Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Środa, 24/05/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Nieszczęście przyjdzie z góry

 30 dodane: 13:17, 30/12/10

tagi:sopledachGZNKśniegNasza WspólnotaGSM

Zalegający na dachach śnieg i zwisające z ostatnich pięter budynków sople stanowią często poważne zagrożenie dla spacerujących poniżej. Takie obrazki nie należą jednak na Oruni do rzadkości. Po naszej interwencji jest już nieco bezpieczniej na dzielnicy. Tylko na jak długo?

Nieszczęście przyjdzie z góry
Nieszczęście przyjdzie z góry
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 30

Kilka dni temu dostaliśmy maila od naszego czytelnika. Tematem przewodnim wiadomości były zwisające z dachów sople i związane z nimi zagrożenie dla mieszkańców. Na dowód tego, że sprawa jest poważna, pan Marek przytaczał historię, której był świadkiem:
„Stałem akurat przy Raduńskiej 40 i robiłem zdjęcie (fotografowane były sople na budynkach, pan Marek wysłał kilka zdjęć do naszej redakcji – przyp. red.), gdy akurat z klatki wychodziła jakaś rodzina. I pan powiedział, żeby dać to do gazety. Dodał, że te sople jeszcze są małe i należałoby pójść zobaczyć "naprzeciw kładki", gdzie mają być jeszcze większe. Chwilę potem nastąpił niebezpieczny przykład - znad klatki obok urwał się sopel i uszkodził komuś antenę (...)Nie chcę nawet myśleć, gdyby komuś te sople oberwały się na głowę!”

Sople, wszędzie widzimy sople!
Uzbrojeni w aparat, ruszyliśmy przedwczoraj na wycieczkę po Oruni. Okazało się, że sople można znaleźć na wielu oruńskich budynkach. Kamienice przy Gościnnej, Dworcowej, Trakcie Św. Wojciecha, Małomiejskiej, Podmiejskiej i kilku innych ulicach, które odwiedziliśmy, były pokryte takim oto „zimowym balastem”. Niektóre z sopli zdążyły już nabrać budzących respekt rozmiarów. „Rekordzistą” okazał się być ponad 2 metrowy okaz, zwisający z budynku przy ulicy Małomiejskiej. Ale nie zawsze tylko „jakość” sopli wprawiała w zdumienie. Na jednej z kamienic przy ulicy Podmiejskiej (na parterze mieści się sklep spożywczy) ilość sopli dochodziła do kilkudziesięciu. Podobnie gęsto było na budynkach przy ulicy Dworcowej i Raduńskiej.

W wielu miejscach potężnych rozmiarów sople wisiały nad chodnikami. Przechodzący ludzie rzadko spoglądali jednak w górę. Dopiero nakierowany na dachy obiektyw, wzbudził zainteresowanie niektórych.
- Robi Pan zdjęcia sopli? Niezłe okazy, nie? A tu niech Pan spojrzy, jak rynnę skuło lodem – jeden z przechodniów pokazuje na drugie piętro jednej z kamienic.
- No gdzie to podobne, że nikt tych sopli nie usunie. Jak spadnie komuś na łeb, to wtedy dopiero zrobi się afera. – wchodzi mu w słowo starsza kobieta.

Moi rozmówcy cieszą się, że „wreszcie ktoś się tym zajmie”. Kiedy pytam, czemu sami nie mogli zająć się tym wcześniej, wzruszają ramionami.
- A gdzie to trzeba w ogóle dzwonić z tymi soplami? – pyta mężczyzna.

Obowiązek usuwania sopli i śniegu z dachów należy do administratora budynku. Jeśli prawo nie jest respektowane, zarządcy mogą otrzymać do 500 złotych kary. Mandaty wystawia Straż Miejska.
Jej rzecznik przekonuje nas, że strażnicy podejmują sporo tego typu interwencji. Nie zawsze kończą one się mandatem, czasami wystarczy upomnienie administratora. Opisywana tu wycieczka dowodzi jednak, że patrolujący Orunię strażnicy nie za często kierują swój wzrok ku górze...

Nasz obchód się przydał
Zwracamy się do administratorów. Zaczynamy od Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych. 
- Administratorzy BOM (Biura Obsługi Mieszkań – przyp. red.) dokonują codziennej lustracji podległego fragmentu dzielnicy. Obchód kończą w zasadzie około godziny 10. Wówczas przesyłają meldunek o ewentualnych soplach do Działu Eksploatacji GZNK. Ten powiadamia wykonawcę o miejscu, gdzie występują sople – informuje Tadeusz Piotrowski, rzecznik GZNK.

Jak to możliwe więc, że tyle zarządzanych przez GZNK budynków – mimo częstych kontroli - pokrytych jest sporych rozmiarów soplami? – zadajemy pytanie. Jako dowód, że sytuacja nie wygląda w tym względzie najlepiej, przesyłamy zdjęcia z opisywanej tu wycieczki.

Rzecznik Piotrowski zapewnia, że skontrolował oruńską filię GZNK.
- Sprawdziłem, notatki są wysyłane na bieżąco – mówi Piotrowski i dziękuje portalowi MojaOrunia.pl za pomoc (tak naprawdę wykonaliśmy pracę, którą powinien wykonać administrator oruńskiego BOM-u).
- Sople, które nie zostały jeszcze usunięte, zostaną usunięte niezwłocznie – obiecuje Piotrowski.

Dlaczego to wszystko tyle kosztuje?
W sytuacji jeżeli podwykonawca (za usuwanie sopli odpowiada firma PHU Lubar) nie wywiązuje się z umowy, GZNK ma prawo nałożyć na niego kary finansowe. Rzecznik Piotrowski informuje, że w tym roku w całym mieście na usuwanie sopli i śniegu z dachów, jego instytucja wydała już ponad 300 tysięcy złotych.

Również i o kosztach rozmawiamy z „Naszą Wspólnotą”. Administrator ten zarządza prawie 90 budynkami na Oruni.
- Zbijaniem sopli i usuwaniem śniegu z dachów zajmują się firmy, które wynajmujemy. Staramy się reagować na każde zgłoszenie od naszych lokatorów. Ze skutkami zimy walczyliśmy nawet w Wigilię – opowiada Elżbieta Kałużna, kierownik jednostki firmy "Nasza Wspólnota".
Wówczas sople i śnieg z dachu były usuwane z kamienicy przy ulicy Podmiejskiej 14. Koszt tych prac wyniósł, bagatela, 1000 złotych.
- Firmy, które się tym zajmują, przedstawiają różne oferty. My płacimy około 4 złote za odśnieżenie m2 dachu. Ale trzeba też pamiętać, że zrzucone sople i śnieg, nie mogą zostać na chodniku. Wszystko trzeba stamtąd usunąć. A to znów zwiększa koszty – wyjaśnia Kałużna.

Uważaj na głowę!
Mirosław Literski, kierownik oruńskich osiedli Gdańskiej Spółdzielni Mieszkaniowych przyznaje, że jeszcze niedawno jego pracownicy nie nadążali z usuwaniem sopli. Budynków jest tutaj kilkadziesiąt. Musiano skorzystać z pomocy innych firm. Przed świętami administracja GSM rozwiesiła na swoich budynkach kilkuzdaniowe ulotki. W nich proszono mieszkańców, aby zwracali uwagę na wiszące sople. 

Niektórzy z adresatów takiej informacji uważali, że jest to dość osobliwy sposób na rozwiązanie problemu.
„Mam nadzieję, że nikt nie dostanie tymi soplami po głowie, podchodząc do klatki, aby przeczytać tę informację...” – ironizował we wspomnianym wyżej mailu pan Marek.
- Chcieliśmy uczulić mieszkańców na zagrożenie, sprawić, aby bardziej uważali, gdy będą przechodzić pod budynkami. Nie byliśmy w stanie w tak krótkim czasie usunąć wszystkich sopli. Stwierdziliśmy, że do czasu, aż uporamy się z problemem, takie informacje mogą się przydać – wyjaśnia Literski.

I jak zapewnia, sytuacja „w związku z soplami” jest tutaj już prawie opanowana.
- Jeszcze dzień, może dwa i usuniemy wszystkie sople z naszych budynków – obiecuje Literski.

Sople zwisają również z budynku kościoła przy ulicy Gościnnej. Na dachu zalegają spore pokłady śniegu. Próbowaliśmy skontaktować się dzisiaj z księdzem proboszczem parafii pw. Św. Jana Bosko. Niestety pozostawał on dla nas nieuchwytny.

Ważne adresy i telefony:
1. Biuro Obsługi Mieszkańców nr 4 (oruńska filia GZNK):
ul. Trakt Św. Wojciecha 167B
tel.: (58) 309 09 76, (58) 309 44 71, fax: (58) 309 09 41
e-mail: bom4@gznk.pl

2. "Nasza Wspólnota"
ul. Trakt Św. Wojciecha 167B
tel.: (58) 309 00 96

3. Gdańska Spółdzielnia Mieszkaniowa, osiedle numer 1
ul. Diamentowa 7
tel.: (58) 309 44 61

 

Nieszczęście przyjdzie z góry

Nieszczęście...

Nieszczęście przyjdzie z góry

Nieszczęście...

Nieszczęście przyjdzie z góry

Nieszczęście...

Nieszczęście przyjdzie z góry

Nieszczęście...

Nieszczęście przyjdzie z góry

Nieszczęście...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (6)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

 

17:13, 31/12/10

z kościoła dzisiaj sprzątali :-)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

13:25, 31/12/10

Najbardziej niebezpieczne sole zwisają z .... kościółka przy ulicy Gościnnej. Wiszą na dużej wysokości wprost nad chodnikiem często uczęszczanym. Zauważyłam je ponad 4 dni temu, i do wczoraj wieczora ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

10:21, 31/12/10

Na Gościnnej nareszcie wzięli się do roboty. Trochę sopli zostało już zbitych

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

08:55, 31/12/10

NA Ul.Przy Torze w okol.Szklarza również niebezpiecznie.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

19:01, 30/12/10

1854 a masz fotę tego giganta? :-)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

18:54, 30/12/10

To co jest na zdjęciach to jest nic-maleństwa.Przy ul.Sandomierskiej 16 jest gigantyczny sopel o dł.3/4 wys.budynku(budynek III p.)Mało rynny nie urwie.27.12.10 zgłaszałam to do BOM nr 4 .Dzisiaj jest 30.12.10 i ...wiecej

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA