Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Czwartek, 14/11/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Co z tym "Domem Kata"?

MojaOrunia.pl » Historia » ...

 1 dodane: 20:27, 21/02/11

tagi:GościnnaDom Katawywózka

„W latach 40-tych i 50-tych w areszcie przy ulicy Gościnnej służby bezpieczeństwa trzymały swoich więźniów. Nie można wykluczyć, że dochodziło tutaj do egzekucji” – twierdzi profesor Jerzy Samp, którego zapytaliśmy o tak zwany „Dom Kata”.

Co z tym
Co z tym "Domem Kata"?
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 1

Ta ostatnia nazwa wypłynęła podczas wywiadu z muzykiem Andrzejem Śliwą. Wspominając Orunię z dawnych lat, nasz rozmówca mówił: „Nieopodal budynku policji przy ulicy Gościnnej, było takie miejsce, które ludzie nazywali „Dom Kata”. Ten dom miał złą sławę, omijały go nawet największe zakapiory. Nigdy nie paliły się tam światła. Był ogrodzony płotem z desek. Na temat domu snuto różne teorie, między innymi, że tam ubecy trzymali swoich więźniów. Pamiętam, jak w latach 60-tych, mówiono mi, abym tam nie chodził.”

Zapytaliśmy o te kwestię jednego z największych znawców historii Oruni – profesora Jerzego Sampa.
- Na pewno nie był to budynek obok komisariatu przy ulicy Gościnnej. Zła sława, jeżeli już, dotyczyła piwnic aresztu tutejszego budynku policji – mówi. - To tutaj przetrzymywano więźniów. Choć trzeba powiedzieć, że aresztanci byli zwykle szybko przewożeni do innych miejsc w Gdańsku – dodaje profesor Samp.

Skąd wzięła się zła sława tego miejsca?
- Z niektórych relacji świadków wynika, że z piwnic aresztu dało się słyszeć odgłos wystrzałów. Nie można wykluczyć, że w latach 40 i 50-tych dochodziło tutaj do egzekucji. Nie musiało wcale chodzić o więźniów politycznych, a np. o pospolitych przestępców.  Nie mam jednak informacji, które mogłyby potwierdzać, że takie zdarzenia miały miejsce przy ulicy Gościnnej – odpowiada profesor.

Ale jak mówi historyk, w okolicy działy się również inne rzeczy, które mogły przyczynić się do wspomnianej już „złej sławy”.
- W latach 40-tych trwały w Polsce deportacje Niemców. Ci z nich, którzy mieszkali na Oruni, byli zbierani na placu przy ulicy Gościnnej. Dla nich właśnie stamtąd rozpoczynała się wywózka do Niemiec – mówi profesor Samp.

Świadkiem tamtych wydarzeń był Bogdan Stopa, wówczas nastolatek. Po wojnie wspólnie z rodzicami trafił na Nowiny.
- Plac przy Gościnnej był pełen ludzi. Pełno tobołów, walizek, na ulicy stały samochody, do których to wszystko pakowano. Hałas, harmider. Za kilka tygodni widok się powtarzał. Zarządzano kolejną wywózkę – wspomina pan Bogdan.

Galeria artykułu

Co z tym "Domem Kata"?

Co z tym...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (12)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

195.95.235.*

01:49, 17/07/15

czy ktos pamieta milicjantow z komisariatu? byl taki Zawadzki "bokser", sierzant Brodowski...

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.108.*

19:55, 27/12/11

Oruński Magistrat - Ratusz jak się patrzy! Jakaś filia Urzędu miejskieg0 i koniecznie wielki bank. A może rozbudować szkołę muzyczną? Nasza szkoła muzyczna na Oruni powinna się znacznie rozwinąc.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

84.38.105.*

23:51, 27/02/11

Brak mi w tej części miasta porządnej agencji towarzyskiej! Budynek moim zdaniem nadaje się idealnie!

zgloś naruszenie
awatar

gosc

213.238.113.*

18:02, 25/02/11

Tak, oczywiście że zdarzają się przypadki wyburzeń zabytków (nie jest ich wcale mało). Ale patrząc na Orunię ten budynek prezentuje się bardzo przyzwoicie na tle innych.(jeżeli chodzi o stan) Poza tym ma bardzo ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

80.52.197.*

09:46, 25/02/11

Twiggy - spichlerz, na miejscu którego stoi LIDL we Wrzeszczu też był wpisany w rejestr zabytków, podobnie jak Zakłady Mięsne. Na pewno mamy się nie martwić?

zgloś naruszenie
awatar

gosc

81.219.178.*

18:02, 23/02/11

Hej, gościu 89.74.227 na Twoim bym się nie martwił. Przecież ten budynek jak nie patrzeć nie jest w takim złym stanie, no sorry, na pewno nie grozi zawaleniem. ;). Nie sądzę również aby miasto chciało go usunąć. ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

Yuka29

89.74.253.*

21:10, 22/02/11

Trzeba by zapuścić wędkę do Akademii Rzygaczy. Może da się wyciągnąć więcej informacji o 'domu kata'... BTW Gdzie mieszkał kat?

zgloś naruszenie
awatar

gosc

62.61.53.*

16:59, 22/02/11

Ja proponuje jakiś klub gejowski, by wreszcie oruńscy tęczowi chłopcy mieli gdzie się poznawać.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.25.94.*

15:55, 22/02/11

warty uwagi nie dajmy go zniszczyc mozna cos napewno ciekawego tam zrobic

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.74.227.*

07:33, 22/02/11

Pamiętam z dzieciństwa, że to był dla mnie chyba najbardziej charakterystyczny budynek w centrum Oruni. Dziś, patrząc na niego jako budowle, z przerażeniem myślę, że podzieli los innych obiektów i po prostu ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.78.241.*

03:26, 22/02/11

Historia bardzo ciekawa. Tak jak to już bywa z historią. Jednak czy możemy się dowiedzieć co teraz stanie się z tym budynkiem. Bo obecnie straszy swoją pustką i ciemnościami jak za lat, o którym mowa w artykule.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.73.51.*

22:30, 21/02/11

Bardzo interesujące. Może ktoś zna jakieś inne historie o naszej dzielnicy? Chętnie poczytam.

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA