, natychmiast zrobię przegląd wszystkich wydatków na rewitalizację dzielnic w Gdańsku. Moim pomysłem na zarządzanie miasta przez najbliższe lata będzie – i to dotyczy również Oruni – położenie większego nacisku na dzielnice. Chcę powołać pełnomocników do spraw dzielnic, których zadaniem będzie wyłapywanie wszystkich okolicznych problemów. Mając taką wiedzę, pełnomocnik dałby diagnozę niezbędnych środków unijnych i budżetowych, które są potrzebne na rozwiązanie największych problemów dzielnicy.

Trzy najważniejsze sprawy dla Oruni, którymi chciałby się Pan zająć jako prezydent Gdańska w pierwszej kolejności?
Z pewności są to remonty i modernizacje ulic, by wspomnieć tylko Raduńską, Gościnną, Dworcową i Rejtana, nie mówiąc już o drodze krajowej – Trakcie Świętego Wojciecha. Przypilnowałbym, aby nie zapomniano o rewitalizacji Parku Oruńskiego. I nie karałbym ludzi za aktywność obywatelską...

Teraz oruniacy są za to karani?
Mam takie wrażenie, że miasto mówi mieszkańcom Oruni: „Świetnie, macie tu kilka działających organizacji, jesteście aktywni”. Ale tak naprawdę jest to dla urzędników wymówka, aby nic tutaj nie robić. Bo chwilę później tłumaczą: „No skoro jesteście aktywni, to sobie poradzicie, a my pójdziemy z pieniędzmi na Letnicę, ponieważ tam nic się nie dzieje”. Tak nie można myśleć.

Gdzie będzie Pan szukał pieniędzy na remonty oruńskich ulic i rewitalizację Parku Oruńskiego?
Na pewno nie tworzyłbym wielkich budowli, typu Europejskie Centrum Solidarności, z których słynie obecny prezydent. Środki te można przeznaczyć na bardziej lokalne potrzeby – budowę osiedlowego żłobka czy basenu. Czy też właśnie na remonty ulic.

Rządzącej obecnie ekipie w Gdańsku zarzuca się często, że nie wspiera wystarczająco obywatelskich inicjatyw mieszkańców. Mówi się m.in. o małych kompetencjach rad osiedli czy wysokich progach frekwencji. Jako prezydent, ma Pan zamiar zmienić coś w tym względzie?
Uważam, że wymaganie 2000 podpisów pod inicjatywą uchwałodawczą mieszkańców to jest stanowczo za dużo. Tak jednak chciał rządzący prezydent Adamowicz. Bał się, że jak będzie mniejsza liczba głosów, to nagle miasto zostanie zarzucone populistycznymi wnioskami, że będzie pieniactwo. A przecież inicjatywa uchwałodawcza mieszkańców to znakomity sposób, aby ożywić aktywność obywatelską gdańszczan. Ja optuję za 500 głosami. Chcę też powiedzieć, że miasto powinno być zarządzane przez radnych miasta, ale i też radnych osiedlowych. Dlatego też rady osiedla powinny mieć więcej uprawnień niż teraz.

Jak Pan sobie wyobraża wspólne zarządzanie radnych miasta i radnych osiedlowych? Ci pierwsi bardzo często głosują według dyscypliny partyjnej...
To prawda. Samorządność Gdańska potrzebuje bezpartyjności. Czytam hasła kandydatów na radnych. A tam jest często napisane „Z dala od polityki”. Jeśli to hasło jest szczere, a nie mam podstaw wierzyć, że jest inaczej, to za nim powinny iść konkretne działania. Wybrani przez ludzi radni powinni na okres swojej kadencji zawiesić swoją przynależność partyjną.

Pan mówi to poważnie?
Może będziemy musieli poczekać na taki ruch jeszcze jedną kadencję. Ale obecnie za dużo jest partyjnictwa w radzie miasta. Ludzie to widzą.

Czemu mieszkańcy Gdańska mają na Pana zagłosować?
Trzeba pokazać gdańszczanom inny sposób zarządzania miasta. Zdecydowałem się kandydować na prezydenta miasta w imię troski o Gdańsk. Myślę, że mogę z powodzeniem piastować tę funkcję. Byłem szefem gdańskiego portu, jestem wykładowcą akademickim. Zdaję sobie sprawę, że bycie prezydentem Gdańska to trudne i odpowiedzialne przedsięwzięcie. Ale jestem gotowy spróbować. Najwyższy czas na zmiany w Gdańsku.

Galeria artykułu

Jaki jest Państwa pomysł na Orunię?

Jaki jest...

Stanisław Cora

Stanisław Cora

Zofia Gosz

Zofia Gosz

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (11)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

 

11:19, 14/11/10

na tych Państwa napewno nie zagłosuję - przecież to skok na kasę! Po ewentualnym zakończeniu kadencji wezmą odprawę 3-miesięczną + odprawę 6-m-czną - wtedy przejdą na emeryturę i trzeba będzie wybulić z kasy ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

15:28, 12/11/10

@12:30 LOL :-) A ponoć dopalacze już zawinęli :-)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

12:30, 12/11/10

Sformułowanie jest nieeleganckie i ma złe konotacje (wiem, trudne słowo...). Jednoznacznie źle się kojarzące, na pewno nie ze słowem "zespół". W wybieramy prezydenta, nie "zespół" - to on sobie dobiera ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

p.olejarczyk

 

19:05, 11/11/10

Rządząca ekipa źle się panu/pani kojarzy? :) Prosiłbym o więcej szacunku :-) A tak na poważnie, co jest niestosownego w takim sformułowaniu? Może określenie "rządzący prezydent" też nie pasuje? Prezydent nie ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

18:24, 11/11/10

"Rządząca ekipa w Gdańsku" - ładnie to tak panie Olejarczyk nazywać? To wybrany głosami mieszkańców samorząd. Może trochę szacunku?

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

18:21, 11/11/10

Panie Cora, pełnomocnicy do dzielnic są powołani, nawet na mojejoruni o tym było,,, Dobrze się trochę orientować...

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

14:35, 11/11/10

Populizm leje się strumieniami

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

19:27, 10/11/10

photoshop? :-)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

18:10, 10/11/10

OSZUSTWO NA DZIEN DOBRY TA PANI TAK WYGLADALA 40 LAT TEMU

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

15:11, 10/11/10

typowy powód głosowania. Wygląda sympatycznie - ma mój głos... A opowieści dziwnej treści nie mają znaczenia, bo w końcu to tylko political fiction.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

23:34, 09/11/10

Pan Cora wygląda jak taki dobry papcio :-)

zgloś naruszenie

REKLAMA