Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Wtorek, 17/09/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Pomoc niemal cały rok

 1 dodane: 17:20, 27/12/12

tagi:paczkipomocSalezjanie

Ponad 400 najbiedniejszych i będących w trudnej sytuacji życiowej mieszkańców Oruni otrzymało świąteczne paczki od lokalnego Caritasu i działających w jego ramach Salezjańskich Współpracowników i młodzieży z Gimnazjum nr 10. Ale potrzebujący z tej okolicy mogą liczyć na wsparcie właściwie przez cały rok, nie tylko w czasie Świąt.

Pomoc niemal cały rok
Pomoc niemal cały rok
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 1

- My jako Salezjanie Współpracownicy (o tej organizacji pisaliśmy tutaj) zajmujemy się także pracą w naszym lokalnym Caritasie. Otrzymujemy żywność od Caritasu, którą sami musimy przywieźć na Orunię, rozładować i odpowiednio podzielić. Prowadzimy również stosowną księgowość. Pracy, oczywiście społecznej, jest więc dużo – opowiada Urszula Szkutnik, przedstawicielka Salezjańskich Współpracowników, mieszkanka Oruni i członkini lokalnej Rady Osiedla.

Wydawanie potrzebującym oruniakom żywności z Caritasu (między innymi: mleko, makarony, konserwy, kasze) odbywa się raz w miesiącu, niemal przez cały rok. Ale na tym pomoc się nie kończy. Salezjanie Współpracownicy, którzy przyjmują w parafialnych salkach na Gościnnej, rozdają również wielkie ilości pieczywa. Tę żywność finansuje proboszcz parafii, a także prywatni sponsorzy.

Oprócz tego Salezjanie cyklicznie organizują własne zbiórki produktów. Nie inaczej było w tym roku. W połowie grudnia (14-15) w markecie Mercus na ulicy Żułwskiej Salezjanie i pomagająca im młodzież ze Szkolnego Koła Caritasu (działa w Gimnazjum nr 10) zebrali w sumie... aż 450 kilogramów żywności. – Dzięki takiej pomocy mieszkańców Oruni udało nam się przygotować paczki świąteczne z prawdziwego zdarzenia. Każda z nich ważyła około 12 kilogramów. Pomoc trafiła do 150 rodzin, w sumie do ponad 400 osób – wylicza Szkutnik.

I to zawsze do mieszkańców Oruni. Ale kto może otrzymać taką pomoc?

Jak informują Salezjanie Współpracownicy, wszystko działa według ogólnopolskich zasad Caritasu. – Każdego roku przez trzy kolejne soboty przyjmujemy od mieszkańców Oruni wnioski o taką pomoc. Zbieramy od nich zaświadczenia o ich zarobkach, o sytuacji zdrowotnej, rodzinnej. Później dokonujemy selekcji: z biednych musimy wybrać tych najbiedniejszych. Ale generalnie pomagamy zdecydowanej większości – tłumaczy Szkutnik.

W tym roku przed Świętami Bożego Narodzenia, Salezjanie oprócz wydawania świątecznych paczek (20 grudnia), zorganizowali jeszcze jedną akcję. Dzięki darowiznom od prywatnych sponsorów, 22 grudnia udało się rozdać potrzebującym oruniakom dziecięcą odzież, zabawki, a także dodatkowe porcje pieczywa, a nawet jabłek.

Każda z takich akcji niesie niekiedy komentarze typu: „czy pomoc trafia rzeczywiście tam, gdzie powinna?”. – Oczywiście są tacy, którzy próbują coś od nas wyłudzić. Ale gros naszej pomocy się nie marnuje. Mamy rodziny wielodzietne w bardzo trudnej sytuacji życiowej, mamy emerytów z bardzo niskimi świadczeniami. Mamy również osoby samotne, chore, w różny sposób poszkodowane – opowiada reprezentantka Salezjańskich Współpracowników.

Zdarzają się także sytuacje, w których wymagające pomocy osoby nie są już w stanie same po nią się zgłosić. Mowa o schorowanych, często przykutych do swoich łóżek seniorach. Ale i w tym przypadku Salezjanom Współpracownikom udaje się dotrzeć do takich ludzi. Wszystko za sprawą młodzieży z wspomnianego wyżej Koła Caritasu.

– Dla takich schorowanych osób, których na naszych listach jest ponad dwadzieścia, przygotowujemy osobne paczki. Po domach roznosi je nasza młodzież. Gimnazjaliści chodzą parami. Rozmawiam często z ludźmi, którzy korzystają z takiej formy pomocy. Wie Pan, co oni mi mówią? Że oczywiście ofiarowana im żywność jest dla nich bardzo ważna, ale czasem ważniejsza jest wizyta tych młodych ludzi – komentuje Szkutnik.

Galeria artykułu

Pomoc niemal cały rok

Pomoc niemal...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (6)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

89.69.110.*

22:03, 28/12/12

Guzik prawda ,że przychodza po pomoc potrzebujący ten kto naprawde potrzebuje nie obnosi sie swoją biedą.... Kilka razy widziałam kto stoi po dary pod salką na Gościnnej nieroby i ci co wiecznie narzekaja jak ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

164.126.66.*

17:52, 28/12/12

Każda pomoc "bo sie należy" psuje i tworzy jeszcze większą biedę.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.69.110.*

13:05, 28/12/12

Poglady sa zróżnicowane bo albo sa to patologie czyli rodzice alkoholicy a dzieci cierpia lub sa to rodziny gdzie jest bieda np bo rodzice nie maja pracy lub sa chorzy. Ale i tak sie nieda Zbawic calego swiata, ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

46.113.135.*

23:32, 27/12/12

Dobrze że na Oruni ktoś coś robi a nie tylko gada.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

62.61.54.*

21:13, 27/12/12

:>

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.25.68.*

19:46, 27/12/12

Po paczki to pierwsi stoją pod kościołem ale żeby choć raz na msze wejść to cięzko

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA