Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Czwartek, 21/09/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

ikona

Nie jesteś zalogowany!



separator

Dołacz do nas!

• Rejestracja

REKLAMA

link

Zaproś znajomego na naszą stronę

e-mail znajomego:

Twoje imię:

naglowek partnerzy_wrzeszcz partnerzy_stogi partnerzy_mmtrojmiasto logo_dworku logo_osowa logo_roo stara oliwa

To nie jest miejsce na krzyż?

 2 dodane: 18:28, 23/11/11

tagi:

Przydrożnych krzyży jest w Gdańsku wiele. Także i na Trakcie Św. Wojciecha. Czy to jednak dobry sposób na upamiętnienie ofiar wypadków? A może wystarczyłaby symboliczna mogiła na którymś z gdańskich cmentarzy?

To nie jest miejsce na krzyż?
To nie jest miejsce na krzyż?
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 2

Gdyby żył, obchodziłby jutro 32. urodziny. Dla Darka wszystko skończyło się cztery lata temu (rodzina i znajomi doskonale pamiętają tę datę – 27 lipca 2007 roku, chwila po 8 rano), kiedy wsiadł na motor i rozpędził się na Trakcie Św. Wojciecha. Na wysokości Zrembu inny samochód próbował włączyć się do ruchu. Auto wyjechało nagle, rozpędzony motocyklista nie zdążył wyhamować. Darek zginął na miejscu.

Dziś o tym zdarzeniu przypomina krzyż, który został ustawiony w okolicy ZREMBU, tuż obok jezdni Traktu Św. Wojciecha. Jest tu także kask motocyklisty, są kwiaty, palą się znicze.
- Darek był naprawdę wspaniałym człowiekiem. Kiedy przejeżdżam tamtędy, zawsze moje myśli są przy nim – opowiada Eliza Urban, mieszkanka Oruni, znajoma Darka.

Krzyży, które upamiętniają ofiary wypadków, jest w Gdańsku więcej. I choć symbolizują one wielkie tragedie, coraz częściej pojawiają się głosy (ostatnio można było się o tym przekonać, śledząc dyskusję pod jednym z artykułów na portalu Trojmiasto.pl), które mówią wprost: krzyże powinny zniknąć z gdańskich ulic. Dlaczego?

- Czy gdyby na prywatnej posesji miał miejsce jakiś śmiertelny wypadek, to czy rodzina zmarłego miałaby prawo wbić tutaj krzyż, nie pytając o zgodę właściciela? Oczywiście, że nie. To czemu w mieście można to robić? Pewnie dlatego, że tu nikt za nic odpowiada – denerwuje się pan Stanisław z ulicy Żuławskiej.

Pojawiają się też inne argumenty „na nie”.
- Przydrożne krzyże rozpraszają kierowców, tworzą niepotrzebny chaos – uważa pan Mirosław, mieszkaniec Traktu Św. Wojciecha.

- Stałam w korku na Trakcie Św. Wojciecha. Moje dzieciaki siedziały na tylnym siedzeniu i wyglądały przez szybę. Nagle na poboczu spostrzegły krzyż i znicze. Przestraszyły się, pytały, czemu ten ktoś nie został pochowany na cmentarzu  – opowiada pani Anna, mieszkanka Gdańska.
- No i jak na takie pytanie odpowiedzieć? Uważam, że pobocza dróg nie są odpowiednimi miejscami na wbijanie w nie krzyży. Te powinny być na cmentarzach, albo w kościołach – przekonuje.

Ale nie wszyscy podzielają taką opinię.
- Wielu kierowców, którzy widzą taki krzyż, automatycznie ściąga nogę z gazu. Wiedzą, że tu ktoś zginął, że tu nie można szaleć, że tu trzeba uważać – argumentuje pani Eliza.

- Co komu przeszkadza krzyż przy drodze? Mi on nie wadzi, zdecydowanie bardziej denerwują mnie „wieśniackie” reklamy na ulicach i obciachowe kramiki na chodnikach – mówi pani Marzena z Traktu Św. Wojciecha.

Z wagi problemu zdaje sobie sprawę gdański magistrat.
- Średnio w przeciągu miesiąca dostajemy kilkanaście zgłoszeń od mieszkańców w sprawie przydrożnych krzyży. Ludzie proszą, aby zostały one usunięte. Argumenty są różne. Mogę powiedzieć, że staramy się tę delikatną kwestię jakoś rozwiązać – zapewnia Emilia Salach-Pezowicz z gdańskiego Biura Prasowego.

I na potwierdzenie swych słów dodaje.
- Jednym z rozwiązań jest utworzenie na którymś z gdańskich cmentarzy zbiorowej, symbolicznej mogiły, gdzie można by należycie uczcić pamięć ofiar wypadków. W najbliższych miesiącach właśnie w tej sprawie będą toczyć się rozmowy. W dyskusji uczestniczyć będą m.in. policjanci i członkowie Zarządu Dróg i Zieleni.

To właśnie ta ostatnia instytucja jest odpowiedzialna w mieście za porządek w pasie drogowym publicznych dróg. Każdy kto chce tu np. umieścić reklamę, otworzyć uliczny punkt handlowy, czy też wbić krzyż powinien mieć zgodę urzędników ZDiZ.
- Nie przypominam sobie, aby ktoś zgłosił się do nas o pozwolenie wbicia krzyża przy drodze – mówi Katarzyna Kaczmarek, rzecznik instytucji.

I przyznaje, że ustawianie krzyży w pasie drogowym bez zezwolenia jest działaniem niezgodnym z prawem. Czy też nie powinny więc one zniknąć z poboczy gdańskich ulic?
- To jest delikatny temat. Tu potrzeba kompleksowego rozwiązania – odpowiada Kaczmarek. Ale nie potrafi podać żadnych szczegółów.

Mirosław Dukiewicz, proboszcz parafii Św. Jana Bosko uważa, że stawianie krzyży przy drogach nie jest do końca dobrym pomysłem.
- Dziennie w Polsce w wypadkach samochodowych ginie bardzo wielu ludzi. Gdybyśmy mieli każdego z nich upamiętnić krzyżem przy drodze… aż trudno sobie to wyobrazić. Uważam, że symboliczna mogiła na cmentarzu byłaby odpowiednim sposobem uczczenia ich pamięci.

Od początku roku do końca października na drogach w województwie pomorskim zginęło 555 osób, w Gdańsku – 48. Najgorszym pod tym względem miesiącem okazał się październik: województwo pomorskie -111, Gdańsk – 11.

Galeria artykułu

To nie jest miejsce na krzyż?

To nie jest...

To nie jest miejsce na krzyż?

To nie jest...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (8)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

89.69.117.*

11:57, 24/11/11

Ilekroć przejeżdżam obok tego krzyża zawsze zwalniam, może robią też tak inni kierowcy samochodów? A może właśnie to uratowało komuś życie? Taka tylko refleksja...

zgloś naruszenie
awatar

Graszka

89.231.179.*

10:07, 24/11/11

A ty człowieku, który tak stale krytykujesz ten portal, napisz mądry, interesujący artykuł. O

zgloś naruszenie
awatar

Graszka

89.231.179.*

10:06, 24/11/11

Ilekroć jadę do Gdańska, widzę ten krzyż. Nie znałam tej osoby. Takich krzyży przydrożnych jest ogrom. One nie przeszkadzają, a jedynie uświadamiają jak dużo ludzi ginie na drogach. Dla bliskich, to zapewne ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

0125gd

83.25.74.*

08:34, 24/11/11

przekroczył, nie przekroczył, to dla niego już bez różnicy. Niech mu ziemia lekką będzie. Tak czy inaczej, nie można stawiać krzyża w każdym miejscu gdzie ktoś zginął. Na wojnie żołnierze biegali by między ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

178.181.143.*

07:21, 24/11/11

Gdybyś znał choć trochę historię tego wypadku, to byś wiedział, że motocyklista dozwolonej prędkości nie przekroczył...

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.116.*

05:19, 24/11/11

Według gościa poniżej nie długo bedziemy mieszkać na jednym wielkim cmentarzu.Co mnie to obchodzi że zginą tam jakiś pirat, który nie umie jeździć zgodnie z przepisami. Jakby nie jechcał 150 km/h to by nie ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.110.*

22:04, 23/11/11

Czy portal Moja Orunia musi papugować teksty z innych portali np Wp,Onet już czytaliśmy o tym na innych stronach.Ten portal schodzi na psy co komu przeszkadza ,że ktoś stawia krzyż w miejscu gdzie zginął ktoś ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.25.247.*

21:41, 23/11/11

Mi bardziej od krzyży przeszkadzają przyczepki reklamowe. Jest ich coraz więcej.

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA