Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Sobota, 21/10/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

ikona

Nie jesteś zalogowany!



separator

Dołacz do nas!

• Rejestracja

REKLAMA

link

Zaproś znajomego na naszą stronę

e-mail znajomego:

Twoje imię:

naglowek partnerzy_wrzeszcz partnerzy_stogi partnerzy_mmtrojmiasto logo_dworku logo_osowa logo_roo stara oliwa

"Na koty nie ma mocnych"?

 4 dodane: 14:07, 17/08/09

tagi:

Kilku mieszkańców bloku przy ul. Diamentowej 10 dokarmia bezpańskie koty. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pod oknami innych mieszkańców wyhodowali liczącą kilkadziesiąt osobników kocią kolonię.

"Na koty nie ma mocnych"?
Fot. f.botor

Fotografia 1 z 4

Kogoś nieprzyzwyczajonego ten widok może zdziwić: na chodniku i trawniku leżą koty. Nie dwa, trzy, czy pięć. 36 – jak powiedziała mi przechodząca obok dziewczynka – ale dwie kotki są w ciąży, więc stadko się powiększy! – powiedziała wyraźnie ucieszona.

Jedne wylegują się, inne leniwie spacerują, wszystkie od czasu do czasu zastygają i wpatrują się w okna na wyższych piętrach. To właśnie stamtąd niektórzy mieszkańcy zrzucają im jedzenie.

Ta kocia sielanka traci jednak urok, kiedy podejdzie się bliżej. Niektóre koty, szczególnie młode, są chore. Mają zaropiałe, pokryte naroślami oczy, są wychudzone, ich futra są przerzedzone.

Czy to Orunia czy Indie?

Ta sytuacja podzieliła mieszkańców bloku przy Diamentowej. Większość z nich nie zgadza się na sąsiedztwo kociej kolonii. Wypowiadają się anonimowo:

- Czuję się jakbym mieszkała w Indiach – mówi pierwsza z mieszkanek. - Wszędzie chodzą bezpańskie koty.

- Walczymy z tą sytuacją od kilku lat – dodaje inna. - Apelowaliśmy o załatwienie sprawy do spółdzielni. Nic nie pomogło. Co więcej, spółdzielnia postawiła kotom domki.

- Panie, które dokarmiają koty, nie zgadzają się z racjami innych. Mam dosyć widoku walających się pod oknami misek i nieustających kocich hałasów. Czasami w nocy można wyjść z siebie – mówi inny sąsiad. - Obawiam się, że ta sytuacja może być zagrożeniem dla zdrowia ludzi i zwierząt domowych. Na koty nie ma mocnych...

Co ciekawe, ta cała sytuacja rozgrywa się pod... gabinetem weterynaryjnym, który znajduje się naprzeciwko.

- Sytuacja jest skomplikowana. Ustawodawstwo nie mówi wprost kto ma się tym zająć. Ja nie mam odpowiednich środków. Staram się tam nie patrzeć – odpowiada lekarz.

- To, co się tam dzieje, to tragedia - mówi kierownik Gdańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która zarządza tymi budynkami. - Utworzyły się dwie grupy mieszkańców. Jedni dokarmiają, inni nie zgadzają się na taki stan rzeczy. Nie mam możliwości rozwiązania tego problemu. Postawiliśmy domki, żeby doraźnie uregulować sprawę leżących na tym terenie misek i pojemników na jedzenie. Zgłaszaliśmy ten stan rzeczy do sanepidu i do ochrony zwierząt. Zrzucają obowiazek na nas. To jest utopia. Nie pomogły także pertraktacje z dokarmiającymi koty sąsiadami. Reagują bardzo nerwowo na nasze uwagi.

Faktycznie. Próbowałem rozmawiać z tymi lokatorami. Nie udało mi się. Usłyszałem, że to nie jest moja sprawa.

Co na to władze?

Postanowiłem sprawdzić, czy naprawdę z tej sytuacji nie ma wyjścia. Na mój list odpowiedział Powiatowy Lekarz Weterynarii.

"(...) W zakresie aspektów prawnych opisanych przeze mnie działań, mających na celu ograniczanie populacji kotów, pragnę zwrócić Pana uwagę na art. 11a ustawy z dn. 21.08.1997 o ochronie zwierząt (Dz.U. 2003/106/1002), w myśl którego WYŁĄCZNIE właściwą w tej sprawie jest Rada Gminy (...)"

"(...) Również i wyłapywaniem bezdomnych zwierząt oraz prowadzeniem schronisk zajmuje się również Gmina, co wynika z art. 11 tejże ustawy (...)"

Zwracam się więc do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Gdańsk, który ustami pracownika zespołu prasowego odpowiada mi, iż Gmina nie ma w tym wypadku możliwości działania, gdyż blok znajduje się na terenie Gdańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Pomocne okazuje się dopiero Polskie Towarzystwo Rejestracji i Identyfikacji Zwierząt. Dopiero tam, ktoś kompetentny potrafi mi wytłumaczyć, co może zrobić spółdzielnia i mieszkańcy.

- Należy wysłać do nas zgłoszenie, w którym trzeba zaznaczyć, iż koty te mogą być chore. Po otrzymaniu takiego pisma zjawimy się na miejscu w asyście Straży Miejskiej i weterynarza. Jeśli koty są naprawdę chore i stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt domowych, to zabierzemy je na leczenie, po uzgodnieniu terminów ze schroniskiem.

Tej sprawie będziemy się przyglądać dalej. Zobaczymy, czy nasza interwencja przyniesie skutek. Jeśli koty są zdrowe, to powinny być oznaczone i wysterylizowane. Jeśli chore, to powinno się je dodatkowo leczyć. Dokarmianie bezdomnych zwierząt jest chwalebne, ale trzeba wiedzieć jak to robić, aby nikomu nie stała się krzywda. Ani zwierzętom, ani sąsiadom.

Galeria artykułu

"Na koty nie ma mocnych"?

"Na koty...

"Na koty nie ma mocnych"?

"Na koty...

"Na koty nie ma mocnych"?

"Na koty...

"Na koty nie ma mocnych"?

"Na koty...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (16)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

 

16:26, 05/06/10

A mnie z kolei denerwują etatowi pijacy na ul. Diamentowej!Od rana do nocy okupują okoliczne ławki. Często są na placu zabaw koło bloku nr 6. Moje dzieci już od roku boją się tam chodzic. W piaskownicy są szkła, ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

13:01, 05/10/09

Jestem wielkim miłośnikiem i przyjacielem kotów. Ale uważam, że dokarmianie powinno być świadome - tzn. kotu można jedzenie zanieść, poczekać aż zje i uprzątnąć, a zostawić tylko wodę. Kot nie świnia, nie będzie ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

16:47, 20/09/09

Zgadzam się z osobą,która napisała,że w tej Spółdzielni koty mają większe prawa niż dzieci.Ja mieszkam przy ulicy Rubinowej i tam też mamy dużo kotów i panie które dokarmiają koty nam pod oknami.Koty piaskownice ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

a.lesniewska

 

23:16, 29/08/09

drogi gościu wszystko fajnie, ale pisanie że problemem sa starsze panie, to troszkę przesada, problem tkwi w systemie a pomoc owych pań nie jest obojętna kotom, sposób w jaki reagują na cierpienie zwierzat może ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

18:57, 29/08/09

Myślę ,że sprawa kotów to nie tylko problem tego bloku. Problemem sa starsze panie które dokarmiają koty resztkami koty chorują i przybywa ich w zastraszjącym tempie. Myślę że te kobiety nie zdają sobie sprawy ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

21:53, 18/08/09

dbanie o zwierzaka to nie tylko rzucanie starych parówek z okna, ale też kontrola stanu zdrowia kotów, co zdaje się "kramicielki" mają w nosie. A pan weterynarz w tamtą stronę nie patrzy, też sprytnie...

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

20:44, 18/08/09

w kewstji chorób wyjaśnienie dla tych którzy twierdza ze to czysta imaginacja: Zarażenie jest również możliwe podczas zjadania pokarmu zanieczyszczonego kałem, moczem lub śliną zwierząt chorych na ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

20:07, 18/08/09

W tej spółdzielni koty mają większe prawa niż dzieci. Kotom buduje się domki, a dzieci muszą bawić sie na placach zabaw w brudnych piaskownicach, obrobionych przez koty i psy, połamane huśtawki, zjeżdżalnia ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

16:52, 18/08/09

Tak się składa, że mieszkam w tym bloku i chce powiedzieć jedna rzecz: jesli tym Panią tak zalezy na szczęściu tych kotów to niech je sobie zabiora do domu.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

16:44, 18/08/09

Jakoś nie zauważyłem u autora tekstu zachęty do eksterminacji. Widocznie pani, która jest specjalistką od kotów wie więcej.. nawet to co nie napisane w tekście. A odnośnie bzdur o chorobach, może chodzi o ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

16:15, 18/08/09

Pisze Pan, jakby zupełnie nie zdawał sobie sprawy z realiów :(; proszę zwrócić uwagę na komentarze jakie wywołał artykuł - ludzie piszą głównie o wyimaginowanym niebezpieczeństwie ze strony chorych kotów :(; a ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

f.botor

 

15:21, 18/08/09

nie napisałem ani słowa na temat eksterminacji... Powtórzę: Jeśli koty są zdrowe, to powinny być oznaczone i wysterylizowane. Jeśli chore, to powinno się je dodatkowo leczyć. Dokarmianie bezdomnych zwierząt jest ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

14:46, 18/08/09

istniej coś takiego jak kontrola populacji kotów moi drodzy; miasto ma na to co roku trochę pieniędzy, trzeba się tylko trochę wysilić i załatwić talony, no i zająć się całą sprawą - karmicielki na pewno byłby ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

10:02, 18/08/09

tak, szkoda niemyślących "wielkodusznych" kobiet dokarmiających gżące się na potęgę i przenoszące choróbska koty, niech sobie wezmą te kotki z toksoplazmą do własnych mieszkań

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

08:38, 18/08/09

Szkoda mi tych kotów, ale rozumiem racje mieszkańców.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

08:37, 18/08/09

mimo mojej ogromnej sympatii dla kotów uważam, że taka sytuacja jest szkodliwa zarówno dla ludzi jak i dla samych zwierząt, koty mają silne instynkty i pewnie im samym nie jest dobrze z chorobami, głodem i ...wiecej

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA