Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Środa, 24/05/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Przesada, czy rzeczywistość?

 13 dodane: 21:56, 21/01/12

tagi:wystawaSkazani na Orunięwernisaż

Na wczorajszym wernisażu (21 I) wystawy „Skazani na Orunię” dominował klasyczny pogląd, że za ponurą oruńską rzeczywistość odpowiadają urzędnicy. Ale pojawiły się też głosy, które zarzucają autorowi prezentowanych w Gościnnej Przystani zdjęć jednostronne spojrzenie i uleganie socjalistycznym zapędom.

Wystawa
Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 13

- Mamy monumentalne, kosztujące dziesiątki i miliony złotych inwestycje typu Europejskie Centrum Solidarności, które mają świadczyć o tym, że Gdańsk jest prawdziwą metropolią. Tymczasem mamy też takie dzielnice jak Orunia, regularnie zaniedbywane przez urzędników. Taką politykę miasta określiłbym „Perłą na gnoju” – w ostrych słowach wypowiadał się Grzegorz Jezierski, autor wystawy „Skazani na Orunię”.

Niestety podczas wczorajszego wernisażu nie było przedstawicieli gdańskiego magistratu, którzy mogliby bronić swoich racji.
- Gdyby prezydent Adamowicz pojawił się dziś na wernisażu, to pogratulowałbym mu, że miał odwagę się pokazać i spojrzeć oruniakom w twarz. Niestety jak widać, zabrakło prezydentowi tej odwagi – wypowiadał się dla nas Jezierski.

Na wernisaż przyszło do Gościnnej Przystani kilkadziesiąt osób. Zdjęcia zrobiły wrażenie na oglądających. Komentowano nie tylko wizualną stronę prezentowanych fotografii.
- Jestem pod wrażeniem autora prac, który mimo, że tu nie mieszka, zainteresował się tym tematem. Orunia tak właśnie wygląda, dobrze, że to zostało pokazane – mówiła Grażyna Jajeśniak, która przez 40 lat mieszkała na Oruni.

- Na Facebooku zaprosiłam prezydenta Adamowicza na wystawę, chciałam zobaczyć jego minę, jak będzie oglądał te zdjęcia. Ale dziś prezydenta z nami nie ma – komentowała pani Grażyna.

Na wernisażu pokazali się przedstawiciele lokalnej rady osiedla.
- Ta wystawa powinna być eksponowana w wielu miejscach w Gdańsku. Nasza rola jako rady osiedla jest taka, że musimy powolutku zmieniać tę dzielnicę na lepsze. Ale i mieszkańcy muszą dbać o Orunię – uważa Roman Itrich, członek Rady Osiedla „Orunia-Św.Wojciech-Lipce”. - Może jak innego wyglądu nabierze Oruńska Starówka, to trochę na zasadzie rozchodzącej się fali, okoliczne ulice i podwórka też zaczną się prezentować inaczej? Trzeba właśnie w taki sposób „zarażać” ludzi do tego, aby wzięli sprawy w swoje ręce i zaczęli szanować swoją okolicę – dopowiadał.

Podczas rozmów najczęściej dostawało się gdańskiemu magistratowi. Czy jednak teza „urzędnicy nic tu nie robią”  jest rzeczywiście prawdziwa? A może jest po prostu wygodna, bo zwalnia mieszkańców z odpowiedzialności za swoją dzielnicę?
- Ostatni rok, czy dwa faktycznie coś się dzieje na Oruni. Ale wydaję mi się, że to może być związane z Euro2012. Obawiałem się kiedyś, że urzędnicy będą chcieli na czas mistrzostw zasłonić Orunię wielkimi banerami. Na szczęście do tego nie doszło i jakieś inwestycje są tu robione – odpowiadał Itrich.

Autor wczorajszej wystawy też nie ma sobie nic do zarzucenia.
- Jako artysta, mam prawo tak postrzegać to miejsce. Patrzę na Orunię okiem przechodnia i jedyne zmiany, jakie tu zaobserwowałem to rewitalizacja kuźni. Ale wie Pan co, za to i tak ktoś w urzędzie powinien „beknąć”. Gdyby w tym roku spadł śnieg, to ten zabytkowy budynek po prostu by się rozleciał. Miasto wydaje miliony złotych na fajerwerki, a nie może znaleźć pieniędzy na remont niewielkiej kuźni ? – pytał Jezierski.

Jedna nie wszyscy oglądający wczoraj wystawę podzielali argumentację artysty.
- Jestem genetycznie uodporniona na socjalizm i takie zwalanie wszystkiego na miasto uważam za przesadę. Pewnie, urzędnicy powinni się bardziej postarać, ale sami ludzie muszą też wziąć się za siebie. Wiecznie na cudzym garnuszku nie można żyć – przekonywała Wiesława Klemens, mieszkanka Oruni Górnej i członkini Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego, w którym działa również autor wystawy.

- Cała wystawa pokazuje taki negatywny stereotyp o Oruni: brud, bieda, alkoholizm, bezrobocie od trzech pokoleń. Ale to jest trochę spłycanie problemu, znam tu wielu normalnych mieszkańców. Ale artysta miał swoją wizję i należy to uszanować – dopowiadała.

Być może już niedługo zobaczymy kolejne, artystyczne wizje Oruni. Przynajmniej trzy osoby, z którymi wczoraj rozmawialiśmy deklarowało nam, że mają pomysł i chęć zorganizować swoją wystawę na temat dzielnicy. Najczęściej mówiono o fotografiach, które nieco dla kontrastu z wystawą „Skazani na Orunię” ukazywałyby piękniejszą stronę Oruni.

- Mam bardzo wiele zdjęć Parku Oruńskiego, dlaczego nie pokazać teraz naszej dzielnicy od dobrej strony? – zastanawiał się Zbigniew Petrak, mieszkaniec ulicy Żuławskiej, który swoją przygodę z aparatem zaczął już w latach 90-tych.
- Mieszkałem na Oruni 28 lat. I wiem, że są tu piękne miejsca. Wyjątkowa architektura na Grabowej, Uroczej, piękny Park Oruński. Chodzi mi po głowie cykl takich fotografii i przedstawienie mojej pracy w formie wystawy – mówił Stefan Korona, członek Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego.
Wystawę "Skazani na Orunię" będzie można zobaczyć w Gościnnej Przystani do 11 lutego.
Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Przesada, czy rzeczywistość?

Przesada, czy...

Przesada, czy rzeczywistość?

Przesada, czy...

Autor wystawy, Grzegorz Jezierski

Autor wystawy,...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

Wystawa "Skazani na Orunie" - Gościnna Przystań

Wystawa...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (5)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

Graszka

89.231.179.*

19:35, 24/01/12

Gdyby osoby krytykujące przyszły na wernisaż usłyszałyby dlaczego ta wystawa powstała. To po pierwsze, a po drugie autor zdjęć ma zgodę osób które zostały sfotografowane. Wychowałam się na Oruni mam do niej ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

213.108.119.*

22:27, 23/01/12

Pewnie dla tego Artysty to nie były osoby tylko, "małpy zamknięte w oruńskiej klatce", albo co gorsza eksponaty do uwieczniania za pomocą obiektywu.. Niech Autor sfotografuje swój kibel w domu, ale nie wiadomo ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.110.*

19:09, 23/01/12

Ciekawe czy te osoby na zdjęciach wyraziły zgodę na pokazywanie ich... głownie chodzi mi o mieszkankę Oruni która jest chorą osobą nie tak powinno być czy ktoś się zastanowił,że w taki sposób zrobiono jej ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.95.*

15:46, 23/01/12

w jakich godzinach wystawa jest dostępna?

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.198.*

23:39, 22/01/12

Ciekawa wystawa, bo ciekawa jest sama Orunia.

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA