Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Niedziela, 19/05/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Zamknięte szlabany to stracone pieniądze

 1 dodane: 20:14, 21/03/14

tagi:

Brak bezkolizyjnych przejazdów przez tory znacznie utrudnia życie i przynosi straty (niekiedy liczone w tysiącach złotych) oruńskim przedsiębiorcom. Na brak tunelu, lub wiaduktu narzekają też strażacy, ratownicy z karetek pogotowia (choć oficjalnie nie jest to wielki problem), a nawet egzaminatorzy na prawo jazdy.

Zamknięte szlabany to stracone pieniądze
Zamknięte szlabany to stracone pieniądze
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 1

Biznesmeni z Finlandii przylatują do Gdańska. Z lotniska biorą taksówkę, lub wynajęty samochód. Jadą na ulicę Sandomierską, mają się tam spotkać z lokalnymi przedsiębiorcami. Po drodze robią zakłady: ile minut będziemy czekać tym razem? 0? 10? 15? 30? Więcej?

Odpowiedź czeka na Oruni, na tutejszych przejazdach kolejowych. Czasem szlaban podniesie się jak na tutejsze standardy dość szybko, niekiedy jednak trzeba odstać swoje. Polak, Fin, nieważne - kiedy szlaban na Oruni jest zamknięty, stoisz i czekasz. I się zastanawiasz.

Finowie też się zastanawiali. Nie mogli pojąć, jak to możliwe, że w dużym mieście Europy, samochody muszą nadal tkwić przed szlabanami. Dla nich takie rozwiązanie pasuje raczej do muzeum, gdańscy włodarze uważają inaczej. Póki co prezydent miasta nie kwapi się do zainwestowania w Orunię, tak by powstał tutaj tunel, czy wiadukt dla samochodów.

Powyższa historia z lubiącymi się zakładać dżentelmenami jest prawdziwa. Finowie to kontrahenci, odwiedzający Cemet, nastawioną na produkcję metalową firmę, której siedziba jest przy ulicy Sandomierskiej. Za tak zwanymi „torami”, na Oruni takie określenie mówi naprawdę sporo.

- To, że na Oruni nie ma tunelu lub wiaduktu dla samochodów jest istotną sprawą dla funkcjonowania naszej firmy. Codziennie około 80 pracowników dojeżdża do nas samochodami, codziennie dojeżdżają do nas kontrahenci i inspektorzy. Z naszego zakładu dziennie wyjeżdża też kilka ciężarówek. Wszyscy muszą stać na szlabanach, to generuje straty – mówi nam Kazimerz Lewandowski, prezes zarządu Cemetu.

W podobnej sytuacji jest wiele firm, położonych „za torami” - na ulicy Równej, czy Sandomierskiej. W jaki sposób brak normalnego dojazdu wpływa na ich biznes? Czy oruńskie firmy notują przez to spore straty? Czy myślą o przeprowadzce?

Warto przypomnieć jeszcze jedną rzecz. Gdańscy włodarze prezentując kolejne plany zagospodarowania dla Oruni, publicznie wyrażali opinie, że trzeba zrobić wiele by przyciągnąć nowe firmy do tej części miasta. Okazuje się jednak, że nikt nie troszczy się o biznes, który na Oruni istnieje z powodzeniem od wielu lat. Wszyscy bowiem przedsiębiorcy, z którymi rozmawialiśmy, jak mantrę powtarzali nam: na Oruni musi powstać tunel, albo wiadukt dla samochodów. Dla mieszkańców, lokalnych przedsiębiorców, ale też i dla potencjalnych inwestorów.

- Cała ta sytuacja z brakiem przejazdów bezkolizyjnych na Oruni ma negatywny wpływ na naszą firmę. Jesteśmy mocno powiązani z transportem ciężkim: przyjeżdżają do nas ciężarówki z surowcem, wyjeżdżają betonowozy z gotowym produktem. Właściwie każdy samochód musi stać po kilkanaście minut, czasem i nawet po kilkadziesiąt minut na szlabanach – mówi nam Michał Grys, Menadżer zespołu wytwórni betonu towarowego w Trójmieście Cemex Polska, firmy, która ma swój zakład na ulicy Równej.

Takie odcięcie szlabanami to konkretna strata pieniędzy dla firmy. I to niemałych. - Przestój betonowozu kosztuje około 120 złotych. Z naszej firmy każdego dnia wyjeżdża 20-30 transportów betonu. Jeżeli liczyć, że przynajmniej każdy z nich stoi na przejeździe po 15 minut, to z prostego rachunku wynika, że w sumie tracimy kilkaset złotych dziennie – wyjaśnia Grys.

Oprócz tego jest jeszcze kwestia dowożonego do Cemexu surowca. Firmy liczą sobie drożej za transport na Orunię. Z prostej przyczyny, stracony na oruńskich szlabanach czas wliczany jest w koszt transportu, który musi pokrywać odbiorca.

Nie pomaga również fakt, że ciężki transport nie dojedzie na ulicę Równą przez Dolne Miasto, czy od strony Obwodnicy Południowej. - Póki co jedyna opcja to oruńskie szlabany: albo przejazd na Sandomierskiej, albo na Dworcowej – dopowiada Grys.

I jeszcze jedna ważna kwestia. Wywożony w ciężarówkach Cemexu beton to produkt, który musi zostać dostarczony na budowę i wbudowany w konstrukcję w czasie zaledwie dwóch godzin. Jeżeli tak się nie stanie, to po upływie 120 minut beton może zmienić swoje właściwości, i wtedy nadaje się tylko do utylizacji. - Stanie na szlabanach zmniejsza nam zapas czasu, w którym musimy dostarczyć nasz produkt do klienta – wyjaśnia przedstawiciel Cemexu.

Jacek Rondel, przedstawiciel firmy Centrum Obróbki Skrawaniem, która ma swoją siedzibę na ulicy Równej, uważa, że komunikacyjne rozwiązania na Oruni są zupełnie nieprzemyślane. Nie dość, że samochody nie mogą szybko przejechać przez tory, to na dodatek „zastępcza” droga przez Dolne Miasto również nie służy kierowcom.- Pełno dziur, ulica jest poorana tak, że aż głowa odskakuje. Samochód dostaje solidnie po zawieszeniu – mówi.

Jego firma również notuje straty. - Nie prowadzimy szczegółowych statystyk. Ale dziennie do naszej siedziby przyjeżdża po 20-30 samochodów. Wiele z nich czeka na szlabanach nawet i po 20 minut. Mam nadzieję, że nie zaczniemy tracić przez to klientów – dopowiada.

O los swojej firmy martwi się także prezes Lewandowski, który apeluje do urzędników, by nie zostawiali Oruni samej sobie. - Nie wyobrażam sobie, by na Oruni nie było przejazdu bezkolizyjnego. Niech już nawet zrobią przejazd tylko dla „osobówek”, to by i tak polepszyło sprawę – uważa szef Cemetu.

- Miałem nadzieję, że władze Gdańska zajmą się Orunią, ale po ostatnim spotkaniu z prezydentem (pisaliśmy o tym tutaj – przyp. red.) ta nadzieja jest już coraz mniejsza. Jeżeli bezkolizyjnego przejazdu nie będzie, to nie wykluczam przeprowadzki z Oruni. Szkoda by było, gdyby tak się stało – dodaje Lewandowski.

Brak bezkolizyjnego przejazdu przez tory spędza sen z powiek oruńskim przedsiębiorcom, których firmy leżą „za torami”. Jednak także i ich koledzy po fachu z drugiej strony „granicy” mają szereg uwag do gdańskich włodarzy. Jedną z nich, którą usłyszeliśmy od przedstawicieli położonej na ulicy Starogardzkiej firmy Euro-Went, jest poszerzenie wjazdu z Traktu św. Wojciecha w ulicę Starogardzką właśnie.- Kto to widział, by tak duży ruch obsługiwał jakiś wąski mostek? Ja już dwukrotnie pisałem do prezydenta Adamowicza w tej sprawie, póki co bez echa – mówi nam Jerzy Kortas z firmy Euro-Went.

Tutaj jednak jest nadzieja na odpowiednią inwestycję, po której wlot na ulicę Starogardzką nabierze innego wyglądu – o takim rozwiązaniu mówią już gdańskie władze. W przypadku budowy wiaduktu, czy tunelu dla samochodów, nadziei, póki co, nie ma właściwie żadnej.

Zadaliśmy też kilka pytań Pomorskiemu Osrodkowi Ruchu Drogowego, a także lokalnym strażakom i przedstawicielom pogotowia. Nie udało nam się skontaktować z PRSP.

Jacek Noga, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 Gdańsk Orunia przynaje, że brak bezkolizyjnego przejazdu na Oruni jest uciążliwy dla strażaków. Zwraca jednak uwagę, że w wyjątkowych sytuacjach dyżurny może wysłać na Orunię strażaków z innej jednostki, która dojedzie na miejsce zdarzenia przez Olszynkę.

- Nie jest więc tak, że gdzieś na Oruni się pali, a strażacy w tym czasie stoją na szlabanach i nie reagują. Na pewno na miejsce zdarzenia dojadą inne jednostki – przekonuje dowódca, który uważa jednak, że tunel lub wiadukt powinien na Oruni powstać.

Przedstawiciele administracji gdańskiego pogotowia w rozmowie z nami twierdzą, że interwencji z udziałem karetki w tej części Oruni nie ma aż tak wiele. A karetki stoją maksymalnie po 10 minut na szlabanach, więc nie jest to wielki problem.

Powyższe tłumaczenie do końca nas nie przekonało. Porozmawialiśmy więc anonimowo z lekarzem, który regularnie jeździ w karetce pogotowia. - 10 minut straty w dotarciu do pacjenta może oznaczać jego śmierć – usłyszeliśmy.

Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego, którego siedziba położona jest na ulicy Równej, ma tutaj problem, ale głównie z samochodami ciężarowymi. - Samochód osobowy może jeszcze pojechać przez Dolne Miasto. Ale ciężarówki już tamtędy nie pojadą. I kierowcy na egzaminach muszą stać na szlabanach. To z pewnością utrudnienie – mówi nam Andrzej Pepliński, pełnomocnik dyrektora ds. procesu egzaminowania PORD w Gdańsku. - Tak naprawdę jednak dużo większe utrudnienia odczuwamy, gdy w ramach remontu zamykane są przejazdy kolejowe na Oruni – dodaje.

Galeria artykułu

Zamknięte szlabany to stracone pieniądze

Zamknięte...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (16)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

213.158.222.*

11:33, 01/04/14

Płacz p.Adamowicza w sprawie braku pieniędzy okazał się przedwczesny. Widać,że jeszcze w marcu/12.03.14r/na zebraniu na w Gd.-Oruni nie... miał pojęcia o stanie funduszy miasta... Jak podaje dzisiejszy ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

46.205.63.*

10:59, 01/04/14

Pan Prezydent Adamowicz,a szczególnie bardzo uparty Pan W.Bielawski wysłuchali argumentów i przyznali się do zaniedbań w sprawie konsul- tacji z PKP i...postanowili z własnych środków wybudować WIADUKT ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

kwozniak

89.67.28.*

00:06, 31/03/14

nie mamy zamiaru odpuszczać- działamy, szperamy, węszymy :) Pozdrawiam, Karolina

zgloś naruszenie
awatar

gosc

46.205.115.*

18:05, 27/03/14

Po co była ta telewizja "Polsat News"???Bronić prezydenta za jego błędy w sprawie Oruni Dolnej?Ktoś ich ustawił,bo krytycznych uwag o władzach Gdańska nawet nie zamieścili...Po co ci idioci z Polsatu nas ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

213.158.217.*

18:32, 26/03/14

Prezydent nie chce się przyznać do swoich zaniedbań w sprawie tych "cholernych szlabanów"i wszystko i wszystkich nastawia przeciwko "Oruniakom"!Jak kierowca "karetki"może stwierdzić,że 10 min.czekania pod ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

213.192.92.*

13:46, 26/03/14

Skoro Miasto nie negocjowało z PKP PLK niech teraz znajdzie pieniądze na ten cel w kolejnym Budżecie! Za taki "błąd" ktoś w Mieście powinien ponieś dyscyplinarne konsekwencje!

zgloś naruszenie
awatar

gosc

109.107.19.*

19:36, 24/03/14

Tunel o skrajni 3,5 m (miasto nawet proponowało) to budowla nie tylko dla samochodów osobowych i dostawczych. Pozwoliłby przejechać niższym i średnim samochodom ciężarowym (także podnośnikowi z JRG 3 Gdańsk) czy ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

109.241.58.*

11:00, 24/03/14

ludzie! stare opony na tory i podpalić! gwarantuję ze we wszystkich wiadomościach o tym będzie, może coś się ruszy w tej sprawie, a ten Adamowicz? co z tego jak na Oruni będzie zero poparcia jak w innych ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.11.10.*

12:35, 23/03/14

slams atak z paliwonow aj tam jebac szlaban

zgloś naruszenie
awatar

gosc

46.205.27.*

10:08, 23/03/14

Prezydent w Gdańsku NIC NIE MOŻE???Ale idiotyczne tłumaczenie... Najlepszy przykład,że ludzie "olali"tego,co nic nie może/49 lat i nic nie może?/są wyniki głosowania na "Na najlepszego prezydenta ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

176.221.121.*

18:23, 22/03/14

slams masz na drugie :)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

77.253.24.*

14:19, 22/03/14

zamknąć w pizdu tą dzielnice slamsów Getto dla złodzieji pijaków i innych ochlapusów

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.73.*

10:03, 22/03/14

a ja myślę że na wyborach trzeba powiedzieć stanowcze nie Budyniowi wtedy się zastanowi jeśli nie dostanie do władz miasta

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.73.*

22:38, 21/03/14

Pieniądze przedsiębiorców się dla miasta nie liczą, bezpieczeństwo mieszkańców się dla miasta nie liczy, czas (którego i tak mamy wszyscy mało), nie ma dla włodarzy znaczenia. Wizerunek zadupia - miastu co ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.65.*

22:24, 21/03/14

...w wyjątkowych sytuacjach dyżurny może wysłać na Orunię strażaków z innej jednostki, która dojedzie na miejsce zdarzenia przez Olszynkę.... - o ile wydłuży się akcja Straży Pożarnej? ..... "karetki stoją ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.30.*

22:14, 21/03/14

Olejmy te przejazdy i tunele i wybudujmy kolejny teatr i muzeum!

zgloś naruszenie

REKLAMA