Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Piątek, 24/05/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Na Sandomierskiej robi się schludniej

 8 dodane: 16:17, 28/07/13

tagi:

Oruniacy lubią często narzekać, że na ich dzielnicy „nic się nie zmienia” i że nikt nie interesuje się tą częścią miasta. No cóż, czasem wystarczy jeden telefon, by zadać kłam takim teoriom. Problem? Musimy ruszyć swoje cztery litery i sami taki telefon wykonać. A może i więcej niż jeden.

Na Sandomierskiej robi się schludniej
Na Sandomierskiej robi się schludniej
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 8

Duży plac nieopodal przejazdu kolejowego przy Sandomierskiej. Zarezerwowany na dziką zieleń, i chaszcze wielkości metra. Po przeciwnej stronie fabryka Cemet. Ponad tydzień temu kilku mężczyzn na zlecenie miasta kosiło cały teren.

- Panie, czego my tu nie znaleźliśmy. Zresztą wystarczy samemu zobaczyć: jakieś worki, szmaty, części mebli. Skosiliśmy trawę i ukazał się taki syf. Zresztą jeszcze nie skończyliśmy, pewnie będzie więcej tego typu „odkryć” - mówili mi przedstawiciele firmy, których zastałem przy pracy.

- A zgłaszali to gdzieś Panowie? - pytam.
- Przejeżdżała straż miejska, to im to pokazaliśmy. To tylko machnęli ręką. My nie jesteśmy od sprzątania, my tylko kosimy – usłyszałem.

Rozmowie przysłuchiwał się Roman Itrich, radny osiedla z Oruni, z którym wcześniej (przy okazji innego tematu) mieliśmy spotkanie w siedzibie PRSP na Równej. - A miało być tak pięknie. Po wprowadzeniu ustawy śmieciowej, nie miało być już takich widoków jak tutaj. No cóż, wyszło jak zwykle – komentował.

Co ważne, nie tylko narzekał. - Zgłaszam to odpowiednim służbom. Tak nie może tutaj wyglądać – deklarował.

Przypominał też, że lokalna Rada już wcześniej walczyła właśnie z takimi nielegalnymi wysypiskami na terenie Oruni. Były batalie, które udało się zakończyć powodzeniem. Tak jak w przypadku wielkiego śmietniska przy torach na wysokości ulicy Bocznej – tam kursy sprzątających wywrotek liczyło się w dziesiątkach!

Teren przy Sandomierskiej też został uprzątnięty. Wygląda teraz zupełnie inaczej – starannie wykoszony i posprzątany. - O wszystkim poinformowałem straż miejską w Gdańsku. Obiecali zająć się sprawą, i słowa dotrzymali. Gdyby tak nie było, na pewno bym tego nie odpuścił – mówi Itrich.

Nie jesteśmy tak naiwni, aby sądzić, że każda tego typu interwencja mieszkańców zakończy się błyskawicznym happy endem. Ale tak naprawdę, ile właściwie było takich interwencji z Oruni?

Na Przy Torze usłyszałem niedawno: - A po co mam dzwonić na jakąś straż miejską? Kto mi zwróci za telefon? Poza tym i tak pewnie nie przyjadą.

No cóż, na szczęście nie wszyscy tak myślą na Oruni.

Na Sandomierskiej robi się schludniej

Na...

Na Sandomierskiej robi się schludniej

Na...

Na Sandomierskiej robi się schludniej

Na...

Na Sandomierskiej robi się schludniej

Na...

Na Sandomierskiej robi się schludniej

Na...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (0)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

REKLAMA

REKLAMA