Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Wtorek, 23/05/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Zwierzęta można traktować tak...

 1 dodane: 19:22, 21/11/11

tagi:radakarmazbiórkakotypsyschronisko

Na Oruni i Olszynce nie brakuje nieodpowiedzialnych mieszkańców – to właśnie z tych dzielnic trafia do gdańskiego Schroniska „Promyk” najwięcej porzuconych psów i kotów. Ale jest i druga strona: reprezentanci lokalnej Rady Osiedla organizują zbiórkę karmy dla zwierząt. Czy taka akcja ma jednak sens?

Zwierzęta można traktować tak...
Zwierzęta można traktować tak...
Fot. schroniskopromyk.pl

Fotografia 1 z 1

Są bite, głodzone, wyrzuca się je do śmietników, jeszcze żywe zakopuje się w ziemi, przywiązuje się  je do drzew i zostawia w lesie – psy i koty, którym udało się przeżyć tego typu bestialskie potraktowanie ze strony swoich właścicieli, często trafiają do schroniska. Tam z reguły mają zapewnioną opiekę – miska jest pełna, kojec i kuweta są regularnie sprzątane i to co równie ważne, a może i istotniejsze - ludzie zachowują się normalnie.

- Takich historii, łapiących człowieka za serce, jest tutaj całe mnóstwo. Pamiętam chociażby Amstaffa, którego właściciel, jak wynikało z relacji świadków, potraktował siekierą. Pies zdechł nam na stole operacyjnym – mówi Piotr Świniarski, kierownik gdańskiego Schroniska „Promyk”, które mieści się na Kokoszkach.

Obecnie przebywa tutaj około 420 psów i blisko 70 kotów. Najczęściej ich dawni właściciele zachowywali się wobec nich poprawnie. Do czasu, kiedy nie stwierdzili, że zwierzęta nie są już im potrzebne. Zamiast poszukać im nowego domu, po prostu je porzucili. Tak było szybciej i taniej.

- 15-letni Owczarek przeżył poważny wypadek, miał uszkodzoną miednicę. Właściciel uznał, że z psa już nic nie będzie i go zostawił. Tymczasem zwierzak pomyślnie przeszedł operację, jest w dobrej formie, czasem tylko jak za szybko biega, to się przewraca. Ale wcale nie trzeba go jeszcze usypiać – opowiada Świniarski.

Jak mówią pracownicy Schroniska „Promyk”, najczęściej psy i koty trafiają tutaj z Oruni i Olszynki. Nieco rzadziej ze Stogów i Brzeźna.

- Nie wiem, czemu tak jest. Może mieszkają tu mniej odpowiedzialni ludzie? A może po prostu w takich nieco mniej zabudowanych dzielnicach łatwiej jest porzucić zwierzaka? – zastanawia się Świniarski.

Pan Marek, w przeszłości mieszkaniec Oruni, obecnie bezdomny, który żyje ze sprzedaży złomu i makulatury, mówi, że nie ma miesiąca, aby w okolicznych śmietnikach nie natknął się na porzucone zwierzęta.
- To są najczęściej szczeniaczki. Jak one piszczą, jak się trzęsą. Nic dziwnego, przecież one muszą się strasznie bać. Jakiś „żartowniś” wyrzucił je do śmieci. Ja to bym takiego… - tu następuje kilka mocnych słów.

Inaczej na sprawę patrzy Dorota Musiał, członkini Rady Osiedla „Orunia-Św.Wojciech-Lipce”. Według niej nie zawsze chodzi o okrucieństwo ludzi.
- Często to jest po prostu zaniedbanie ludzi. Fajnie jest mieć pieska, ale mało kto myśli o tym, że suczkę warto wysterylizować. Później zachodzi ona w ciążę i podejrzewam, że niepilnowane szczeniaki po prostu uciekają. Podobny scenariusz można zaobserwować także na wsiach – mówi.

I dodaje.
- Koszt sterylizacji to jakieś 250 złotych. Nie każdego stać na taki wydatek. Ale trzeba być odpowiedzialnym za własne zwierzęta.

Ale radni osiedla nie tylko snują teorie. Chcą też przejść do działania. W najbliższych dniach organizują wśród mieszkańców dzielnicy zbiórkę karmy dla psów i kotów. Dary mają trafić do Schroniska „Promyk”. Skąd taki pomysł?

- W jednej ze stacji radiowych puszczali reklamę, w której była prośba o pomoc dla schroniska.  Gdy słyszałem ją kilka razy, naszła mnie myśl, że również my, Rada Osiedla, a przede wszystkim mieszkańcy Oruni, Lipiec, Św. Wojciecha, ogólnie Gdańska możemy pomóc porzuconym zwierzakom. Dodatkowo kilka lat temu byłem w schronisku, przygarnąłem jednego z psów. To było niczym impuls – tłumaczy Mateusz Korsztun, zastępca przewodniczącego Zarządu Osiedla „Orunia-Św.Wojciech-Lipce”. I zapewnia, że sam też dorzuci swoją „cegiełkę”.

Od początku 2011 roku do Schroniska „Promyk” trafiło już 19 ton darów. Najwięcej od szkół i osób prywatnych.  

Jak przypominają reprezentanci Schroniska, dziennie potrzeba tutaj około 100 kg tuszonek drobiowych, 90 kg karmy i 20 kg ryżu. Oprócz tego jest jeszcze sucha karma i puszki z jedzeniem, które przeznaczone są dla chorych zwierząt.

Ale nie wszystkim podoba się akcja radnych osiedla.
- Mnie nikt nie może posądzać o brak miłości do zwierząt. Ale przy tak ogromnym budżecie Schroniska „Promyk”, nie jestem pewna, czy warto przekazywać im jeszcze dodatkową karmę. Lepiej dokarmić w ten sposób zwierzęta, które wałęsają się na ulicach – argumentuje Beata Dunajewska, radna Platformy Obywatelskiej.

Schronisko „Promyk” dotowane jest z miejskiego budżetu. Na rok 2011 przeznaczono tutaj ponad 1,7 mln złotych. W Schronisku pracuje blisko 25 osób, jest też około 20 wolontariuszy.
Karmę dla psów i kotów można przynosić do siedziby Rady Osiedla „Orunia-Św.Wojciech-Lipce” (Gościnna 14 - Dom Sąsiedzki) od poniedziałku do piątku (godz. 16-19). A także w środy (10-12). Można też zrobić to podczas dyżuru radnych w Św. Wojciechu. Ten odbywa się każdy drugi czwartek miesiąca (godz. 18-19) w Szkole Podstawowej nr 40.

Więcej informacji na temat zbiórki można otrzymać pod numerami telefonów: 532 616 079 i 696 234 404.

Galeria artykułu

Zwierzęta można traktować tak...

Zwierzęta można...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (10)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

89.69.118.*

20:46, 22/11/11

Mam nadzieje że ten pełnomocnik będzie i coś pomoże,super że w końcu ktoś zajął się sprawą bezbronnych zwierząt.Oby tak dalej! :)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.118.*

16:20, 22/11/11

Do gościa 22:18 jak tak ci smierdzi w tej piwnicy to posprzątaj!!!!

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.110.*

10:26, 22/11/11

Bo ile można mieć w domu zwierząt??? koty rozmnażają się w zastraszającym tempie.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.11.124.*

09:53, 22/11/11

Beata Dunajewska: Miasta przeznacza pewną kwotę na sterylizację kotów, ale to ciągle za mało. Po interwencji z Kokoszek wystąpiłam o zwiększenie pieniędzy na sterylizację, ale otrzymałam odpowiedź negatywną. ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

lukaszor

62.61.52.*

23:22, 21/11/11

sapphire: na kotach się nie znam, mówiłem raczej o psach :)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

178.181.160.*

22:58, 21/11/11

Słodziutki piesek na zdjęciu ;*

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.110.*

22:18, 21/11/11

DO gościa 20,39 jeśli tak kochasz zwierzątka to zapraszam pod blok 6 klatkowy oddam Ci parę odchowanych i parę młodych kotków od fetoru w piwnicach normalnie można się porzygać jeśli tak lubisz zwierzątka to ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

sapphire

94.78.135.*

21:39, 21/11/11

@lukaszor: Co innego, jak trzyma się w domu kocura - bez kastracji się daleko nie zajedzie. ;)

zgloś naruszenie
awatar

lukaszor

62.61.52.*

20:40, 21/11/11

Ludzie są nieodpowiedzialni i tyle w temacie. Nie musi to być tylko patologia ale głupia moda na posiadanie psa lub dawanie go jako prezent. Szczególnie na zawołanie dziecka. To rodzice posiadają psa a dziecko ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.118.*

20:39, 21/11/11

BRAWO DLA RADY OSIEDLA!!!Taka pomoc dla zwierząt jest jak najbardziej potrzebna!Ludzi którzy tak bestialsko traktuja zwierzęta tak samo bym potraktowała!!!!NIENAWIDZĘ LUDZI KTÓRZY ZLE TRAKTUJĄ ZWIERZĘTA,KTO NIE ...wiecej

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA