Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Czwartek, 23/11/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

"Sucho i mokro" w naszych domach

 1 dodane: 20:23, 21/03/12

tagi:Szadółkisegregacjaśmieciodpady

Dwa pojemniki na śmieci w domu, jeden na "mokre", drugi na "suche" – od 1 kwietnia na Orunię i do kilku innych dzielnic Gdańska wchodzi tak zwany dualny system segregacji odpadów komunalnych. O co w tym wszystkim chodzi?

"Sucho i mokro" w naszych domach
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 1

Po pierwsze ma być taniej. Po drugie w zgodzie z ekologią. Po trzecie kompostownia i sortownia na Szadółkach nie mogą stać puste. Po czwarte, wszystko musi być zgodne z normami unijnymi. Jeże nie będzie, Polska zapłaci karę. Bagatela, 400 milionów złotych.

Ale po kolei. Jeden pojemnik na śmieci w domu już nie wystarczy. Za parę dni mieszkańcy Oruni i kilku innych dzielnic Gdańska (patrz ramka) będą musieli dostawić u siebie kolejny. A później odpowiednio segregować odpady. 

Do jednego z pojemników trzeba będzie wrzucać śmieci mokre (m.in.: resztki żywności, skorupki po jajkach i orzechach, zużyte ręczniki papierowe i chusteczki, brudny papier, trawa, liście). Do drugiego śmieci suche (m.in. puszki, kartony po mleku i sokach, pojemniki po kosmetykach, pampersy, tekstylia). "Suchymi" są wszystkie odpady komunalne, które nie nadają się do kompostowania.

Tak posegregowane odpady będą musiały trafić do odpowiedniego (będą różnić się kolorem) śmietnika na zewnątrz. Firma, z którą podpisaliśmy umowę na wywóz śmieci (od połowy 2013 roku zadecyduje o tym miasto, nie właściciel) będzie miała obowiązek wywieźć suche i mokre odpady na wysypisko.

Urzędnicy przekonują, że nowy system może zahamować wzrost cen wywozu śmieci. Firma, która będzie świadczyć nam tego typu usługi, może zapłacić dużo mniej przy wjeździe na wysypisko. Warunek jest jeden – będzie musiała przywieźć jak największą ilość posegregowanych odpadów.

Obecnie za tonę odpadów zmieszanych (czyli bez żadnej segregacji) firma musi płacić „na bramce” w Szadółkach nieco ponad 300 złotych za tonę. Jeżeli będzie przywozić odpowiednie ilości posegregowanych  śmieci, opłaty mogą być niższe o kilka procent. Dodatkowym bodźcem jest fakt, że za odpady mokre płaci się blisko 6 razy mniej niż za suche.

Ale co te wyliczenia oznaczają dla przysłowiowego Kowalskiego?
W dużym skrócie: Jeżeli firma płaci za nasze odpady mniej na wysypisku, to każdy z jej klientów powinien także mniej płacić za wywóz śmieci. I odwrotnie, kiedy nie segregujemy odpadów, a przez to firma wozi na Szadółki „droższe” śmieci, rosną nasze opłaty. Firma wetuje sobie poniesione straty finansowe, podnosząc nam ceny za swoją usługę.

Tak naprawdę więc to głównie motyw finansowy może skłonić osoby niechętne tego typu ekologicznym nowinkom do stosowania się do opisywanych tu wymogów. Trudno ukarać kogoś za niesegregowanie śmieci (maksymalny mandat to 500 złotych), kiedy mamy do czynienia na przykład z większą wspólnotą mieszkaniową. Kto i w jaki sposób znajdzie winnego wrzucania do wspólnego śmietnika odpadów „jak leci”?

Tyle teoria. W praktyce mogli ją już testować mieszkańcy niektórych dzielnic w Gdańsku. Opisywany tu system dualny działa już od dwóch lat między innymi w Osowej.

- Jesteśmy czteroosobową rodziną. W tej chwili za  wywóz śmieci płacimy 152,90 złotych za dwa miesiące. Rok wcześniej 132 złote. Nie jest więc tak, że nagle zaczęłam dostawać niższe rachunki. Podobno dzięki temu systemowi nie musiałam płacić znacznie wyższych opłat – wypowiada się dla nas Małgorzata Biernat, mieszkanka domu jednorodzinnego w Osowej, która na swojej stronie Osowa.com niejednokrotnie pisała na opisywany tu temat.

Maciej Lorek, dyrektor gdańskiego Wydziału Środowiska wskazuje również na inne aspekty całej akcji.
- Obowiązek zmniejszania ilości śmieci deponowanych na składowiskach nakłada na nas Unia Europejska. Za niewypełnienie tej dyrektywy Unia nałożyć może na Polskę kary finansowe sięgające nawet do 400 mln zł rocznie – mówi.

O czym jest tu mowa? Śmieci można składować, spalać i odzyskiwać. W Polsce z reguły (około 90 procent) wybiera się tę pierwszą opcję. Do tej pory właściwie nie mieliśmy spalarni, a Polacy generalnie nie zajmowali się segregacją swoich śmieci.

Tymczasem Unia Europejska wymaga od Polski, żeby do 2013 r. ograniczyć do 50 proc., a do 2020 roku do 35 proc. ilość składowanych odpadów ulegających biodegradacji w porównaniu do roku 1995. Obecnie w Gdańsku wskaźnik ten oscyluje na... 90 procentach.

Urzędnicy liczą, że uda się go poprawić właśnie poprzez wprowadzenie systemu dualnego. – Mniej będziemy składować, więcej odzyskiwać – tłumaczą.

Tutaj przyda się niedawno wybudowana na terenie Szadółek kompostownia i sortownia śmieci. W Gdańsku udaje się obecnie odzyskać około 10 procent odpadów. Dla porównania w wielu miastach europejskich jest to aż 70 procent.

Już jutro (22.3) w Gościnnej Przystani o godzinie 18:30 rozpocznie się dyskusja na temat systemu dualnego, na którym z  mieszkańcami Oruni, Lipiec i Św. Wojciecha spotkają się pracownicy Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego. Organizuje ją lokalna Rada Osiedla.

System dualny nie oznacza, że z naszych ulic znikną osobne pojemniki na szkło, makulaturę i tworzywa sztuczne.

Od 1 kwietnia 2010 roku odpady w systemie dualnym segregują już mieszkańcy Osowej, Klukowa, Firoga, Rębiechowa i Wzgórza Mickiewicza. W styczniu 2011 roku dołączyli do nich mieszkańcy dzielnic: Matarnia, Bysewo, Kokoszki, Karczemki, Kiełpino Górne, Smęgorzyno, Szadółki, Rębowo, Zakoniczyn i Ujeścisko.

1 kwietnia tego roku do dualnego systemu segregacji odpadów komunalnych dołączą: Chełm, Krakowiec, Matarnia (część), Młyniska (część), Olszynka, Orunia - św. Wojciech - Lipce, Przeróbka, Rudniki, Stogi, Środmieście (część), Ujeścisko-Łostowice (część) i Wyspa Sobieszowska. Reszta Gdańska systemem dualnym objęta zostanie w 2013 roku.

Galeria artykułu

"Sucho i mokro" w naszych domach

"Sucho i...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (5)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

77.253.2.*

20:29, 11/04/12

Rozumiem, że segregacja jest niezbędna, ale perspektywa płacenia za śmieci nie od \"głowy\", ale od zużytej wody powala mnie na kolana za wspaniałe pomysły urzędników. Za to, że się często myję to płacę słono za ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

153.19.102.*

09:12, 05/04/12

A na ul. Ramułta na Oruni nie ma nowych pojemników, to po co segreguje śmieci skoro te dwa worki wrzucam do tego samego pojemnika???

zgloś naruszenie
awatar

spuki1

89.69.116.*

21:16, 25/03/12

Taniej to będzie ale nie dla mieszkańców,firma typu PRSP na pewno na tym zarobi

zgloś naruszenie
awatar

gosc

193.200.150.*

14:33, 22/03/12

Jak czytam o urzędniku który mówi \"nic nie powinno podrożeć\" nerwowo zaczynam szukać portfela, czując czyjąś łapę w kieszeni. Kochani rodacy spodziewać się należy komunikatu władzy : \"Drodzy obywatele w ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

62.61.54.*

13:14, 22/03/12

Za te wszystkie zmiany każdy z nas zapłaci firmy nałożą niezłą marżę

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA