Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Sobota, 25/05/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Jednodniowa prawda o "ruchomym" skrzyżowaniu

 1 dodane: 17:42, 17/07/12

tagi:skrzyżowanieSandomierskaTrakt św. Wojciechabadanieruch

Są już wyniki czerwcowego badania natężenia ruchu na skrzyżowaniu Sandomierskiej z Traktem św. Wojciecha. Urzędnicy analizują dane, ale już teraz obiecują zmiany w tej części Oruni. Może nawet jeszcze w tym roku.

Na Sandomierskiej, według badań, ruch pozostaje niemalże bez zmian
Na Sandomierskiej, według badań, ruch pozostaje niemalże bez zmian
Fot. Ola Golonka

Fotografia 1 z 1

W przeciągu ostatnich dwóch lat ruch samochodów na największym skrzyżowaniu na Oruni, na przecięciu ulic Sandomierskiej i Traktu św. Wojciecha był badany dwukrotnie. Za pierwszym razem (kwiecień 2010 rok) - na zlecenie budującego się wówczas w tym rejonie Lidla. Za drugim (czerwiec 2012 rok), na wniosek lokalnej Rady Osiedla, pomiary nadzorowali ludzie z gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Radni chcieli sprawdzić, czy i w jaki sposób zmieniło się natężenie ruchu w okolicy skrzyżowania Sandomierskiej z Traktem, po tym jak w czerwcu właśnie w tej okolicy został otwarty Lidl. Już wcześniej członkowie Rady Osiedla „Orunia-Św.Wojciech-Lipce” obawiali się, że nowy market oznaczać będzie zakorkowaną ulicę Sandomierską. Ponadto radni zarzucali urzędnikom bierność w negocjacjach z przedstawicielami Lidla. Ich zdaniem, inwestor mógł i powinien sfinansować, przynajmniej w części, przebudowę newralgicznego skrzyżowania.

- To badanie pokazuje jednak, że takiej opcji nie było. Analiza mówi jasno: Lidl nie jest takim generatorem ruchu, aby rejon skrzyżowania Sandomierskiej z Traktem św. Wojciecha nagle się zakorkował – mówi Tomasz Wawrzonek, kierownik działu Inżynierii Ruchem w gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni.

Rzeczywiście, porównując tylko wyniki obu badań widać, że ruch na ulicy Sandomierskiej zmienił się w niewielkim stopniu.  

Badania z 2010 i 2012 roku są zgodne w jednej kwestii: W godzinach szczytu (obie analizy badały natężenie ruchu w godzinach 15-16) z Sandomierskiej w Trakt św. Wojciecha (kierunek Gdańsk) skręcają średnio 23 samochody. Z Sandomierskiej w kierunku Podmiejskiej: 2010 rok – 131 aut, 2012 – 135. Z Sandomierskiej w Trakt św. Wojciecha (kierunek Pruszcz Gdański): 2010 – 54, 2012 – 34.

Członkowie rady osiedla nie są jednak do końca przekonani. Wskazują, że w obu badaniach analizowano wyniki tylko z jednego dnia. – Nie wiem, czy jest to wystarczająca próba do tego, aby wysnuwać tutaj jednoznaczne wnioski. Mimo wszystko jednak, cieszymy się, że nasza prośba nie pozostała bez echa i do takiego badania doszło – mówi Mateusz Korsztun, zastępca przewodniczącego Zarządu Osiedla „Orunia-Św.Wojciech-Lipce”.

Obie strony zgadzają się za to w innej sprawie. - Skrzyżowanie Traktu z Sandomierską trzeba zmodernizować. Przychylamy się do wniosku lokalnej Rady Osiedla, aby przejście wraz z sygnalizacją przesunąć o około 200 metrów w stronę Gdańska – komentuje Wawrzonek.

- Przesunięcie przejścia to dobry pomysł. Znacznie ułatwi to życie pieszym, którzy teraz aby przedostać się tutaj na drugą stronę Traktu muszą często tracić nawet siedem minut. Warto powiedzieć, że dystans między przeciwległymi przystankami to w linii prostej około 100 metrów. A ludzie muszą iść na około, mijając po drodze aż trzy sygnalizacje świetlne – komentuje Korsztun.

Przeprowadzka, jakkolwiek dziwnie to brzmi, czekałaby więc zarówno pasy, jak i sygnalizatory. – Jeżeli środki nam na to pozwolą, to zrobimy to jeszcze w tym roku. A jeżeli nie teraz, to na pewno w następnym. Traktujemy to zadanie priorytetowo – obiecuje Wawrzonek.

Ale „przesunięcie skrzyżowania” (pomysł jednak kontrowersyjny, co obrazują chociażby komentarze niektórych czytelników naszego portalu) wcale nie jest takie pewne. Jeżeli okaże się, że sygnalizatory trzeba będzie wymienić na nowe, pojawi się problem. Finansowy, oczywiście. Budowa sygnalizacji to wydatek rzędu 150 tysięcy złotych. A na taką sumę, urzędnicy nie będą mogli sobie raczej pozwolić.

Co ciekawe, w obu wspomnianych badaniach widać jeszcze inne zależności. W porównaniu do 2010 roku znacznie zmniejszył się ruch na ulicy Podmiejskiej (wyjazd w Sandomierską i Trakt św. Wojciecha i wjazd z Traktu). – To oczywiście efekt otwarcia ulicy Havla. Więcej kierowców wybiera właśnie tamte połączenie – wyjaśnia Wawrzonek.

Największą różnicę widać jednak na Trakcie św. Wojciecha. Obecnie, jak pokazuje czerwcowe badanie, ponad 300 samochodów więcej wjeżdża na omawiane skrzyżowanie i kieruje się dalej w kierunku Pruszcza. 
- Pytanie, co stanie się na Trakcie, kiedy otworzy się dla ruchu połączenie z Obwodnicą Południową. Miasto mówi, że ruch na tej arterii spadnie, ale ja w to nie wierzę. Jadący z centrum Gdańska kierowcy zamiast jeździć wąskimi pasmówkami do Obwodnicy, wybiorą właśnie Trakt św. Wojciecha – prorokuje radny.

Ten ewentualny scenariusz, oprócz stojących w korkach oruniaków, odnotuje też z pewnością kolejna analiza. W Gdańsku badania natężenia ruchu zlecają najczęściej dwie instytucje: ZDiZ i Biuro Rozwoju Gdańska.

Galeria artykułu

Na Sandomierskiej, według badań, ruch pozostaje niemalże bez zmian

Na...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (1)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

46.112.166.*

11:16, 18/07/12

Jak otworzą wjazd na OP przy Trakcie to korki do Pruszcza zrobią się gigantyczne. Jeszcze ten wjazd przy obwodnicy jest tak źle zrobiony

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA