Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Czwartek, 14/11/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Orunia ma taką ekipę nie tylko od święta

 7 dodane: 15:14, 22/12/13

tagi:

W zeszłym piątek (12.20) Gościnna Przystań wyprawiała uroczystą Wigilię. Brało w niej udział kilkadziesiąt osób: dzieci, młodzież, seniorzy, lokalni społecznicy. Co by nie mówić, ale Orunia ma ekipę, która trzyma się razem. I potrafi się zorganizować.

Orunia ma taką ekipę nie tylko od święta
Orunia ma taką ekipę nie tylko od święta
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 7

Gościnna Przystań, otwarty kilka lat temu Dom Sąsiedzki na Oruni trochę w dzielnicy namieszał. Oruniacy znaleźli tu miejsce, w którym mogą się spotkać, podyskutować o ich dzielnicy (albo najwyzaczniej w świecie poplotkować), poczytać najświeższe gazety, porozmawiać z przedstawicielami władzy, a czasem po prostu nieźle się zabawić.

Nic dziwnego, że nie brakuje ludzi, którzy przynajmniej raz w tygodniu muszą pojawić się na Gościnnej 14. Dzieci i młodzież mają tu najprzeróżniejsze zajęcia, radni osiedla i radni miasta - dyżury, a seniorzy – swoje posiedzenia. 

Brzmi może dość typowo, ale to co dzieje się wokół tego miejsca chyba jednak typowe dla tej dzielnicy nie jest. Proszę sobie przypomnieć, jak kilka lat temu prezentowała się Orunia. Jak „skuteczny” lobbing miała w mieście. Jak „wiele” o niej pisano. Jak ludzie (mówimy też o „zwykłych” mieszkańcach) razem się „organizowali”.

I mimo że nadal dzielnica ma jeszcze wiele problemów, to Gościnna Przystań (w dużej mierze za sprawą dość niekonwencjonalnie działającego menadżera tego miejsca, przedstawiciela Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej) dała impuls, by przynajmniej z kilkoma z nich się zmierzyć. Projekt (zresztą niekiedy i krytykowany przez niektórych oruniaków) rewitalizacji podwórek, remont zabytkowej kuźni, działania lokalnej Rady, czy pozyskanie pieniędzy na prowadzenie świetlicy dla młodych oruniaków – wszystko to powinno się traktować jako realną zmianę w dzielnicy.

Poza tym jest jeszcze coś. Gościnna Przystań sprawiła (także za sprawą naszej redakcji, która ma tutaj swoją siedzibę), że o Oruni jest głośniej. Że pewne, niekorzystne dla tej dzielnicy kwestie jest trudniej „przepchnąć” lokalnej władzy. Seria mających tu miejsce spotkań na temat miejscowych planów zagospodarowania, czy ostatnia kwestia merytorycznej „walki o swoje” z takim potentatem jak Energa to dowód, że oruniacy potrafią się zorganizować. Czy zawsze udaje im się rozstrzygnąć sprawę na swoją korzyść? Nie, ale przynajmniej próbują.

Żałuję, że kilka lat temu, gdy decydowały się losy remontu linii kolejowej E-65, nie było jeszcze naszego portalu, nie było lokalnej Rady Osiedla, nie było Gościnnej Przystani. Słowem, nie było „kogoś”, kto potrafiłby zawalczyć o tak ważną dla tej dzielnicy sprawę.

Żeby oruniacy (wzorem na przykład mieszkańców Wrzeszcza, czy Oliwy) nie musieli stać w półgodzinnych korkach przed szlabanami. Czy spotkania z urzędnikami i medialny szum mogłyby przekonać gminę do podjęcia rozmów z PKP? Nie wiem, ale na pewno sprawa nie przeszłaby tak bez echa. A rozmaita władza przez kolejnymi wyborami nie mogłaby mydlić oczu mieszkańcom, że „walczy o sprawy Oruni”.

Zapyta ktoś, co ma te kilka akapitów do Wigilii w Gościnnej Przystani? Ano właśnie ma. W piątek jak w soczewce można było zaobserwować tę część Oruni, która pracuje nad tym, by ta dzielnica poszła do przodu.

I nie zawsze musi chodzić o wielkie słowa i wielkie czyny. Czasami liczy się po prostu, że ludziom chce się coś razem robić. Taka oto Wigilia w Gościnnej Przystani: radni dają pieniądze ze swojego budżetu, seniorzy przygotowują świąteczne potrawy, grupa dzieciaków ze świetlicy śpiewa kolędy, a Gościnna Przystań użycza miejsca na Wigilię. Tylko tyle? Aż tyle. Ci ludzie (mówimy teraz o dorosłych oruniakach) znają się na co dzień, czasem się kłócą, często ze sobą współpracują i chcąc, nie chcąc (zdecydowanie częściej chcąc) zmieniają tę dzielnicę. Nawet w taki, niezbyt medialny sposób.

To na Wigilii w Gościnnej Przystani dało się słyszeć o kolejnych działaniach na rzecz Oruni. To tutaj można było podsłuchać narzekania na przeróżne zaniechania władzy, ale co ważne dowiedzieć się także, jak tym zaniechaniom przeciwdziałać. Słowem, na Wigilii można było zobaczyć, że Orunia ma ekipę, która nie tylko mówi, ale i robi. To chyba ważne, prawda?

I chociaż nie zawsze się z tymi ludźmi zgadzam, ba, zdarza się, że mają oni do mnie pretensje za któryś z napisanych przeze mnie artykułów i mimo że nigdy nie będę piarowcem tej dzielnicy, to cieszę się, że Orunia to nie tylko narzekacze i maruderzy. Że są tu osoby, które pokazują, że co jak co, ale tej dzielnicy rewitalizacja się po prostu należy. 

Tym skromnym życzeniem kończę ten przydługi felietonowaty wpis. A nawet nie zdążyłem nic napisać o tym pysznym wigilijnym jedzeniu. No cóż, może za rok się poprawię. Wesołych Świąt!

Orunia ma taką ekipę nie tylko od święta

Orunia ma taką...

Orunia ma taką ekipę nie tylko od święta

Orunia ma taką...

Orunia ma taką ekipę nie tylko od święta

Orunia ma taką...

Orunia ma taką ekipę nie tylko od święta

Orunia ma taką...

Orunia ma taką ekipę nie tylko od święta

Orunia ma taką...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (2)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

89.67.65.*

15:34, 25/12/13

Tak,żal jest wielu rzeczy, których nie udało się zrobić. Można jednak systematycznie powiększać wpływ na włodarzy miasta i zachęcać ludzi do działania i wspólnych wieczorów Wigilijnych w Gościnnej przystani. ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

81.95.194.*

00:11, 23/12/13

żałuję że nie mogłem przybyć na to spotkanie. VIVAT ORUNIACY :) Obiecuję że "nie przestanie mi się chcieć" :) Fajny art Piotr.

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA