Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Niedziela, 22/10/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

ikona

Nie jesteś zalogowany!



separator

Dołacz do nas!

• Rejestracja

REKLAMA

link

Zaproś znajomego na naszą stronę

e-mail znajomego:

Twoje imię:

naglowek partnerzy_wrzeszcz partnerzy_stogi partnerzy_mmtrojmiasto logo_dworku logo_osowa logo_roo stara oliwa

To się nazywa zjazd!

 2 dodane: 20:17, 05/04/11

tagi:pomnikMacGyverpojazdzjeżdzanie

Wygląda na to, że echa popularnego w całej Polsce konkursu „Zjeżdżanie na byle czym” doszły również na Orunię. Jednak póki co zawodów w tej dość nietypowej konkurencji tutaj nie zobaczymy. Ale przy ulicy Gościnnej pojawił się pierwszy „reprezentant”.

To się nazywa zjazd!
To się nazywa zjazd!
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 2

Zjeżdża się na garnkach, przerabianych hulajnogach, a nawet własnej konstrukcji… samolotach. Niektórych pojazdów nie powstydziłby się sam MacGyver. Pomysłowość uczestników konkursu nie zna granic. No właśnie konkursu, w tym szaleństwie jest bowiem metoda. Oprócz wzniesień, tajemniczych konstrukcji i ich „zakręconych” właścicieli, są jeszcze członkowie jury, zasady i nagrody. Zawody „Zjeżdżanie na byle czym” docierają do coraz to różnych miejsc w Polsce, w niektórych z nich konkurs na stałe wpisał się już w folklor okolicy.

Na Oruni nikt jeszcze oficjalnie „na byle czym nie zjeżdżał”. W najbliższym czasie raczej też się na to nie zanosi. Kilku młodszych mieszkańców Oruni postanowiło jednak nie czekać na „oficjałkę”. Kolejność jest więc nieco inna – najpierw powstaje „coś”, na czym się zjeżdża, a co do konkursu „to się zobaczy”.

Oruńskie „Coś” przytacza na myśl wspomnianego wyżej dżentelmena, który z zapałki, agrafki i kawałka sznurka potrafił skonstruować np. kosiarkę do trawy (i pewnie dałoby się na niej również zjechać). Otóż przy ulicy Gościnnej można zobaczyć taką oto konstrukcję:  kosz od wózka sklepowego, para nart i domowy grill. I na tym można zjechać? – zapyta ktoś.

No ba, wystarczy odkręcić kółka od wózka, a do koszyka przymocować narty. Dla większej „bajery” w środku montujemy jeszcze kilka elementów grilla, które w naszym bolidzie pełnią funkcję kierownicy.
- No ale ktoś na tym zjeżdżał ? – temat można drążyć nadal. Otóż według naszych informatorów,  „nartogrillowózek” (kolejność skrótów przypadkowa) został już przetestowany na placu zabaw przy ulicy Gościnnej.

- Też mi coś, z piaskownicy to i ja potrafię zjechać – zauważy ktoś ironicznie. W tym przypadku nie chodzi jednak o piaskownicę,  ani też o ławkę,  lub zapomnianą przez wszystkich górę ziemi, czy nawet ślizgawkę. Otóż nasi „rajdowcy” postanowili sprawdzić swój bolid na… pomniku.

Ale takim bez buńczuka, ważnej postaci i napisów. Za to z artystyczną myślą przewodnią: zróbmy duży pomnik w kształcie kamienia! (sztuka niejedno ma imię). „Kamień” ma kilka metrów wysokości, przewrócony „do poziomu” nieco mniej.  W tej pozycji idealnie nadaje się na testy „nartogrillowózka”.

A te ostatnie przeprowadzano pod osłoną nocy.  Możemy tylko zgadywać, że musiało być przy tym „dużo śmiechu i zabawy”. Pomnik nie miał tyle szczęścia, płozy NGW odcisnęły na nim trwałe piętno. ..

Wszystko wskazuje, że „nartogrillowózek” karierę ma już za sobą. Oruńskie „Zjeżdżanie na byle czym” skończyło się na śmietniku. Właśnie tam (przy placu zabaw na Gościnnej 14) można jeszcze zobaczyć ten niezwykły pojazd.

Galeria artykułu

To się nazywa zjazd!

To się nazywa...

To się nazywa zjazd!

To się nazywa...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (3)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

195.1.64.*

23:17, 05/04/11

Wuzek zawiniety z zatoki buhaha cala Orunia!!!

zgloś naruszenie
awatar

p.olejarczyk

89.77.71.*

22:38, 05/04/11

hahahah Pani ":p" dopadła mnie nawet tu :)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.74.253.*

22:36, 05/04/11

Olej, wezwij egzorcystę i to w trybie "emergency" :p

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA