Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Poniedziałek, 23/09/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Prezydent Paweł Adamowicz: Traktuję mieszkańców poważnie, obietnic bez pokrycia nie będzie

 1 dodane: 15:44, 20/11/14

tagi:

Zapytaliśmy prezydenta Pawła Adamowicza o szereg kwestii związanych z Orunią i ogólnie całym miastem. Oczywiście pojawił się temat przejazdów kolejowych na Oruni, tutejszych mieszkań komunalnych, oruńskiego Ratusza, Nowego Traktu, Czerwonego Mostu, ale też budżetu obywatelskiego, zadłużenia miasta i uchwały śmieciowej.

Prezydent Paweł Adamowicz: Traktuję mieszkańców poważnie, obietnic bez pokrycia nie będzie
Prezydent Paweł Adamowicz: Traktuję mieszkańców
Fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

Fotografia 1 z 1

Panie prezydencie, 46 procent to dobry wynik?
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska: Dobry wynik jak porównamy z wynikiem prezydenta Dutkiewicza, który 4 lata temu miał 70 procent , a teraz... Ale oczywiście w porównaniu z moim wynikiem sprzed 4 lat to słabszy wynik.

To dla Pana taki prztyczek od gdańszczan?
Oczywiście, że tak. Przyjmuję to jako ostrzeżenie, komunikat: „coś robiłeś za mało, coś robiłeś źle”. Ten komunikat jest jednak tak rozproszony, tak enigmatyczny, że pozostawia szeroką interpretację. Wie Pan, w tym wszystkim ogromną rolę gra psychologia. Spotykam wiele osób w mieście, chociażby w ostatnim czasie przy rozdawaniu ulotek. Niedawno jedna Pani mówi, że nie będzie na mnie głosować. Zapytałem: „Czy Pani w ostatnim czasie zauważyła coś nowego w Gdańsku?” Nic. „A we Wrzeszczu?” Nic. To przepraszam, ja nie mogę tego poważnie potraktować. A wie Pan, dlaczego ta Pani nie będzie na mnie głosować? Bo została ukarana przez...

Straż Miejską?
Nie, nie. Przez kontrolerów biletów z Renomy. I ta Pani mnie też za to obciąża. Takich postaw jest naprawdę sporo.

Chciałem jednak poruszyć konkretny temat, który można nazwać Pana porażką i to chyba nie tylko ostatniej kadencji. Chodzi o brak bezkolizyjnego przejazdu kolejowego na Oruni. Wielu mieszkańców tej dzielnicy było i nadal jest mocno zdenerwowanych na Pana. Ludzie mają takie poczucie, że w tym przypadku zostali opuszczeni przez urzędników i prezydenta. Gdy była taka możliwość w 2004 roku, gdy rozpoczynały się rozmowy z PKP o przyszłym remoncie linii E-65, miasto nie negocjowało w żaden sposób z koleją, by na Oruni powstał bezkolizyjny przejazd przez tory.
Nie mogę się z tą opinią zgodzić. Błąd moich współpracowników i mój polega na tym, że myśmy w odpowiednim czasie nie mówili mieszkańcom na Oruni, co robimy, żeby ten przejazd był. W związku z tym wytworzył się stereotyp, niemający podstaw faktycznych, że przejazd mógł powstać, gdyby prezydent coś zrobił. W tym momencie tłumaczenie nasze nie ma żadnego sensu, bo wielu w to nie uwierzy. Wyście też taką tezę postawili.

Czyli taki przejazd nie mógł powstać na Oruni? I nie powstanie?
To co mogę teraz powiedzieć, to co leży w naszych możliwościach wygląda następująco. Będziemy przymuszali PKP (tutaj pewne instrumenty są we współpracy z wojewodą), aby badać natężenie ruchu w określonych odcinkach czasu. Chcemy sprawdzić, czy zgodnie z rozporządzeniem są spełnione kryteria do wybudowania tego tunelu. Tam są wskaźniki, które póki co PKP twierdzi, że spełnia, czyli prędkość pociągów i natężenie ruchu. Kolokwialnie rzecz ujmując, będziemy „cisnąć” PKP. Jeżeli okaże się, że te wskaźniki zostały przekroczone (a zapowiada się większy ruch pociągów), to będziemy przekonywać PKP do wybudowania tunelu. Co więcej możemy sfinansować także permanentny monitoring tuneli dla pieszych, właśnie na Oruni. Również o tym myślimy.

Panie prezydencie, mówimy tutaj o następnym roku? Czy ogólnie o przyszłej kadencji? Kiedy będą efekty takich rozmów z PKP?
(Śmiech) Pan chce uzyskać deklarację i za chwilę mam wyciągnąć akt notarialny... Ja Pana rozumiem, Pan tu występuje trochę w roli rzecznika mieszkańców tej dzielnicy...

Choć ja nie mieszkam w tej dzielnicy...
Tak, wiem. Występuję Pan w charakterze wynajętego dziennikarza. Tylko wie Pan, pewnie na moim miejscu Jaworski (kontrkandydat na urząd prezydenta Gdańska, poseł Prawa i Sprawiedliwości – przyp. red.) powiedziałby: „tak, zrobimy przejazd!”.

Będziemy jeszcze rozmawiać z posłem Jaworskim...
To niech Pan go o to zapyta. Zobaczy Pan, że moje słowo się tutaj potwierdzi. Usłyszy Pan: „Ja wszystko w tej kadencji jako prezydent zrobię!” Ja tego nie powiem, bo szanuję swoje słowo. I traktuję mieszkańców poważnie. Nie lubię gruszek na wierzbie obiecywać.

Panie prezydencie, to pozostając jeszcze w temacie przejazdów kolejowych na Oruni. Takie pytanie od naszego czytelnika. Dość ostre, muszę przyznać...
Trudno, niech Pan „wali”.

Dobrze, panie prezydencie, nasz czytelnik chce poznać Pana zdanie w następującej kwestii. Jak Pan by skomentował takie zestawienie w kontekście zrównoważonego rozwoju, o którym tyle mówi się w Unii Europejskiej: z jednej strony kosztowne Europejskie Centrum Solidarności, z drugiej karetki pogotowia, które stoją 10-15 minut na szlabanach w dzielnicy, oddalonej od centrum Gdańska raptem o trzy kilometry?
Odpowiedź jest prosta. Europejskie Centrum Solidarności zostało sfinansowane z takich źródeł finansowych, z których ani grosza, powtarzam: ani grosza, nie można wykorzystać na przejazdy, ulice, drogi itd.. To są pieniądze na kulturę. Z pieniędzy na kulturę nie można było nic innego wybudować niż „kulturę”. Idąc tropem czytelnika, można by w ogóle nie wybudować ECS-u, czyli w ogóle tych pieniędzy europejskich na kulturę nie pozyskać.

Ale tu chodzi panie prezydencie o utrzymanie ECS, same pensje będą kosztować budżet miejski miliony złotych. To są realne oszczędności, z których można byłoby przynajmniej w części sfinansować budowę przejazdu na Oruni...
Chcę wyraźnie Panu i temu czytelnikowi powiedzieć, że już cztery lata przed wyborami mówiłem, że nawet gdybym miał stracić głosy, to ECS wybuduję. I słowa dotrzymałem. Jestem konsekwentny. Dlaczego? Kultura w Gdańsku i w Polsce jest bardzo ważna. Proszę odpowiedzieć sobie na pytanie, czym Polska by się chwaliła w świecie, gdyby nie chwaliła się kulturą?

Panie prezydencie, jeszcze jedno pytanie z tej serii. Czy planowane wydłużenie linii SKM w stronę Pruszcza to szansa na budowę bezkolizyjnego przejazdu kolejowego dla Oruni? Pan będzie za tym optował?
Walczymy o to w Zintegrowanych Inwestycjach Terytorialnych. Walczymy we wszystkich funduszach. Większość w SKM-ce ma rząd. Walczymy o to, by rząd oddał swoje udziały spółce SKM dla województwa pomorskiego, by usamorządowić Szybką Kolej Miejską. Walczymy też o to, żeby był priorytet na Południe, SKM-ka widzi Północ, czyli rozwój w kierunku Wejherowa.

Czy budowa nowej „nitki” SKM w stronę Pruszcza daje szansę na budowę takiego przejazdu na Oruni?
To też mówiłem rok, dwa lata temu radnym dzielnicy Orunia: „wierzycie mi lub nie, ale robię bardzo wiele, tylko ja nie mogę być w tym wszystkim sam”. To nie jest tak, że radni wojewódzcy nie powinni być brani na spowiedź do Oruni, a nie są brani. Źle się stało, że nie wzięliście ich „na spytki” przed wyborami. Do czego zmierzam? Musi być nacisk na dysponenta środków unijnych, jakim jest Marszałek Województwa Pomorskiego, który notabene kandydował z Gdańska. Mówiłem Pani Bartków (szefowa oruńskiej Rady Dzielnicy – przyp. red.): porozmawiajcie ze Strukiem. Tak się nie stało, uważam to za błąd polityczny.

Czyli radni dzielnicowi mieli wziąć to na siebie?
To jest tak. Koncentrujemy się na Adamowiczu. Są tacy, którzy chcą mu „dowalić”, chcą utrudnić reelekcję. Drudzy koncentrują się na nim, bo jest prezydentem i „on powinien”. Ale wszyscy zapominają, że zarządzanie funduszami unijnymi nie jest proste, na zasadzie, że jest do nich tylko jeden klucz. Jest parę kluczy. Organizowanie lobbingu to nie jest tylko problem Adamowicza, ale też świadomych grup przywódczych na Oruni. Tam są tacy ludzie. Nie powinno się organizować debat z osobami, którzy nie mogą pomóc...

Kogo Pan ma na myśli?
Kandydatów na radnych miejskich. To nie tędy droga. Tu powinien być nacisk na województwo pomorskie, na marszałka. Bo widzę, że u niektórych urzędników (nie powiem jakich, muszę uważać na słowa) nie ma docenienia „Południa” Metropolii. Reasumując, elita przywódcza Oruni, wśród nich radni dzielnicowi, musi zdywersyfikować, zróżnicować naciski polityczne. Nie to, że ja się boję takich nacisków. Ale pamiętajmy, że wszystko nie jest zależne ode mnie.

Kolejny „gorący” temat z Oruni. Czy rewitalizacja Parku Oruńskiego ma szansę zakończyć się do 2018 roku? Data jest nieprzypadkowa, wtedy bowiem będziemy obchodzić 100-lecie przekazania miastu właśnie tego reprezentacyjnego zieleńca.
Wszystko razem kosztuje 12 milionów złotych. To koszt rewitalizacji Parku Oruńskiego. Już osiem, dwanaście lat temu mówiłem na probostwie u salezjanów. Mówiłem do oruńskich elit: „usiądźcie razem, ustalcie listę priorytetową dla Oruni, następnie spotkamy się i ustalimy, co realnie jesteśmy w stanie zrobić”. Bo to nie jest tak, panie redaktorze, że my wszystko zrobimy. Bądźmy poważni. To może ktoś kto nie miał szans na prezydenta, takie osoby mogą obiecywać wszystko...

To taki przytyk do posła Jaworskiego?
Powiedziałem: „Kto nie miał szans”, odniosłem się tutaj do pozostałych kandydatów. Natomiast ten kto zarządza miastem i zna się na tym, ten kto w tym „siedzi”, nie może wszystkiego obiecywać. Nie wykluczam, że cały Park byśmy zrobili, ale musimy policzyć pieniądze, które możemy pozyskać dla Oruni...

A widzi Pan jakieś ważniejsze inwestycje dla Oruni?
Niech Pan pamięta, że Orunia jest wpisana do programów rewitalizacyjnych. Tak jak Biskupia Górka, czy Dolne Miasto. Koszt rewitalizacji jest bardzo duży. Dziś mogę powiedzieć: Park Oruński jesteśmy w stanie zrobić, pod warunkiem, że wystarczy nam pieniędzy na wkład własny do rewitalizacji Oruni i do innych przedsięwzięć inwestycyjnych. Natomiast jeżeli staniemy przed dylematem: wkład własny do rewitalizacji dzielnicy, czy więcej etapów rewaloryzacji Parku Oruńskiego, to będziemy musieli się zastanowić, co zrobimy. Będziemy musieli wybierać, bo ja więcej nie wyduszę pieniędzy.

Ktoś powie, Orunia znów musi czekać w kolejce...
Pamiętajmy, że Orunia nie jest najludniejszą dzielnicą. Wiem, że oruniacy czują się niedocenieni, niezauważeni przez ostatnie lata…

Wielu oruniaków z pewnością by się z Panem zgodziło.
Właśnie. Tylko, ze syndrom poszkodowanego nie działa przekonywająco na inne dzielnice w Gdańsku. Pamiętajmy, że radnych z Oruni jest określona liczba, a ich siła mandatów też jest określona.
Mi nikt nie kazał wyremontować kuźni na Oruni. Wiem, że to nie jest dziś doceniane, bo to zostało już zrobione. Ale gdyby, nie daj Boże, kuźnia się rozsypała i została rozebrana, to jestem przekonany, że Pan by mnie ostro krytykował. A tę kuźnie osobiście kazałem wyremontować.
Ale mam też ciekawą wiadomość. Być może kupimy oruński Ratusz (budynek przy Gościnnej 1 – przyp. red.). To też jest koszt dla miasta. Bo jeżeli miasto kupi Ratusz i wydam te pieniądze na Orunię, to nie wydam ich na inną dzielnicę. Proszę, by te małe sukcesy również dostrzegać.

A mają już Państwo pomysł na oruński Ratusz?
Jest obywatelski pomysł – Dom Sąsiedzki. Można tu myśleć o bardzo poważnych projektach społeczno-kulturalnych. Niczego innego tam nie zrobimy. Tam nie powstanie komisariat policji, bo to nie ma sensu.

To jeszcze chwila o finansach, ale od nieco innej strony. Opowiada Pan o zmianach na Oruni tylko w kontekście miejskich, czy europejskich pieniędzy. I zasłania się Pan brakiem funduszy. Ale brakuje mi tutaj pewnej oferty, pewnego pomysłu na przyciągnięcie drobnych przedsiębiorców właśnie do tej dzielnicy. Oni mogą, nawet w małym stopniu, również zmienić tę dzielnicę. I to dużo taniej, bez środków miejskich...
Musimy spytać tylko, jacy przedsiębiorcy?

Drobni. Małe firmy, z których Orunia przez pewien czas słynęła po wojnie, a których teraz już nie ma.
Pamiętajmy, że na przykład w przypadku przedsiębiorczości wytwórczej, możemy wejść na bardzo ryzykowne pole sporu z grupami mieszkańców. Te puste, depresyjne areały na Oruni, jak się zamienią na funkcje przemysłowo-logistyczno-magazynową, to od razu pojawi się pytanie. Jak lokalna społeczność będzie na to patrzeć? Wrogo, czy życzliwie?

Będę jeszcze o to pytał w kontekście planu tzw. Nowego Traktu, ale to za chwilę. Być może nie byłem wystarczająco precyzyjny. Chodziło mi o zmianę podejścia do lokalnych przedsiębiorców, danie im jakieś zachęty, np. fiskalnej, by próbować ich przyciągnąć właśnie na Orunię. Przykładowo, mamy podatek od nieruchomości dla przedsiębiorców rzędu ponad 23 złote za metr kwadratowy. Czemu go nie obniżyć?
Być może naszą winą jest brak informacji. Być może powinniśmy bardziej reklamować pewne kwartały Oruni i obiecywać przedsiębiorcom, którzy tworzą miejsca pracy, zwolnienie z podatku od nieruchomości. Może nie robimy dostatecznie wiele, by Orunię reklamować. Co do lokali użytkowych, ich na Oruni jest niewiele, czynsze pochodzą z przetargu. Gdyby jednak był pomysł ze strony urzędników, tudzież przedsiębiorców, to nie ma problemu, żebyśmy wolne lokale objęli programem inkubatora przedsiębiorczości. W ten sposób można by znacznie obniżyć czynsz dla firmy, która chciałaby na Oruni inwestować.

Jeszcze na moment chciałbym powrócić do tematu rewitalizacji Oruni. Czy taka przyszła rewitalizacja nie kłóci się z tym, że ta dzielnica notuje jeden z najwyższych odsetek mieszkań komunalnych i socjalnych w Gdańsku? Mało tego, podejmowane są inwestycje, by ten odsetek jeszcze się zwiększał. Miasto buduje kolejne mieszkania komunalne na Oruni. To ma być rewitalizacja dzielnicy?
Orunia z uwagi na to, że przed wojną była to własność z dominacją niemiecką, po wojnie stała się własnością państwa. A po reformie samorządowej stała się własnością miasta Gdańska. W związku z tym, że te obiekty zostały wybudowane na przełomie XIX i XX wieku, a w PRL nie była remontowana substancja mieszkaniowa, te mieszkania dotrwały do początków lat 90-tych w złym stanie. To co mieszkańcy, najemcy wykupili od miasta z 90 procentową zniżką, to się tym zaopiekowali. Na Oruni jest kilka kamienic pięknie wyremontowanych, zresztą otrzymują one finansowe nagrody od miasta. Natomiast te obiekty, które mają szczególnie zły stan techniczny i nie zostały wykupione, pozostały dalej własnością Gdańska...

Panie prezydencie, ja pytam o nowe inwestycje komunalne. Ulica Ubocze, ulica Równa...
Jest do nas taki zarzut, że miasto przez wiele lat przenosiła na Orunię ludzi niezamożnych i niekiedy trudnych. Ale powód takiego stanu rzeczy jest prozaiczny: tutaj jest dużo substancji mieszkaniowej, która spełnia warunki dla mieszkań socjalnych...

Ja rozumiem, że miasto wykorzystuje stare mieszkania, naprawdę. Nie rozumiem jednak, czemu buduje kolejne mieszkania komunalne i socjalne w dzielnicy, która ma być rewitalizowana...
Ale powstają przecież nowe inwestycje. Niedawno TBS „Motława” wybudował osiedle na Trakcie św. Wojciecha...

TBS to jednak szczebel wyżej niż mieszkania komunalne. Poza tym wygląd tego osiedla jest często bardzo chwalony przez oruniaków. Mniej chwalone są inwestycje na Ubocze, czy ulicy Równej.
Zgodzimy się, że nowi mieszkańcy są potrzebni Oruni. Zgodzimy się także, że są potrzebnie mieszkańcy o wyższych aspiracjach społecznych, którzy nie zdewastują swego mienia. Myślę, że przyszłością Oruni mogą być właśnie TBS-y. Natomiast chcę też powiedzieć, że badamy natężenie mieszkań komunalnych i socjalnych na Oruni. Wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie, z Wydziałem Gospodarki Komunalnej, z oruńskimi organizacjami pozarządowymi ustalimy strategię, jak ta dzielnica powinna się dalej rozwijać, jeżeli chodzi o nowe inwestycje mieszkaniowe.

Łączy się z tym kolejny temat - przygotowana przez Biuro Rozwoju Gdańska koncepcja Nowego Traktu. Jak Panu się podoba pomysł, by sporą część Oruni zamienić w tereny przemysłowe?
No widzi Pan, przed chwilą mnie Pan o to pytał. Trzeba znaleźć kompromis. Nie na wszystkich terenach Oruni można usadowić mieszkania. W grę wchodzą warunki geologiczne, depresje. Pozostaje pytanie, co na danym terenie można stworzyć?

Panie prezydencie, przepraszam że przerwę, ale mówimy o Trakcie św. Wojciecha. Mówimy o miejscu, oddalonym o trzy, cztery kilometry od centrum Gdańska. I wreszcie mówimy o miejscu, gdzie jest już gotowa infrastruktura (szkoły, nowe boiska, drogi). W porównaniu np. do dzielnic południowych, w których mieszkam, gdzie takiej infrastruktury często nie ma. A tu nagle urzędnicy wskazują na Trakt św. Wojciecha i mówią o „przemysłówce”, w miejscu, gdzie aż się prosi o kolejne mieszkania. To właśnie tutaj powstały przecież nowe TBS-y.
Tam gdzie jest możliwość usadowienia mieszkaniówki, tam będziemy ją usadawiać. Albo będą to robiły TBS-y, albo sektor prywatny. Dyrektor Sulikowski (szef gdańskiego Referatu Rewitalizacji – przyp. red.) policzy dokładnie, jaka jest chłonność niezabudowanych terenów na Oruni, ile zużytej substancji mieszkaniowej można odzyskać.

Następna kwestia, projekt Czerwonego Mostu. Co dalej z tym pomysłem? Nieoficjalnie urzędnicy i radni miejscy przyznają, że jest to projekt tylko na papierze i on nigdy nie zostanie zrealizowany...
Jest na papierze, ponieważ dynamicznie rozwijające się południowe dzielnice Gdańska generują ogromne zapotrzebowanie na rozbudowę komunikacji zbiorowej i dróg. Pieniądze z miasta i Unii Europejskiej musimy tam lokować. Koncepcja Czerwonego Mostu niczego by dzisiaj nie poprawiła.

Ale nie jest tak, że ten projekt blokuje rozwój tej części Oruni?
Plany zagospodarowania przestrzennego nie są czymś niewzruszalnym. Od przyszłego roku kalendarzowego rozpoczniemy pracę nad nowym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. To jest hasło dla Pana i dla wszystkich innych, by się do takiej debaty przygotować. Studium dokona weryfikacji niektórych kierunków urbanistycznych Gdańska. Przyjrzymy się także raz jeszcze pomysłowi Czerwonego Mostu.

Zmiany mogą też czekać południowe dzielnice Gdańska. Mówię o Strategicznym Planie Transportowym dla Gdańska Południe...
To już mamy policzone. Wiemy o kolejności powstawania nowych ulic.

Nie jest tak, że realizacja Nowej Małomiejskiej spada z trzeciego miejsca?
Trwa aktualizacja planu, przygotowuje to Biuro Rozwoju Gdańska. Do 15 grudnia mieszkańcy mogą składać swoje uwagi. Jestem przekonany, że nowa Rada Miasta będzie chciała się temu tematowi przyjrzeć. Zapewniam więc, że przed „zaklepaniem” Planu przeze mnie, będzie on szeroko i dokładnie dyskutowany.

Panie prezydencie, czy budżet obywatelski powinien być podzielony na dzielnice?
Coraz bardziej się do tego przychylam. Rozumiem argumenty na poziomie dzielnic. Nie wiem, jak patrzą na to radni miejscy. Nie wiem, czy ich pogląd ewoluuje w tej kwestii. Chcę jednak wyraźnie powiedzieć, podział na dzielnice nie może oznaczać, że ilość pieniędzy w budżecie obywatelskim wzrośnie niebotycznie. Nie ma z czego wzrosnąć. Jeżeli więc będzie podział na dzielnice, to pieniądze pozostaną takie same.

Kolejny, bardziej drażliwy dla Pana temat. Pana kontrkandydaci do urzędu prezydenta często podnosili argument wielkiego zadłużenia Gdańska. Przekonywali, że zadłużył Pan to miasto do niebezpiecznych rozmiarów...
To kompletna bzdura. Gdańsk pod względem finansowym jest bardzo bezpieczny. Gdyby był w krytycznej sytuacji finansowej, to globalna firma Fitch nie utrzymałaby nam rankingu BBB+. A przecież innym miasto obniżyła. Gdańsk jest co roku badany. W tym roku kalendarzowym nastąpi obniżenie zadłużenia Gdańska. Po pierwsze wzięliśmy mniej kredytów, po drugie udało nam się pozyskać więcej pieniędzy ze sprzedaży mienia komunalnego. Każda złotówka idzie na inwestycje, nie jest przejadana przez kogokolwiek. Niech na miłość boską ci interesujący się życiem społecznym gdańszczanie przyjmą, że jest to prawda. Niech nie wierzą hochsztaplerom!

Uchwała śmieciowa i nowe zasady i nowe opłaty za wywóz odpadów. Jak ten temat wygląda w Pana oczach? Uchwała jest w Gdańsku należycie wdrażana? Reforma się sprawdziła? Czy trzeba jeszcze wiele poprawić?
Generalnie jest ok. To co mi się nie podoba, a w nowej kadencji musi się to zmienić, to system sprzątania miasta. Musi być bardziej efektywny. Musi być lepiej zorganizowany system zarządzania zbiórką śmieci. Powinno szybciej informować się wspólnoty mieszkaniowe, musi być większy dynamizm.

Pan mówi teraz o firmach, które wygrały przetargi na wywóz śmieci w Gdańsku? Czy mówi Pan o urzędnikach?
Mówię tu o Zarządzie Dróg i Zieleni. Wiadomo, ze przetargi będą powtarzane, będzie duża zagadka jak ceny wywozu śmieci się ukształtują. Nowy system zaadoptował się nieźle, chociaż oczywiście nie obeszło się bez naturalnych wpadek, ale to była rewolucja. ZDiZ musi szybciej reagować na sygnały klientów, musi przekształcić się na styl firmy komercyjnej.

To jak to zrobić? Czyżby znów więcej urzędników w Gdańsku?
Nie! Zmiana mentalności, być może wymiana kilku osób..

A może prywatyzacja takiej obsługi klienta?
Można sobie wyobrazić, by tę sferę usług zlecić prywatnej firmie. W polskich warunkach byłoby to jednak trudne do przeprowadzenia.

Dwa ostatnie pytania, panie prezydencie. Trzy Pana sukcesy ostatniej kadencji i trzy porażki.
Zacznę od porażek. Na pewno porażką jest niezagospodarowanie północnej części Wyspy Spichrzów. Porażką jest też brak należytej komunikacji społecznej z mieszkańcami w zakresie informowania o inwestycjach w Gdańsku. Często te pytania i krytyczne uwagi do mnie i nawet ten wynik wyborczy, wszystko to wynika z tego, że ludzie po prostu o pewnych rzeczach nie wiedzą.

Co do sukcesów. Mamy w Gdańsku rewolucję w układzie drogowym: Słowackiego, Sucharskiego, dokończenie Armii Krajowej. Sukcesem było też Euro2012 w Gdańsku, nowe boiska przyszkolne. Kanał Raduni...O właśnie! Nikt nas nie chwali za Kanał Raduni!

Panie prezydencie, chwalą. Ale musi Pan przyznać, że ta inwestycja została sfinansowana z rządowych i unijnych pieniędzy.
Drogi Panie, ale ktoś te pieniądze musiał pozyskać, prawda?

Tu pełna zgoda. W ramach ciekawostki powiem, że niektórzy radni miejscy wpisali na swoich ulotkach wyborczych, że to oni wyremontowali Kanał Raduni. Że to jest ich zasługa...
O widzi Pan, sukces ma wielu ojców.

Ostatnie pytanie. Jakie jedno pytanie postawiłby Pan swojemu kontrkandydatowi o urząd prezydenta Gdańska? O co zapytałby Pan posła Andrzeja Jaworskiego w debacie?
Zapytałbym go, po co w ogóle kandyduje na prezydenta Gdańska, jeżeli wiemy, że jemu w ogóle nie chodzi o prezydenturę...

Dziękuję za rozmowę

W następnym tygodniu przeprowadzimy wywiad z posłem Andrzejem Jaworskim, który wspólnie z prezydentem Adamowiczem walczy o urząd prezydenta Gdańska. Druga tura wyborów prezydenckich w Gdańsku odbędzie się 30 listopada.

Galeria artykułu

Prezydent Paweł Adamowicz: Traktuję mieszkańców poważnie, obietnic bez pokrycia nie będzie

Prezydent Paweł...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (20)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

213.158.218.*

18:02, 30/11/14

"Długodynsansowy"Prezydent Gdańska oraz marszałek,mimo...tysięcy uwag krytycznych na temat "Zabytkowych szlabanów"na Oruni,w ogóle nie zabierają głosu/bo nie mają żadnego pomysłu...Ma dużo planów innych, ale ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.25.81.*

21:38, 26/11/14

Przeczytałem przed chwilą dwa wywiady: z Adamowiczem i Jaworskim. Adamowicz nie obiecuje wiele, ale pojawiają się ciekawe, konkretne wątki, np. o zamiarze kupienia przez miasto starego komisariatu i ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.27.*

08:44, 24/11/14

Prezydent Adamowicza i jego najlepszy kolega z tej samej partii politycznej tj. Mieczysław Struk Marszalek Województwa Pomorskiego jeszcze nic konkretnego "nie wymyślili" konkretnego w sprawie "SZLABANÓW". Co ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

164.126.228.*

10:08, 22/11/14

Ręce opadają... nie odpowiedział na żadne "drażliwe" pytanie tylko i wyłącznie kluczy

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.25.221.*

21:46, 21/11/14

Bezetko - Bardzo trafne spostrzeżenie - po wyborze Nowego Prezydenta wystąpię z propozycją o przyjęcie Panią na doradcę do gabinetu Pana Prezydenta Miasta Gdańska. Pozdrawiam - J.Kubicki.

zgloś naruszenie
awatar

Bezetka

77.253.26.*

16:36, 21/11/14

"WYNAJĘTY DZIENNIKARZ" :d chyba Cię obraził ;) Jeśli są pieniądze na kulturę i nie można ich wydać na nic innego - niech zrobią ten tunel szerszy i wybudują w nim jakąś PIWNICĘ POD BANANEM albo co ;) Teatr ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.194.*

12:21, 21/11/14

Kultura jest bardzo ważna dla Pana Prezydenta... Dlatego tych mniej kulturalnych trzeba wysiedlić na Orunię za szlabanem, niech ustawiają butelki w tunelu i robią z niego szalet! Dlaczego normalni ludzie nie ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.25.*

09:22, 21/11/14

W emocjach nie doprecyzowałem do kogo mój komentarz , a nie-chciałbym urazić innych , którzy tu piszą. Odnoszę się tylko tym samym językiem do gościa 37.209.134.*, który tym słownictwem mnie uraża...

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.25.*

09:11, 21/11/14

W ślad za ostatnim komentarzem dodam, że trzeba być debilem żeby takie bzdury napisać. Ja idę na wybory by zagłosować na Prezydenta Pawła Adamowicza :)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.25.213.*

22:45, 20/11/14

szanowni mieszkańcy ORUNI zwracam się do was z apelem nie popierajcie adamowicza przez 18 lat jego rządów widać jak wygląda nasza dzielnica temu panu mogę wyliczyć 1-remont kuzni podzielić wydatek przez 18 daje ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

83.8.39.*

22:28, 20/11/14

Pan Prezydent w ostatnim zdaniu swojej swobodnej wypowiedzi ujawnił nam wszystkim,że posiada (chyba?) straszną wiedzę o konkurencie stwierdzając że Pan Jaworski startuje fikcynie. W domyśle tylko po to żebym ja ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.66.56.*

21:10, 20/11/14

Jestem zniesmaczony butą i arogancją kandydata Adamowicza. Jako wyborca jestem postawiony w trudnej sytuacji, ponieważ nie jestem zwolennikiem PiS a osoba pana Adamowicza kompletnie mi nie odpowiada. W związku z ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.73.*

19:43, 20/11/14

Jestem po tym wywiadzie niewzruszona niczym "Plany zagospodarowania przestrzennego"... :p Choć sam wywiad bardzo dobry. Rzadko można usłyszeć/poczytać konkretnie o tym co dotyczy Oruni. Dostrzegam, że prezydent ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.75.*

19:14, 20/11/14

Co do Oruni. 1. Trzeba bardzo namawiać wojewodę i tych z sejmiku żeby pomogli dla Oruni. 2. Władze Gdańska zrobiły wszystko w 2004r. aby były tunele (???) 3. Trzeba liczyć bardzo dokładnie pieniądze bo jest ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.75.114.*

19:00, 20/11/14

Czy kłamstwem jest Kanał Raduni, prace ziemne w parku, wyremontowana Kużnia, aktywność sportowa na nowych boiskach? Zastanów się człowieku zanim rzucisz słowa bez pokrycia. Pewnie, że jest dużo do zrobienia. ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

5.172.252.*

18:59, 20/11/14

Panie Prezydencie, Radni Dzielnicy wzieli \"na spytki\" Przedstawicieli Wojewody, Marszałka, Radnych Miasta i Prezydenta Miasta, w tym roku odbyła się Debata. Zrobili więcej niż Pan i Pana przyboczni. ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.194.*

18:26, 20/11/14

Niestety nie wierzę temu Panu całkowicie. Sprawy Oruni wcale jego nie interesują i chce nas mieszkańców załatwić do końca. Ale przy konkurencie p Jaworskim nie mamy innego wyjścia jak iść na wybory i wybrać ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

77.253.27.*

18:20, 20/11/14

Tak, padło to stwierdzenie, za mało głosów mieszka na Oruni, nie opłaca się dbać o taką dzielnicę. Co do Kanału Raduni to został odpacykowany, do dzisiaj nie jest oczyszczony i pogłębiony. Jedyne co cieszy to ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

213.158.218.*

18:14, 20/11/14

Brawo,Panie Redaktorze!Wspaniale się Pan do tej rozmowy przygotował! Tylko prezydent wiele głupot plecie.Nie odniosę się do jego długiego i bezpłodnego wywiadu...Skupię się ponownie na...bezkolizyjnym ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

37.209.134.*

17:28, 20/11/14

Kłamstwo kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo. Trzeba być debilem, żeby po tym co od lat robi ta władza, dalej wierzyć tym oszustom w to co mówią.

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA