Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Czwartek, 21/09/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

ikona

Nie jesteś zalogowany!



separator

Dołacz do nas!

• Rejestracja

REKLAMA

link

Zaproś znajomego na naszą stronę

e-mail znajomego:

Twoje imię:

naglowek partnerzy_wrzeszcz partnerzy_stogi partnerzy_mmtrojmiasto logo_dworku logo_osowa logo_roo stara oliwa

Hola, Gwiazdy na Oruni

 1 dodane: 06:49, 01/04/12

tagi:HiszpaniaEuro2012reprezentacjamieszkanie

Hiszpańska reprezentacja w piłce nożnej na czas fazy grupowej Euro2012 zamieszka na Oruni. Ta wiadomość, zamiast ucieszyć, przestraszyła wiele osób.

Hola, Gwiazdy na Oruni
Hola, Gwiazdy na Oruni
Fot. sport.dlastudenta.pl

Fotografia 1 z 1

- Cały Urząd dosłownie oszalał – mówi nam jeden z pracowników magistratu, który prosi o zachowanie anonimowości.

Przyczyna „szaleństwa” w gdańskim magistracie? Jeden telefon z Hiszpanii. „Nie możemy już doczekać się mistrzostw. Zamieszkamy na Oruni, hola!”. To była prawdziwa „krótka piłka”. Okazało się, że nasi zachodni sąsiedzi, jeden z faworytów czerwcowego turnieju (fazę grupową rozgrywają w Gdańsku), zachwyceni są malowniczym Parkiem Oruńskim. Zdjęcia zieleńca zobaczyli w Internecie.

– Początkowo myśleliśmy, że Hiszpanie mają specyficzne poczucie humoru. Tam mają poważny kryzys ekonomiczny, może to miał być taki sytuacyjny dowcip. Ale po kolejnych telefonach było już wiadomo, to nie jest żart. Coś trzeba było zrobić, musieliśmy działać szybko – opowiada nasz informator.

Przez kilka dni w magistracie trwała prawdziwa burza mózgów. Wszyscy zastanawiali się, co zrobić, aby Hiszpanie zobaczyli Orunię w odpowiednim świetle. Jedna za drugą padały kolejne propozycje. – Początkowo spodobał się pomysł załatwienia sprawy na tzw. „de Gaulle’a” (w przeszłości prezydent Francji – przyp. red.), albo „na papieża”. Wiadomo, tak jak kiedyś robiono w Trójmieście, gdy przyjeżdżał ktoś ważny – odnawiamy budynki z frontu i liczymy, że drugiej strony nikt oglądać nie będzie – zdradza szczegóły kolejnych narad urzędnik.

Propozycja jednak nie znalazła akceptacji większości. – Za duże ryzyko. Hiszpanie, to nie sportowcy z Korei Północnej. Mogą przecież chodzić, gdzie im się żywnie podoba. Taka mistyfikacja mogłaby się wydać – komentuje.

Mijały kolejne godziny, impas wciąż trwał. – Powiem szczerze, wszyscy się spociliśmy. No proszę sobie wyobrazić Iker Casillas albo Fernardo Torres spacerujący po Rejtana. Albo Carles Puyol robiący zdjęcia na Kolonia Mysia, czy Przy Torze. A po przyjeździe do domu pokaże takie fotografie i będą pytania, jak on to zrobił, że jednocześnie grał na Mistrzostwach i był w Czeczeni – śmieje się wysoki rangą przedstawiciel jednego z gdańskich Wydziałów. Tu także nie ma mowy o uzyskaniu imienia i nazwiska.

Ale jak mówią świadkowie dyskusji, nie brakowało i akcentów humorystycznych. – 8 milionów chcemy wydać na promocję w świecie naszego miasta. To będą dobrze wydane pieniądze, na bogato! I co po przyjeździe widzą Hiszpanie? Wychodki na zewnątrz? Wszędobylskie sterty śmieci i gruzu? A może zarośnięte trawą boisko na Smoleńskiej? Nieźle się pośmialiśmy, potrzebowaliśmy takiej „głupawki”, aby nieco ochłonąć – mówi.

Kolejne pomysły również upadały: odłączenie Oruni od Gdańska, dokwaterowanie Hiszpanom specjalnie wyszkolonych przewodników - piarowców, czasowe zaciemnienie dzielnicy, przesunięcie Mistrzostw Europy o kilka miesięcy, czy przeprowadzenie wartych blisko 10 milionów złotych (ulotki, bilboardy, artykuły w polskiej i zagranicznej prasie, hostessy w supermarketach) kampanii: „Wszyscy jesteśmy oruniakami”, „Orunia – tu się żyje”, „Orunia mówi Hola!” i "Gdańsk i Orunia - od 1933 gramy do jednej bramki!".

– W akcie desperacji chcieliśmy wyremontować już nawet setkę tutejszych kamienic, zrewaloryzować oruńskie Parki, naprawić Trakt Św. Wojciecha. A później szybko wyeksmitować sporą część lokatorów i wprowadzić tu kogoś bardziej, nazwijmy to, europejskiego. Wie Pan, ludzi mówiących po hiszpańsku, robiących jakieś parady. Niestety, wszystko rozbiło się o finanse. Na przeprowadzenie całej akcji zabrakło nam zaledwie 8 milionów złotych – tłumaczy nasz rozmówca.

W sukurs przyszła urzędnikom...historia. – To był świetny pomysł. Bierzemy znanego reżysera, płacimy mu nasze pieniądze, to znaczy z naszego budżetu miasta, a on na Oruni robi film o wojnie hiszpańskiej z lat 30-tych. Jest tu wszystko: zniszczone budynki, klimat z dawnych lat, może nawet jakiś lokalny statysta się znajdzie, który zagra generała Franco albo pisarza Orwella. Hiszpanie będą zachwyceni, my również. Prawda, że genialne? – uśmiecha się jeden z naszych informatorów.

W tej sprawie wszyscy odmawiają oficjalnego komentarza. Nikt nie chce podać nam nawet miejsca, gdzie mają zatrzymać się Hiszpanie. O nazwisku reżysera, nie wspominając.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że hiszpańska reprezentacja chciała na czas Mistrzostw zamieszkać na przy Ubocze 24. – Oglądali gdzieś w Internecie zdjęcia budynku. Myśleli, że to taki hotel, specjalnie utrzymany w duchu socrealizmu. Z pamiątkami a la popiersie Gierka, czy nagraniami przemówień Lecha Wałęsy. Głuptasy – śmieje się nasz rozmówca.

To gdzie zamieszkają podopieczni Vincente del Bosque? – Na pewno nie w hotelu ZATOKI – urzędnika nie opuszcza dobry humor. – Mogę tylko zdradzić, że będzie im tam dobrze, tak jak w Hiszpanii. Tej z lat trzydziestych, oczywiście – kwituje.

Galeria artykułu

Hola, Gwiazdy na Oruni

Hola, Gwiazdy...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (14)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

89.69.108.*

21:03, 02/04/12

Gratuluję redakcji udanego żartu. Szkoda że to się nie ziściło... Ha ha ha

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.108.*

21:02, 02/04/12

Gosciu 89.69.108.* Oruni nie zniszczyli mieszkańcy - Tu mieszkaja tacy sami ludzie jak gdzie indziej w Gdańsku, może tylko nieco biedniejsi.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

62.61.54.*

09:15, 02/04/12

hahaha urzędasy się wkurzają bo pojechano z nimi jak z...szkoda że tylko 1 kwietnia takie teksty

zgloś naruszenie
awatar

gosc

84.38.19.*

21:57, 01/04/12

Widzę, że redaktorek ma pocxucie huory hahaha pośmiejmy się razem żeby mu głupio nie było. Ale szczerze to przeczytałem tytuł artykułu i wiedziałem, że ściema jakaś. Suchar jak nic .

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.108.*

19:19, 01/04/12

To porównywanie Czeczeni do Orunii jest delikatnie nie na miejscu. Czeczenię zniszczyła wojna, a Orunię mieszkańcy.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

46.112.170.*

17:21, 01/04/12

Słaba prowokacja. Jak ktoś się interesuję to wiadomo, że centra pobytowe trzeba było wskazać do końca lutego. Dla zainteresowanych Hiszpanie wybrali Gniewino. ;) Lepszy był zeszłoroczny artykuł z burakami. ;)

zgloś naruszenie
awatar

Graszka

89.231.179.*

15:08, 01/04/12

Super artykuł, szkoda jedynie, że to żarcik :-)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.115.*

15:06, 01/04/12

Komentarz za to tnieeeeeeeeee przestworza, niczym smuga kondensacyjna po odrzutowcu :p

zgloś naruszenie
awatar

gosc

164.127.27.*

14:40, 01/04/12

bardzo niskich lotów dziennikarstwo.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

62.61.54.*

14:02, 01/04/12

"Do jednej bramki" :-)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.25.81.*

12:41, 01/04/12

żałosne...

zgloś naruszenie
awatar

sapphire

94.78.135.*

10:26, 01/04/12

"Zamieszkamy na Oruni, hola" - na pożegnanie nie mówi się "hola", to tak przy okazji. :D Natomiast żarty żartami, ale że Orunia zaniedbana i zapomniana, to nadal smutny fakt. :(

zgloś naruszenie
awatar

gosc

46.113.119.*

09:48, 01/04/12

prima aprilis :P

zgloś naruszenie
awatar

gosc

153.19.95.*

09:18, 01/04/12

I zamieszkają w wesołym domku a mały Rum... będzie ich oprowadzał po osiedlu, słodki za to wprowadzać ich będzie do autobusu. Jest Kot jest impreza ! Jezus żyje :D

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA