Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Piątek, 18/08/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Nie„gościnna” poczta – komediodramat w 3 aktach

 2 dodane: 21:24, 09/08/09

tagi:pocztagościnna

40-minutowe kolejki, regularne gubienie awizo, niedostarczanie przesyłek na czas, zła organizacja pracy – tak o poczcie przy ulicy Gościnnej wypowiada się gros jej klientów. Po naszej interwencji rzecznik instytucji obiecuje przyjrzeć się sprawie.

Nie„gościnna” poczta – komediodramat w 3 aktach
Nie„gościnna” poczta – komediodramat w 3 aktach
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 2


Informacje o tym, że na poczcie przy Gościnnej „coś jest nie tak” otrzymaliśmy od naszego czytelnika, który poprosił nas, abyśmy zajęli się tą sprawą. Mężczyzna podał nam kilka przykładów tej – jego zdaniem – chorej sytuacji:
- Na tej poczcie człowiek ma wrażenie, że pracujący tam ludzie w ogóle nie liczą się z czasem klientów. Na wydanie głupiego listu trzeba czekać po kilkanaście minut. I to już po tym jak podejdzie się do okienka. Bo zanim przyjdzie twoja kolej, to i godzinę można tu stać. Nie wszystkie okienka są czynne, nic nie jest posegregowane, obsługujące panie nie mają pojęcia gdzie co leży. Często okazuje się, że listu nie można znaleźć. I trzeba przyjść następnego dnia. Ta poczta to jakiś żart!
Nasz rozmówca chciał pozostać anonimowy. Aby uzyskać więcej informacji, ruszyliśmy na Gościnną.

Źródło
Scena pierwsza. Na poczcie. W kolejce stoi kilka osób. Godzina 12:00.
Podchodzę do okienka, przy którym kolejki nie ma. Za nim siedzi pani, która wertuje coś w dokumentach. Podaję swoje imię, nazwisko, nazwę redakcji, przedstawiam problem i pytam o możliwość skontaktowania się z naczelnikiem placówki. Pani jest uprzejma, obiecuje zawołać „kogoś kompetentnego”. Wychodząc na zaplecze, informuje mnie krótko.
- Tylko żadnych zdjęć pan tu nie robi!
Po kilku minutach urzędniczka wraca. Okazuje się, że pani naczelnik nie może ze mną rozmawiać.
- Nie mamy nic do powiedzenia. Od komentarzy jest rzecznik. Ma siedzibę chyba na Targu Rakowym.
Pani wciąż nieufnie patrzy na mój aparat. Chowam go za siebie. Wychodzę przed pocztę.

Klienci... i nie tylko
Scena druga. Przed pocztą. Samo południe już minęło.
Zatrzymuję osoby spieszące na pocztę. Przedstawiam się, tłumaczę problem, jak mantrę dodaję uspokajające zdanie, że „nie jestem akwizytorem i nic nie sprzedaję”. Skutkuje. Ludzie godzą się poświęcić mi swój czas. „Co z tą pocztą?” – pytam.
- A bo to coś nowego jest, taki burdel tutaj? – odpowiada pytaniem na pytanie starszy mężczyzna. – Ja na przykład nigdy jeszcze nie dostałem pierwszego awizo, zawsze tylko powtórne. Kiedy idę na pocztę odebrać przesyłkę, to często nie mogą jej znaleźć, kilka razy wróciła ona do nadawcy. Po prostu komedia. To znaczy teraz się śmieję. Ale tak to byłem... – tu pada kilka niecenzuralnych słów.
- Ja już się przyzwyczaiłem, że panie w okienkach siedzą „tyłem do klienta” – śmieje się młody mężczyzna.
Inna kobieta na moje pytanie wybucha śmiechem i macha ręką zrezygnowana.
- Ale... może ... coś... wspólnymi siłami uda się zmienić... czy coś – „argumentuję”.
- Szkoda czasu. Ale życzę powodzenia.
Kolejna pani słucha mnie uważnie, po czym wyjaśnia krótko:
- Ja panu nic na ten temat nie powiem. Ja sama tu pracuję. Śpieszę się do pracy.
Pojawia się też ktoś, kto broni poczty:
- No i co, że się długo czeka? Wszędzie się czeka w kolejkach. A co w innych instytucjach wszystko od razu się załatwi? – pyta mnie rzeczowo następna respondentka.

Powrót do źródła

Scena trzecia. Na poczcie. Dwie kolejki. Kilkanaście osób. 13:00
Informuję ludzi, że będę robił kilka zdjęć do artykułu. Nikt nie protestuje, ale każdy odwraca się tyłem do kamery. Ludzie są jednak rozmowni.
- Zaraz pan zobaczy, ile się tutaj czeka na list. Awizo mam z wczoraj, może przez to będzie szybciej – śmieje się Mikołaj Trun, dla którego podanie swoich danych dziennikarzowi nie stanowi (o dziwo!) żadnego problemu.
Wreszcie nadchodzi kolej pana Mikołaja. Wręcza urzędniczce awizo. Czekamy. Pani wertuje karton z listami. Coś się nie zgadza. Jeszcze raz. Mija minuta, dwie... wreszcie jest, jest list! Czas nienajgorszy – 5 minut.
- Oczywistym jest, że na każdej poczcie są jakieś opóźnienia, ale to, co się dzieje tutaj, to przechodzi wszelkie pojęcie. I to odkąd pamiętam, to jest od jakiś piętnastu lat. Dobrze, że to awizo było z wczoraj, to czekałem tylko 5 minut na wydanie listu. Jak awizo jest z kilku dni, to czasem i postoję sobie z 15 minut. Albo się okazuje, że listu po prostu już nie ma – komentuje Mikołaj Trun. - Na tej poczcie jest problem z organizacją pracy. Mamy XXI wiek, a tu segregacja listów wygląda następująco: 4 kartony i pani przerzucająca je powoli paluszkiem. Czy naprawdę wymagam za dużo? – zastanawia się pan Mikołaj.

Na scenę wkracza rzecznik

- Wystąpiły trudności kadrowe. Mamy sezon urlopowy w pełni, a na dodatek jedna z pracujących osób na poczcie złamała ostatnio nogę. Na Gościnnej po prostu brakowało ludzi. Rozmawiałem z panią naczelnik tej poczty i zapewniła mnie, że już od przyszłego tygodnia przyjdzie osoba na zastępstwo. Wszystkie okienka będą obsadzone i czynne dla klientów – informuje Jacek Przyborski, rzecznik gdańskiej poczty.
- Panie rzeczniku, ale problem z pocztą na Gościnnej – zdaniem klientów – istnieje nie od kilku tygodni tylko od wielu lat... – dopytuję dalej.
- Obiecuję przyjrzeć się tej sprawie dokładniej. Wysyłam zaraz maila do dyrekcji jednostki nadrzędnej tej placówki, to jest do Oddziału Rejonowego Poczty Gdańskiej – odpowiada rzecznik. - Oni powinni się tym zająć. Może nastąpić dokładna wizytacja poczty na Gościnnej, może też zostać wysłany tam tzw. tajny klient. Te sygnały niezadowolenia od klientów poczty na pewno nie zostaną zlekceważone. Proszę o telefon w przyszłym tygodniu. Być może będę już mógł powiedzieć więcej na temat rezultatów tej kontroli...

Kurtyna. Tymczasowa.


Galeria artykułu

Nie„gościnna” poczta – komediodramat w 3 aktach

Nie„gościnna”...

Nie„gościnna” poczta – komediodramat w 3 aktach

Nie„gościnna”...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (9)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

83.25.79.*

15:02, 09/01/14

Moje listy krążą po dzielnicy a ja dostaje obce. To jest chore. Rachunki zawiadomienia bo ślepa piz...nie potrafi czytać!

zgloś naruszenie
awatar

gosc

188.146.38.*

18:29, 16/10/13

MAMY KOŃCÓWKĘ ROKU 2013 I W DALSZYM CIĄGU NA "GOŚCINNEJ" POCZCIE BEZ ZMIAN... TYM PANIOM JEST ZA DOBRZE. NIECH PÓJDĄ NA BEZROBOCIE NA 3 LATA TO ZACHCE SIĘ I PRACOWAĆ. JAK WSZĘDZIE JEST JEDEN MAŁY WYJĄTEK - ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.97.*

14:34, 01/05/12

świetny artykuł, tylko, że do tej pory nic, a nic się nie zmienia... nadal z 4 okienek tylko 2 są czynne, i nadal jeżeli pójdziesz coś załatwić w godzinach od 11 - 14 to musisz spędzić tam co najmniej godzinę, a ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

16:40, 15/09/09

Również mój list polecony zniknął;-) Na jego znalezienie czekałam 20 min. Wreszcie pani się poddała i poprosiła mnie o numer telefonu. Mieli oddzwonic jak znajdą. Cóż, nie znaleźli;-) A najgorsze jest to, że ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

13:01, 11/08/09

Ale mają wyremontowany budynek i mieszczą się w jednej z najładniejszych zabytkowych willi na Oruni :)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

09:40, 10/08/09

najlepsza pora na załatwiania spraw na poczcie to 19:50, o 20:00 zamykają, to przed końcem pracy uwijają się, że aż furczy

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

09:35, 10/08/09

raz jak byłam były otwarte dwa okienka - przy obu kolejka, przy trzecim nie było kolejki, ale pani powiedziała, że mnie nie obsłuży, bo właśnie pracuje

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

00:22, 10/08/09

Fajnie, że w końcu ktoś się za to wziął. Wystarczyła jedna interwencja dziennikarza i od razu "góra" zareagowała. Czekamy na rozwój wydarzeń, ale z góry dzięki za pomoc

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

23:42, 09/08/09

Norma... zawsze trzeba czekac.... i co nie przyjde to tylko jedno okienko czynne a sa tam 3 ? Kilka razy podchodzila jakas kobieta ? Naczelnik ? i do rzadnego okienka nie podeszla zeby kolejki sie zmniejszyly...

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA