Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Środa, 11/12/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Mieszkańcy i radni dzielnicy chcą nowej nazwy dla fragmentu Lipiec. Jak Wam się podoba „Park Ferberów”?

 1 dodane: 17:36, 12/07/17

tagi:

Orunia-Św. Wojciech-Lipce ma już Park Oruński i Park Schopenhauera, niedługo do tej dwójki może dołączyć Park Ferberów. Radni dzielnicy przyjęli dzisiaj ważną dla mieszkańców Lipiec uchwałę.

W parku pojawili się już pracownicy GZDiZ
W parku pojawili się już pracownicy GZDiZ
Fot. Marta Węsek-Wiktorska

Fotografia 1 z 1

„Proponowana przez nas nazwa "Park Ferberów" nawiązuje do patrycjuszy gdańskich i dawnych właścicieli ówczesnego sołectwa Lipce - rodu Ferberów. Dodatkowo, nieopodal znajduje się XVII-wieczny Dwór Ferberów, który podobnie jak Park, jest wpisany do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków. Teren oprócz walorów przyrodniczo-krajobrazowych mógłby przedstawiać historię Lipiec oraz rodu Ferberów” - to fragment uchwały, który na dzisiejszej sesji przyjęli radni dzielnicy z Oruni.

Mieszkańcy chcą nowej nazwy i rewaloryzacji zieleńca. "Nie chcemy tutaj Parku Oliwskiego czy Parku Oruńskiego"

„Park Ferberów” to kompleks leśny na Lipcach, który czasy swojej świetności przeżywał przed wojną. Wtedy w tym miejscu była popularna restauracja, piękne ogrody i wieża widokowa. Dziś po tamtych widokach nie ma już śladu.

Okoliczni mieszkańcy, którzy w kwietniu zorganizowali sprzątanie parku, przekonują jednak, że miejsce to nadal jest pełne uroku. Chociaż – jak przyznają – potrzeba tutaj kilka zmian.

- Zbiorniki retencyjne powinny zostać pogłębione, i wyczyszczone, a groble podniesione i wzmocnione. Chcielibyśmy też, by ścieżki zostały utwardzone, ale nie ma tutaj mowy o asfalcie. Nie chcemy zrobić z tego miejsca Parku Oruńskiego, czy Parku Oliwskiego – mówi nam Marta Węsek-Wiktorska, mieszkanka Lipiec.

Święto Parku Ferberów? Mieszkańcy przerzucają się kolejnymi pomysłami

Mieszkańcy są też gotowi, by na terenie parku ustawić kilka ławek. Rozmowy na temat przyszłości parku już niedługo powinny rozpocząć się w gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni, do którego mieszkańcy chcą wysłać stosowne pisma. Już teraz pracownicy GZDiZ pojawili się w parku, by oczyścić teren wokół zbiorników retencyjnych.

Nazwa „Park Ferberów” to pomysł grupy mieszkańców Lipiec. Decyzję o nadaniu nazwy podejmą radni miasta.

Mieszkańcom marzy się też, by w przyszłości, gdy teren doczeka się już wspomnianych wyżej prac, w parku pojawiła się wieża widokowa. - Ale wszystko po kolei – uśmiecha się Węsek-Wiktorska.

- Zależy nam, by Park Ferberów był bardziej znany wśród gdańszczan, i by był częściej odwiedzany. To naprawdę piękne miejsce. Jednym z pomysłów, który pojawił się na naszej grupie facebookowej było też tzw. święto Parku Ferberów. Moglibyśmy cyklicznie organizować tutaj taką imprezę – mówi rozmówczyni portalu MojaOrunia.pl.

A szefowa Rady Dzielnicy "Orunia-Św. Wojciech-Lipce" Agnieszka Bartków dodaje: - Zależy nam, by w ciągu trasy pieszo-rowerowej wzdłuż Kanału Raduni były parki, gdzie można wypocząć. Na tej trasie mielibyśmy już Park Oruński, Park Ferberów i Wzgórze Św. Wojciecha.

Historia

W XIX wieku funkcjonowała tutaj Gospoda Trzy świńskie głowy, która była wtedy bardzo popularną restauracją. Z położonego kilka kilometrów dalej Gdańska ciągnęły tutaj całe rodziny.  Gospoda swoją nazwę zawdzięczała trzem świńskim łbom ozdabiającym herb bogatej patrycjuszowskiej rodziny Ferberów, władającej okolicą od XVI wieku. Wielkim zainteresowaniem cieszyła się też drewniana, zbudowana pod koniec XIX wieku wieża widokowa, która położona była w parku powyżej gospody. - Wieża ta otwierała szeroki widok na Żuławy, a w czasie sprzyjającej pogody można było stamtąd dostrzec wieże Gdańska – mówiła nam Katarzyna Rozmarynowska, autorka wielu opracowań naukowych, która od lat zajmuje się między innymi tematyką dawnych ogrodów. W XX wieku okolica ta została wywrócona do góry nogami. Po 1945 roku ogrody i wieża zostały zniszczone. Nie ma już też dawnej gospody.

Do parku można wejść między innymi ścieżką, która biegnie tuż obok przedszkola nr 24 (te położone jest nad Kanałem Raduni, na wysokości ulicy Niegowskiej).

Galeria artykułu

W parku pojawili się już pracownicy GZDiZ

W parku...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (1)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

176.221.123.*

21:53, 12/07/17

Byłam tam na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku z dziećmi mojego brata.Wspaniale się tam bawiły.Jestem za urządzeniem w tym zakątku pięknego Parku Ferberów,ale takiego naturalnego. Brawo mieszkańcy ...wiecej

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA