Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Poniedziałek, 23/09/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Oruniacy, to jest coś dla Was

 1 dodane: 16:26, 05/11/13

tagi:

W obecnym tygodniu szykują się dwa ważne spotkania dla mieszkańców Oruni. Jedno dotyczy budżetu obywatelskiego, drugie – zagospodarowania terenu dawnego stawku, w okolicy nieistniejącego już cmentarza.

Oruniacy, to jest coś dla Was
Oruniacy, to jest coś dla Was
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 1

Czym jest Budżet Obywatelski? Jak prawidłowo wypełnić wniosek? Co można zgłosić do Budżetu Obywatelskiego? Jak będziemy wybierać najlepsze projekty? – to lista niektórych pytań, na które będzie można dostać odpowiedź już w najbliższą środę w Gościnnej Przystani.

O tym, czemu budżet obywatelski jest ważny dla oruniaków, pisaliśmy tutaj. Przypominamy, „do ugrania” może być nawet 1,5 miliona złotych na całą dzielnicę. Koniecznym warunkiem jest aktywność mieszkańców (ich pomysły, zaangażowanie, umiejętna kampania wyborcza i wysoka frekwencja), bez tego o pieniądzach będzie można jedynie pomarzyć.

Spotkanie organizuje lokalna Rada Osiedla. Dyskusja rozpocznie się w środę (6.11) o godzinie 18 w Gościnnej Przystani (Gościnna 14).

Druga ważna kwestia, która również w tym tygodniu wypłynie na afisz, to spotkanie w sprawie zagospodarowania terenu w okolicy nieistniejącego już cmentarza przy ulicy Związkowej/Junackiej. Mowa o dawnym stawku, zlokalizowanym kiedyś między Zatoką, a torami. Niektórzy z mieszkańców Oruni nazywają tę okolicę „Dołkiem Pijaków”. Pamiętają również, że jeszcze w latach 70-tych kąpali się tutaj ludzie. 

Przedstawiciele Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej, którzy są pomysłodawcami całej akcji, chcą wspólnie z mieszkańcami Oruni, studentami akademii sztuk pięknych, niezależnymi ekspertami, a być może także z reprezentantami lokalnego biznesu zastanowić się nad jak najlepszym zaprojektowaniem tej przestrzeni.

- Studenci przygotują spójną koncepcję, ale wcześniej będą chcieli posłuchać pomysłów mieszkańców Oruni i pracujących w tej dzielnicy ludzi – tłumaczą nam osoby zaangażowane w projekt.

Pierwsze spotkanie rozpocznie się w czwartek (7.11) o godzinie 18 w Gościnnej Przystani. Wstęp oczywiście wolny dla wszystkich chętnych.

Na spotkaniu zobaczymy m.in. studentów ASP, a także Aleksandra Masłowskiego, znanego trójmiejskiego przewodnika, który w swojej prezentacji zarysuje dzieje oruńskich budynków i ludzi, ze szczególnym uwzględnieniem opisanego wyżej terenu.

O opisywanym tu stawku więcej powiedział nam kiedyś Krzysztof Kosik, były radny miasta, dziś mieszkaniec Gościnnej:

"Staw był zapleczem przedwojennej Restauracji Kirchenbergera. Oprócz tego, że było tam dobre jedzenie, była jeszcze inna atrakcja. Wspomina o tym również Gerard Szarmach, nasz bardzo zasłużony fryzjer. Mianowicie w tym miejscu było kiedyś mini zoo z papugami, małpkami i osiołkami. Było też niewielkie jeziorko, na którym w odległych czasach pływały miniatury łodzi weneckich – to było takie upiększenie tego rejonu.

Z dzieciństwa pamiętam, że od strony torów stał tu dąb, który swoimi konarami wchodził w brzeg. Starsi koledzy właśnie tam się pławili. Początkiem końca tego miejsca było zwiększenie produkcji w pobliskim Żeliwiaku. Zakład wyrzucał resztki typu karbid, siarka, żużel na jedną hałdę, którą spychano w kierunku stawku. Po jakimś czasie woda zaczęła się robić zielona. Później, wszystko to zakopano, dzisiaj nic już nie ma."

Galeria artykułu

Oruniacy, to jest coś dla Was

Oruniacy, to...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (2)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

87.205.228.*

09:41, 07/11/13

Jeśli zasypany staw chcą odkopać to należałoby powiedzieć o fontannie po drugiej stronie torów , która tryskała wodą i było to miejsce relaksu dla dzieci.Od lat jest zasypana piachem lecz jak zostanie ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

94.254.192.*

19:02, 06/11/13

pamiętam sam pan Krzysztof K. wywalał tam gruz

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA