Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Wtorek, 22/08/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

24-godzinna ekipa na Oruni

 11 dodane: 13:33, 08/07/11

tagi:GFISJohnson & Johnsonpracownicy

160 pracowników Johnson & Johnson pojawiło się wczoraj w Trójmieście i okolicach, w tym wielu z nich na Oruni. Malowali płoty, montowali nowe huśtawki, pracowali w ogrodach, naprawiali balkony. A w sobotę na tyłach Gościnnej Przystani i boisku „Dziesiątki” zorganizują festyn dla dzieci. O co chodzi w całej akcji?

24-godzinna ekipa na Oruni
24-godzinna ekipa na Oruni
Fot. Ewa Sasimowska

Fotografia 1 z 11

- Nie wierzyłem, że nagle przyjedzie do nas taki tłum ludzi, którzy za darmo przez cały dzień będą pracować w naszych Domach dla Dzieci. Ta pomoc jest dla nas nieoceniona – mówi Piotr Wróblewski, reprezentant Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej.

To właśnie ta instytucja, która w Trójmieście prowadzi kilka Domów dla Dzieci (w tym dwa na Oruni), otrzymała wsparcie ze strony Johnson & Johnson. I to wcale niemałe. Oprócz „wypożyczenia” swoich pracowników na 24 godziny, firma wyłożyła dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy złotych. Za te pieniądze zakupiono niezbędne do przeprowadzenia całej akcji materiały – farby do malowania płotów i ścian, ziemie i sadzonki do ogrodów, huśtawki i piaskownice na place zabaw.

160 pracowników firmy zobaczyliśmy wczoraj w 11 ośrodkach – w Tczewie, Gdyni, Osowej, na Wyspie Sobieszewskiej i właśnie na Oruni.

GFIS ma tutaj trzy „punkty” – dwa Domy dla Dzieci (do nich trafiają dzieci, które nie mają opieki rodzicielskiej) i coraz bardziej znany na dzielnicy – Dom Sąsiedzki „Gościnna Przystań”.

Plac przed Domem przy Trakcie Św. Wojciecha 377A zyskał wczoraj nowe huśtawki i trampolinę. Robotnicy z J&J odmalowali płot, wyremontowali stare urządzenia zabawowe.

W Domu przy Gościnnej 15 odmalowano balustrady, posadzono kwiaty, zakupiono nowy stół z ławami.
Skwer przy Gościnnej Przystani wzbogacił się o piaskownicę i nowe rośliny. Obudowany został śmietnik. Do Domu Sąsiedzkiego zakupiono sprzęt ogrodniczy – kosiarkę, łopaty, taczkę.

Ze wsparcia J&J skorzystał również Środowiskowy Dom Samopomocy „Nowiny”.

Johnson & Johnson w tym roku obchodzi swoje 125-lecie. Rafał Bachan, dyrektor sprzedaży firmy tłumaczy, że nie jest to jedyny powód dlaczego J&J angażuje się w podobne akcje.
- Mamy wpisane w swoje credo obowiązek pomagania społecznościom lokalnym. Zaangażowanie naszej firmy widoczne jest w wielu punktach świata – w Afryce, w rejonach objętych klęskami żywiołowymi. Pomagamy również w Polsce – mówi Bachan.

Skąd pomysł na akcję w Trójmieście, w tym i na Oruni?
- Nawiązaliśmy współpracę ze stowarzyszeniem Centrum Aktywności Lokalnej, które wskazało, że tutejsze ośrodki potrzebują wsparcia – odpowiada dyrektor sprzedaży Johnson & Johnson.

Zdecydowano, że w tym roku integracja pracowników firmy będzie wyglądała inaczej. Zamiast „klasycznych” imprez (przykładowa opcja: dzik, paintball, Krzysztof  Krawczyk i alkohol), które organizują odpowiednie agencje, ekipa J&J zakasała rękawy i ruszyła do Trójmiasta i okolic…

I choć niektórym akcja J&J może kojarzyć się z zabiegami PR-owskimi lub z PRL-owskim czynem społecznym, pracownicy firmy zapewniają, że w tym przypadku chodzi o coś innego. W skrócie opisują to następująco:  „ połączenie przyjemnego z pożytecznym”.
- Zdaję sobie sprawę, że tego typu akcje świata nie zmienią. My jesteśmy tutaj jeden dzień, ale robimy co możemy, aby pomóc jak największej ilości osób. To naprawdę wspaniały sposób integracji. Zdecydowanie lepsza opcja niż firmowy paintball – uśmiecha się Monika Schmidt, kierownik ds. medycznych rejestracji w firmie Johnson & Johnson.

Kilkadziesiąt osób z J&J zdecydowało się zorganizować w sobotę festyn dla oruńskich dzieci. Start imprezy zaplanowano na godzinę 11:30. Udział jest bezpłatny. Festyn odbędzie się na tyłach Domu Sąsiedzkiego (Gościnna 14), a także na boisku Gimnazjum nr 10 (Gościnna 17).
24-godzinna ekipa na Oruni

24-godzinna...

24-godzinna ekipa na Oruni

24-godzinna...

24-godzinna ekipa na Oruni

24-godzinna...

24-godzinna ekipa na Oruni

24-godzinna...

24-godzinna ekipa na Oruni

24-godzinna...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (5)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

148.177.128.*

21:56, 10/07/11

Jestem jedną z tych 180 osób które tam pracowały i jestem bbb szczęśliwa że mogłam zrobić coś dla innych mam nadzieję że to nie był mój ostatni raz...

zgloś naruszenie
awatar

Graszka

89.231.179.*

08:06, 09/07/11

Dziennikarze, zalewają nas tanią sensacją, piszą jedynie o nieszczęściach całego świata. Dlatego też miło przeczytać coś tak pozytywnego. Gratulacje dla firmy za niebanalny pomysł. Ps. czytelnicy jak zwykle ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.77.68.*

21:13, 08/07/11

Trzeba było tą ekipę przysłać w celu zagospodarowania placu w rejonie ul. Ubocze i Przy Torze tutaj dopiero dzieciaki nie mają powodu do radości nie mają co ze sobą robić.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.77.68.*

21:10, 08/07/11

Trzeba było przysłać tą ekipę na ul.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.11.76.*

21:04, 08/07/11

a co o złomiarzach?

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA