Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Poniedziałek, 26/06/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Rajd Kampinoska się nie kończy

 1 dodane: 18:17, 17/02/12

tagi:

Nie ma szans na szybkie dobudowanie brakującego odcinka ulicy Kampinoskiej – brakuje pieniędzy w miejskim budżecie. Mieszkańcy wskazują jednak, że jest dużo tańsza opcja rozwiązania problemu. – Pomysł jest dobry, ale… nie mamy za co go zrealizować – kwitują urzędnicy.

Rajd Kampinoska się nie kończy
Rajd Kampinoska się nie kończy
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 1

Skręt ze Świętokrzyskiej, później w górę po istnej drodze przez mękę, czyli lokalnej, wiecznie dziurawej „autostradzie” w kierunku osiedla Moje Marzenie i… nagle wjeżdżamy do zupełnie innego świata. I nie chodzi o dawne, jeżące włos na głowie historie z mieszkającymi tu powodzianami, dawnymi mieszkańcami Oruni.

Nie, w tym przypadku, inny świat leży u naszych stóp. Ściślej rzecz ujmując, u kół samochodów. To nasze krążowniki szos mają zaszczyt przekonać się dla odmiany, co to znaczy jazda po naprawdę równej powierzchni. Ulica Kampinoska, bo o niej tu mowa, prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Myli się jednak ten, kto sądzi, że jadący tędy w kierunku Traktu św. Wojciecha kierowca, może już się zrelaksować i napawać sławetnym pięknem przyrody. Nic bardziej mylnego. Kilkaset metrów i zero dziur dalej czeka nas wielka niespodzianka. Niekiedy jest tak duża, że nasz samochód staje z wrażenia. I dopiero wizyta u mechanika jest w stanie wyrwać go z takiego stanu.

Co się właściwie dzieje? Odpowiedź jest prosta i zaskakująca jednocześnie: dwupasmowy „highway” kończy się niemalże w szczerym polu. Niemalże, bo na otwartej przestrzeni, po jednej stronie mamy niewielkie osiedle mieszkaniowe, po drugiej – działki ogrodowe.

Ulicy już jednak nie ma, powraca dopiero po następnych 500-metrach. Ten brakujący odcinek kierowcy kwitują krótko: koszmar!
- Pourywane miski olejowe, zniszczone zawieszenia. Właśnie czymś takim grozi jazda w tym miejscu. Trzeba bardzo uważać, aby nie zniszczyć samochodu – mówi nam Maciej Cymerkiewicz, który planuje wprowadzić się do położonego nieopodal Osiedla Nowiny.

Ale i tak wielu kierowców ryzykuje stan swoich nerwów i portfela, wybierając ulicę Kampinoską. Dlaczego? Jest to, jak przekonują okoliczni mieszkańcy, a także działkowicze, idealny skrót dla południowych dzielnic Gdańska. Zamiast stać w korkach na Małomiejskiej, a później Świętokrzyskiej można przebić się przez Trakt św. Wojciecha (albo Nowiny) i właśnie Kampinoską szybko dojechać na przykład na Ujeścisko czy Łostowice.

- Dojeżdżam tutaj z Oruni Górnej, gdyby nie to połączenie traciłbym na objazdach wiele minut – wyjaśnia pan Maciej, który nie rozumie, jak to możliwe, że nikt w magistracie nie zdecydował się na dobudowanie brakującej nitki. – To jest czysta oszczędność i odkorkowanie południowego Gdańska – przekonuje.

My również tego nie rozumieliśmy i już dwa lata temu pytaliśmy o tę sprawę gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Urzędnikom pomysł przedłużenia Kampinoskiej się spodobał. Inspektorzy oszacowali koszt takiej inwestycji na około 600 tysięcy złotych. Ale na tym działania urzędników się skończyły, na realizację inwestycji brakowało po prostu pieniędzy. Reprezentanci ZDiZ obiecali zabiegać o to, aby znalazła się ona w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym. Mimo tego, jak informuje rzecznik instytucji, do tej pory inwestycja nie została tam wpisana.

Nie wszystkich przekonują jednak takie tłumaczenia. – 500 tysięcy złotych za kilkaset metrów drogi? Przecież można zrobić dużo tańszą „tymczasówkę”. Postawić na brakującym odcinku zwykłe płyty. Jaki to może być koszt? – zastanawia się pan Maciej.

Sprawdziliśmy. Na naszą prośbę stosownych wyliczeń dokonali przedstawiciele firmy Cedam, która zajmuje się kupnem i sprzedażą materiałów budowlanych, a także budową dróg.

- Postawienie w takim miejscu drogi z płyt jumbo to dobry pomysł. Mieliśmy już zamówienia z różnych części Polski, budowaliśmy dojazdy na posesję, do osiedli, czy do placów – mówi Jerzy Tetlzlaff, reprezentant firmy Cedam.

Ile kosztowałaby budowa 500 metrowej drogi?
- Jeżeli przyjąć, że mówimy o szerokości drogi rzędu 3 metrów, to potrzeba byłoby jakieś 1000 takich płyt. A wcześniej należałoby jeszcze przygotować odpowiednio teren. I oczywiście wziąć pod uwagę koszty robocizny. Szacuję, że całość, materiały i praca, zamknęłaby się w kwocie 60 tysięcy złotych  - odpowiada pan Jerzy.

Przedstawiliśmy te wyliczenia Katarzynie Kaczmarek, rzecznik ZDiZ.
- Zawsze ostateczna cena inwestycji określana jest w drodze przetargu. Do udziału w nim może stanąć praktycznie każdy, spełniający określone kryteria, oferent. Jeśli przetarg zostałby ogłoszony, wygrałby oferent z najniższa zadeklarowaną kwotą. Gdyby ta okazała się być kilkukrotnie niższa niż wspomniana przez nas suma 500 tysięcy złotych, zyskalibyśmy wszyscy jako mieszkańcy miasta – komentuje.

Ale po chwili rozwiewa nadzieje.
- Na chwilę obecną nie posiadamy środków na takie rozwiązanie.

Bezpieczna jazda kierowców i możliwość częściowego odkorkowania południowego Gdańska to, jak widać, wciąż niezbyt przekonywujące argumenty dla urzędników. Pan Maciej się jednak tym nie zraża i planuje użyć kolejnych. Tym razem… „ilościowych”.
- Chcę pod wnioskiem o budowę brakującego odcinka Kampinoskiej zbierać podpisy mieszkańców. Mam zamiar zwrócić się też do radnych osiedla i do radnych miasta – opowiada.

Jednak jest miejsce, gdzie takich podpisów może nie uda zebrać się za wiele.
- Ulica Nowiny. Mieszkający tu ludzie już teraz skarżą się, że wielu kierowców obiera sobie ich ulice za skrót. A co stanie się, kiedy dobuduje się ten brakujący odcinek Kampinoskiej? Ruch może się tutaj jeszcze znacznie zwiększyć - przestrzega Mateusz Korsztun z Rady Osiedla "Orunia-Św.Wojciech-Lipce", który nie wyklucza jednak, że jego jednostka może poprzeć wniosek pana Macieja. - To jest kwestia do dyskusji. Potrzeba szczegółowej analizy Działu Inżynierii Ruchu. Takie dane mogłyby odpowiedzieć na pytanie: ile więcej samochodów będzie jeździć przez ulicę Nowiny, kiedy Kampinoska zyska nowe oblicze - precyzuje radny.

Tomasz Sławnikowski z Rady Dzielnicy "Chełm" deklaruje, że przyjrzy się sprawie. Ale prosi pana Macieja o kontakt. - Na naszej stronie można znaleźć terminy dyżurów i telefony do nas. Czekamy na sygnał od mieszkańców ulicy Kampinoskiej i okolic - komentuje radny.

Galeria artykułu

Rajd Kampinoska się nie kończy

Rajd Kampinoska...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (5)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

81.95.207.*

14:52, 07/05/13

Modernizacja tylko i wyłącznie tego odcinka to bardzo zły pomysł. Jeżeli już się decydujemy na taki krok to trzeba wybudować chodniki wzdłuż całej długości ulicy Kampinoskiej. Inaczej zwiększony ruch spowoduje ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

81.95.199.*

22:18, 19/02/12

Ulica Kampinoska to zgroza dla aut. TBS-y postawiły dwa bloki na tej ulicy w 2007 roku, do których nadal nie ma normalnego dojazdu. Proponuję mniejsze nagrody i premie dla radnych Gdańska i zrobienie ulicy. Ale ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

81.95.199.*

19:32, 18/02/12

Ta droga powinna być już dawno zrobiona, wtedy, kiedy powstawało osiedle Moje Marzenie. Jeżdżę tamtędy 6 dni w tygodniu, w obie strony, około godz 6:30 rano jedzie cały tabun samochodów, aby zaoszczędzić czas ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

46.113.210.*

09:27, 18/02/12

Strach tam jeździć, ciekawe czy jakieś urzędasy tamtędy jeżdzą, pewnie nie

zgloś naruszenie
awatar

0125gd

83.25.69.*

21:32, 17/02/12

Mam wrażenie że problem ze strony miasta wygląda następująco: ONI NIE CHCĄ ZMNIEJSZENIA KORKÓW. Już wyraźniej się nie da tego okazać. Nazywane to jest uspokajaniem ruchu :D A poza tym, jak się pojawia ...wiecej

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA