Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Niedziela, 25/06/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Czy radny musi dyżurować?

 1 dodane: 14:47, 10/01/12

tagi:dyżury radni Dom Sąsiedzki

Choć od wyborów samorządowych upłynął już ponad rok, wśród wybranych radnych z okręgu numer jeden są tacy, których trudno spotkać na Oruni, Lipcach czy w Św. Wojciechu. Kto najrzadziej pokazywał się na dyżurach w Gościnnej Przystani?

Czy radny musi dyżurować?
Czy radny musi dyżurować?
Fot. Internet

Fotografia 1 z 1

W każdy poniedziałek przychodzi tu maksymalnie kilka osób. Zdarza się, że żaden mieszkaniec dzielnicy nie zawita na dyżury radnych miasta. Jednak kiedy „ktoś” już się pojawi, to z reguły trafia tu z kwestią, która wymaga natychmiastowej interwencji samorządowców.

- Na Oruni dyżury są chyba najbardziej intensywne- mówi Beata Dunajewska, radna Platofrmy Obywatelskiej, która spotyka się z mieszkańcami także w innych rejonach Gdańska, między innymi na Wyspie Sobieszewskiej.

- Najczęściej osoby przychodzą do mnie z problemami lokalowymi. Niektóre historie są naprawdę dramatyczne. Dziurawe sufity, grzyb w mieszkaniach, nieremontowane od wielu lat kamienice i ludzie, którzy muszą w tych warunkach mieszkać. Często poważni chorzy – opowiada radna.

Dyżury w Gościnnej Przystani wystartowały, przy aprobacie wszystkich, sześciu radnych z okręgu numer jeden, w lutym zeszłego roku. Spotkania z mieszkańcami są rotacyjne, każdego tygodnia w oruńskim Domu Sąsiedzkim można zobaczyć innego radnego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości zdecydowali, że będą pełnić swoje dyżury wspólnie.

Z całej szóstki, ze swoich obietnic wywiązują się czterej radni: wspomniana Beata Dunajewska, Dariusz Słodkowski, radny PO, a także Jaromir Falandysz (PIS) i Krzysztof Wiecki (PIS). Zdecydowanie najgorzej w tym porównaniu wypada inny polityk „oruńskiego” okręgu – Marcin Skwierawski, radny PO. Mimo, iż dyżury w Gościnnej Przystani trwają już niemal rok, polityk ten nie pojawił się w oruńskim Domu Sąsiedzkim… ani razu. Dlaczego?

- Niestety nie mogłem przyjeżdżać na dyżury w Gościnnej Przystani, ponieważ miałem w tym czasie inne, zawodowe obowiązki. Rozmawiałem z organizatorami tamtejszej przestrzeni i tłumaczyłem, że mógłbym spotykać się z mieszkańcami Oruni w innym terminie – odpowiada Skwierawski.

„Organizatorzy tamtejszej przestrzeni”, czyli przedstawiciele Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej zapewniają, że byli otwarci także na inne terminy dyżurów. Radny Platformy Obywatelskiej nie wyszedł jednak z żadną inicjatywą. Być może na przeszkodzie faktycznie stały „inne obowiązki zawodowe” - nie jest tajemnicą, że Skwierawski, radny z Gdańska, pracuje w Sopocie. Gwoli przypomnienia dostał on w ubiegłorocznych wyborach ponad 160 głosów od mieszkańców Oruni, Lipiec i Św. Wojciecha. Radny zaprasza jednak tych ostatnich na swoje dyżury, ale już nie na Oruni, a w Nowym Porcie, Brzeźnie, na Stogach i Wyspie Sobieszewskiej.

Rzadkim gościem w Gościnnej Przystani był też Lech Kaźmierczyk, radny PO. Polityk ten zapewniał w swojej kampanii wyborczej, że dla mieszkańców Gdańska zawsze będzie dysponował czasem. W przypadku oruńskiego Domu Sąsiedzkiego obietnica ta nie została spełniona. Polityk uważa jednak, że takie postawienie sprawy jest niesprawiedliwe.
- Zawsze można było się ze mną spotkać w Dworku Artura na Oruni. Tam również pełniłem swoje dyżury i tam również przychodzili do mnie mieszkańcy naszej dzielnicy – tłumaczy Kaźmierczyk.
Z okręgu numer jeden (w nim znajduje się m.in. Orunia) do Rady Miasta Gdańska dostali się: Marcin Skwierawski (PO) – 1907 głosów, Dariusz Słodkowski (PO) – 1538, Lech Kaźmierczyk (PO) – 1515, Jaromir Falandysz (PIS) – 1389, Beata Dunajewska (PO) – 1025 i Krzysztof Wiecki (PIS) – 744.

Galeria artykułu

Czy radny musi dyżurować?

Czy radny musi...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (6)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

195.34.208.*

10:10, 14/01/12

Tak powinien dyżurować i zbierać uwagi i problemy z jakimi borykają się mieszkańcy. Zapewne zacznie to robić gdy będą zbliżać się wybory. Takie działanie powinno być podsumowane przez wyborców w dniu wyborów.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

213.108.119.*

19:17, 11/01/12

Odpowiadam na zadane w tytule pytanie: Radny nie musi dyżurować, jedyne co musi to pobierać dietę.

zgloś naruszenie
awatar

dslodkowski

89.69.137.*

13:57, 11/01/12

Z tym, że od początku kadencji wszyscy radni mają upublicznione swoje skrzynki pocztowe, większość numery telefonów.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.108.*

20:51, 10/01/12

Skoro tak im trudno pofatygować sie na dyżury to niech podadzą adresy e-mail i przeglądają uważnie pocztę. Będziemy pisać.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

62.61.54.*

16:08, 10/01/12

Ale jak widać nie wszyscy

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.25.88.*

16:07, 10/01/12

Dostali się na stołki i poszli w pi.....

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA