Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Czwartek, 27/07/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Opowiadania z "lumpenproletariackiej dzielnicy"

 1 dodane: 18:17, 04/08/11

tagi:książkaOruniapisarz

W zeszłym roku pojawiła się w sprzedaży książka, w której mieszkający przez wiele lat na Oruni autor opisuje swoje wspomnienia. Znaleźć w niej również można kilka interesujących wątków z dawnego życia dzielnicy.

Kazimierz Stopa na ulicy Oruńskiej (dzisiejszy Trakt Św. Wojciecha)
Kazimierz Stopa na ulicy Oruńskiej (dzisiejszy Trakt Św. Wojciecha)
Fot. Archiwum rodziny Stopa

Fotografia 1 z 1

- To optymistyczna książka, choć niekiedy opisuje tutaj rzeczy niezbyt wesołe. Są i opowiadania, które dotyczą tylko i wyłącznie Oruni  – mówi Kazimierz Stopa, autor książki „Supermarket” i mieszkaniec Oruni od 1946 roku. Obecnie mieszka on na Chełmie.

- W „Paczkach” opisuję autentyczną historię, która wydarzyła się w parafii Św. Ignacego i zakończyła śmiercią jednego z tamtejszych proboszczy. „Lwowianka” to moje wspomnienia z czasów szkolnych, kiedy chodziłem jeszcze do oruńskiej „Siódemki”, wtedy zwanej „tepedówką”, lub „bezwyznaniową”– tłumaczy Stopa.

Ale także w innych opowiadaniach (w książce jest ich kilkanaście) znaleźć można nawiązania do Oruni.

W „Przestrodze” oczami bohatera oglądamy tragiczne w skutkach zamieszki z grudnia 1970 roku. Na Wybrzeżu w starciach z milicją i wojskiem zginęło wówczas kilkadziesiąt osób. Strzały do robotników, patrolujące niebo helikoptery, grupy szabrowników, powszechny strach i chaos – Stopa opisuje swoją ówczesną „wycieczkę” z Gdańska do Gdyni. W tamtym czasie w kanale Raduni znaleziono martwego milicjanta – wspomina w „Przestrodze” autor.

Z kolei z zamieszczonego na końcu książki komunikatu (wycinek z prasy) Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku poznajemy listę osób, które „w wyniku zajść do jakich doszło w grudniu” poniosły śmierć. Wśród nich jest też mieszkaniec ulicy Perłowej – Bogdan Sypka.

- Nie kursowała wtedy miejska komunikacja z Gdańska na Orunię. Wracałem do domu Raduńską i Nowiny. Trakt był wtedy przebudowywany, wiele fragmentów ulicy było rozkopanych – opowiada o wydarzeniach grudniowych autor „Supermarketu”.

I przypomina sobie wojskowe patrole, na które można było trafić w wielu punktach Oruni.
- Często kręcili się w okolicy ulicy Dworcowej, koło Domu Kultury. Wtedy wprowadzono godzinę milicyjną, nie można było swobodnie się poruszać w określonych godzinach – dopowiada.

W swojej książce Stopa nazywa Orunię „dzielnicą lumpenproletariacką”. Dlaczego?
- Po wojnie mieszkała tu bardzo różnorodna zbieranina ludzi. Byli gdańszczanie o korzeniach niemieckich, przyjechało wiele osób z Wilna, trafiali się też warszawiacy. To była dzielnica robociarska – odpowiada autor „Supermarketu”.

Książka nie ma wielkiego nakładu – jest to zaledwie 200 egzemplarzy. Można ją dostać m.in. w Księgarni Ossolineum (Łagiewniki 56), a także zamówić na stronie: www.grupaplus.net
Kazimierz Stopa urodził się w 1940 roku, czterdzieści kilometrów od Buga. Od 1946 roku mieszkał w Gdańsku Oruni. Przez ponad trzydzieści lat pracował jak zecer w poligrafii.

Galeria artykułu

Kazimierz Stopa na ulicy Oruńskiej (dzisiejszy Trakt Św. Wojciecha)

Kazimierz Stopa...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (8)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

31.63.237.*

14:33, 21/03/15

Mieszkałem w tamtym okresie na Oruni i wtedy nikt nie widział żadnej jeszcze przebudowy Jedności Robotniczej, prace rozpoczeły się dużo pózniej.

zgloś naruszenie
awatar

Rada Osiedla

89.69.102.*

22:15, 15/08/12

Jedna książka ostała się w "Gościnnej Przystani" przy ul. Gościnnej 14. Dodatkowo kilka sztuk będzie dostępnych na Pchlim Targu, którego dokładny termin jeszcze nie jest znany. Kontakt: ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

barborka37

87.204.175.*

18:11, 15/08/12

Gdzie można kupić tę książkę ? podajcie namiar !!!

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.75.110.*

07:23, 12/08/11

Niestety tej książki nigdzie nie ma

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.74.253.*

22:52, 10/08/11

Ach ta poprawność polityczna,trochę dystansu, bo niedługo będzie obciach kupić serek homogenizowany.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

79.184.181.*

20:45, 08/08/11

"Fawele" to nie Orunia, "Lumpenproletariat" to nie mieszkańcy Oruni, Panie Dziennikarzu, tu się tak nie mówi i nie pisze o Oruni i Oruńczykach ... czy zamieści Pan sprostowanie.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.77.71.*

14:17, 08/08/11

Na stronie grupaplus.net nie ma?

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.75.110.*

13:49, 08/08/11

Problem żeby ją kupić. Nigdzie nie ma. Może ktoś wie gdzie?

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA