Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Wtorek, 12/11/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

O drugiej połowie lepiej zapomnieć

MojaOrunia.pl » Sport » ...

 20 dodane: 20:13, 09/04/11

tagi:piłka ręcznaSPRSpójniaWybrzeżesportmeczwyprowadzka

Spójnia Wybrzeże Gdańsk - KS AZS UWM Olsztyn: Nudna pierwsza połowa, która zakończyła się tradycyjnym scenariuszem, czyli wysokim wynikiem dla gdańskich szczypiornistów. Zaś o drugiej części meczu zawodnicy SPR muszą jak najszybciej zapomnieć - taka gra na pewno nie przyniesie sukcesu z Pomezanią Malbork, najgroźniejszym rywalem Wybrzeża w toczącej się obecnie batalii o awans do I ligi.

O drugiej połowie lepiej zapomnieć
O drugiej połowie lepiej zapomnieć
Fot. gosc

Fotografia 1 z 20

Mecz, po rozpoczęciu przez zawodników SPR, został szybko przerwany. Kłopoty sprawiła tablica świetlna na hali AWFiS. 5 minutowa chwila dekoncentracji nie wpłynęła na naszych zawodników, którzy pierwsi zdobyli bramkę w tym spotkaniu. Po skutecznej grze w obronie, trzy bramki z kontry zdobył Radosław Steege. Po 6 minutach gry wynik 5:2 dla SPR. 

W 7 minucie na czystej pozycji znalazł się Jacek Sulej, który trafił w bramkarza w sytuacji sam na sam. W 9 minucie piłkę przechwycił Adam Ziarnicki, lecz popełnił błąd kroków. 10 minuta to prawdziwe "ostrzeliwanie" Macieja Koledzińskiego, który wybronił 4 rzuty pod rząd. Dopiero rzut Michała Derdzikowskiego ostatecznie  pokonuje bramkarza gości. Dobrą forma od początku spotkania popisywał się bramkarz AZS Koledziński. Partnerzy z pola nie byli jednak skłoni mu pomóc.

Twarda gra w obronie przyniosła skutek w postaci bramek Krzysztofa Młynarka i Pawła Ciszewskiego. Trener gości Karol Adamowicz nie wytrzymał i zmuszony był prosić o czas - wynik na tablicy ukazywał 13:4 dla Spójni-Wybrzeża. W grze obronnej SPR widać było determinacje na zasadzie: „Nie ma piłek straconych”. Wynik mógłby być o wiele większy, gdyby nie fakt ze gdańszczanie nie potrafili wykorzystywać sytuacji sam na sam.

W 22 minucie indywidualna akcja Bartosza Walaska przyniosła gromkie brawa na trybunach. Ostatnie 5 minut to gra „pod publikę”: wyszukane wrzutki, indywidualne akcje, a co ważniejsze każda akcja kończy się golem. Bardzo dobrze wprowadził się do drużyny „stary-nowy” zawodnik SPR Wojciech Kasperek, który kończy pierwszą odsłonę bardzo dużym procentem skuteczności.

Już od długiego czasu gdańszczanie zmuszeni są grać atak pozycyjny. Dopiero na ostatnią minutę zespoły się otworzyły. Przyniosło to skutek w postaci gry bramka za bramkę. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 26:11 dla SPR Spójnia Wybrzeże Gdańsk

Drugą cześć gry otwierają przyjezdni bramką Radosława Dzieniszewskiego. Od drugiej połowy spotkania w gdańskim zespole znów możemy ujrzeć Andrzeja Bystrama. Gra się zaostrzyła, co potwierdzają dwuminutowe wykluczenia Bartosza Walaska i Dzieniszewskiego. Nic nie zapowiadało załamania w grze SPR-u, grali nadal efektownie i efektywnie. Czwartą minutę drugiej części gry otworzyła skuteczna "wkrętka" Kamila Konopa. Jak w transie kolejne piłki zbijał Koledziński.

W 38 minucie zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Gdańscy szczypiorniści zablokowali się i nie potrafili wykorzystywać nawet rzutów karnych. Trener AZS-u krzyczał z linii bocznej boiska, by olsztynianie zmienili swój system w grze obronnej. Sulej i Derdzikowski kryci byli indywidulanie, co skutecznie przeszkodziło gospodarzom na zdobycie bramki. AZS skutecznie odrabiał straty z pierwszej połowy.

Jedna w 41 minucie na tablicy widoczny był wynik 31:18. Wszyscy myśleli, że SPR znów wchodził na dobre tory.

Głównym motorem napędowym Olsztynian został Adrian Wojciechowski , który każde podanie zamieniał na bramkę.

- Trener w szatni mówił nam, by przyspieszyć grę. Uczulał nas, że to SPR biegał całą pierwszą połowę. Mieliśmy nadzieję, że się zmęczą. Tak było. I w drugiej połowie spotkania to wykorzystaliśmy. Nie było gry na mnie. Takie były założenia, jak jest okazja to rzucamy. Weszło w drugiej połowie i tak się utrzymało. Z grą jaką zaprezentował SPR w drugiej połowie, można się martwić o wynik meczu z Pomezanią. Szybkością to jednak SPR góruje nad Malborkiem. Oczywiście gratuluję zwycięstwa gdańszczanom i powodzenia w awansie do pierwszej ligi - mówił po meczu rozgrywający Olsztynian.

Wracamy do meczu. SPR zagubił swój rytm gry z pierwszej połowy. Brak skuteczności był aż nadto widoczny. Trener Mońko pozostawał spokojny i nie prosił o czas. W 49 minucie pogoń AZS-u AWM nadal się nie zakończyła, przewaga zmalała do 10 bramek (34:24). Spójnia-Wybrzeże nie czuje się najlepiej w atakach pozycyjnych, co chwila odgwizdywany był faul w ataku, lub przekroczenie linii pola bramkowego.

Gdańszczanie, którzy nadal męczą się w ataku nie potrafili zdobyć bramki od dwóch minut. Cały czas utrzymywała się 10 punktowa przewaga. Olsztynianie zaczynali się niebezpiecznie zbilżać, gdy do końca meczu zostały 4 minuty gry. Strata AZS nadal wynosiła „tylko” 8 bramek. Widoczne było zdenerwowanie w szeregach gdańskiego zespołu. Drugi czas o czas poprosił trener gości. Minuta do końca spotkania i 39:30 dla SPR-u. Na 30 sekund przed końcem akcje wyprowadzają jeszcze goście, która nie przyniosła skutku, gdyż mecz zakończyła syrena.

Michał Derdzikowski cały mecz skomentował w następujący sposób. - Generalnie całe spotkanie słabo zagraliśmy. Wynik sam świadczy za siebie. Mogło być lepiej, gdyby nie zawiodła nas skuteczność. Pierwszą połowę zakończyliśmy dobrym wynikiem, co chyba rozluźniło nasze szeregi i w drugiej było już troszkę gorzej. Pojawienie się w składzie Andrzeja Bystrama i Wojtka Kasperka na pewno nas wspomoże w meczu z Pomezanią, są to zawodnicy którzy decydują o postawie zespołu.

Spytany czy następny mecz z Sokołem, obudzi wspomnienia o hali na Oruni odpowiedział:

- W jakimś stopniu tak. Natomiast my nie patrzymy wstecz tylko idziemy do przodu. Zmieniają się nazwy, zmieniają się hale, natomiast my cały czas gramy o awans.

SPR Spójnia Wybrzeże - KS AZS UWM Olsztyn 39:30 (26:11)

Składy :

SPR Spójnia Wybrzeże: Kasperek, Połom - Walasek 8, Ciszewski 6, Jasowicz 5, Młynarek 4, Steege 4, Derdzikowski 4, Bystram 3, Konop 2, Ludian 2, Bronk 1, Sulej 1 oraz Wiśniewski

KS AZS UWM: Uściński, Koledziński - Wojciechowski 10, Dzieniszewski 7, Biliński 3, Rugień 3, Rykowski 2, Łazicki 2, Wierzbicki 2, Pstrągowski 1 oraz Ziarnicki, Olszewski, Bonk

Kary :

SPR Spójnia Wybrzeże - 6 minut

KS AZS UWM - 4 minuty

Karne :

SPR Spójnia Wybrzeże 2/6

KS AZS UWM 2/3

Widzów : 50

O drugiej połowie lepiej zapomnieć

O drugiej...

O drugiej połowie lepiej zapomnieć

O drugiej...

O drugiej połowie lepiej zapomnieć

O drugiej...

O drugiej połowie lepiej zapomnieć

O drugiej...

O drugiej połowie lepiej zapomnieć

O drugiej...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (2)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

84.38.17.*

17:08, 30/04/11

Nazwę zmieniacie-Kibiców nie macie!

zgloś naruszenie
awatar

Myza

89.74.255.*

17:26, 12/04/11

ja chce już I lige

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA