Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Sobota, 25/05/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Po spotkaniu ze Stacją Taniec: There is a name for it

Kolejny niezwykły wieczór w Dworku Artura za nami. Licznie przybyła publika, wyjątkowa atmosfera i egzotyczni goście – mowa tu o tancerzach Edivaldo Ernesto z Mozambiku i Judith Sanchez Ruiz z Kuby, którzy prezentowali swój najnowszy spektakl taneczny There is a name for it.

Po spotkaniu ze Stacją Taniec: There is a name for it
Po spotkaniu ze Stacją Taniec: There is a name for
Fot. Dworek Artura GAK

Fotografia 1 z 3

Tuż po godzinie 17, gdy wszyscy zajęli swoje miejsca, rozpoczęło się widowisko. Choć na scenie występowało zaledwie dwoje tancerzy, energii, która od nich płynęła, wystarczyłoby dla kilkunastoosobowego zespołu. Pasja i zaangażowanie – te słowa doskonale oddają to, co prezentował duet. Talent i praca – to również określa tę sceniczną parę. Pozytywne komentarze opisujące niesamowitą dwójkę dałoby się mnożyć w nieskończoność. Nie można jednak pominąć najważniejszego elementu, który oddaje charakter spektaklu – to emocje odgrywały tu największą rolę. Tancerze przedstawili ich pełną gamę, tym samym wywołując przeróżne odczucia w widzach.

Scenografia była całkowicie zbędna. Artyści tak przygotowali choreografię, że cała scena wypełniona była ruchem. Dodatkowymi środkami wyrazu było nieustannie zmieniające się oświetlenie i przejmująca muzyka na początku i na końcu spektaklu. Także stroje tancerzy były tak dobrane, aby nie odciągać uwagi widzów od występu i zapewnić swobodę performerom. Trudno mówić o konkretnej treści spektaklu – jego niejednoznaczność pozwala go odczytywać na różnorodne sposoby. Nie ulega jednak wątpliwości, że był to taneczny komentarz do relacji międzyludzkich. Silne emocje, konflikty, czy rządze, którym niejednokrotnie się poddajemy – w There is a name for it można dostrzec każdy z tych aspektów. Długie oklaski po zakończonym występie potwierdzają, że wieczór ten zostanie na długo w pamięci wielu osób.

Tekst: Agnieszka Skrzypkowska

Galeria artykułu

Po spotkaniu ze Stacją Taniec: There is a name for it

Po spotkaniu ze...

Po spotkaniu ze Stacją Taniec: There is a name for it

Po spotkaniu ze...

Po spotkaniu ze Stacją Taniec: There is a name for it

Po spotkaniu ze...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (0)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

REKLAMA

REKLAMA