Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Czwartek, 27/07/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Orunia nieprzyjazna dla inwalidów

 1 dodane: 16:30, 16/01/10

tagi:niepełnosprawnikomunikacja miejskainwalidzi

Po opadach śniegu, szczególnie tak obfitych jak w ciągu ostatnich dni, chodniki na Oruni stają się trudne do sforsowania nawet dla zdrowych osób. Panie Grażyna i Katarzyna Lamparskie poruszają się na wózkach inwalidzkich. Żeby załatwić codzienne sprawy muszą jeździć ruchliwym, a przez to niebezpiecznym Traktem Św. Wojciecha.

Orunia nieprzyjazna dla inwalidów
Orunia nieprzyjazna dla inwalidów
Fot. f.botor

Fotografia 1 z 1

Kilka dni temu zauważyliśmy panią Grażynę właśnie w takiej sytuacji: sznur samochodów na Trakcie, pani Grażyna dzielnie jadąca między nimi, obok idący chodnikiem mąż. Postanowiliśmy zapytać, jak pani Grażyna sobie radzi w tych warunkach i dowiedzieć się, jakich zmian w najbliższej okolicy życzyłaby sobie dla siebie i innych mieszkańców naszej dzielnicy pozostających w podobnej sytuacji.

- Orunia jest chyba najgorzej z wszystkich dzielnic Gdańska dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych – opowiada pani Grażyna. - Nasze chodniki są nieprzejezdne dla mojego wózka. Mam wrażenie, że nikt ich nie odśnieża. Wydeptane ścieżki są za wąskie, żeby przejechać. Koła zakopują się. Nawet wózki dziecięce mają problem. Muszę poruszać się ulicą. Na szczęście, mój wózek jest do tego dostosowany.

- Czy kierowcy rozumieją tę sytuację i dostosowują się do Pani?

- Kierowcy samochodów osobowych są bardzo wyrozumiali, zwalniają, mijają mnie. Natomiast problemem jest sposób, w jaki parkują na chodnikach. Nikt nie zastanawia się nad tym, że zajmując cały chodnik uniemożliwia mi podjechanie na przykład do sklepu. Tak jak w przypadku okolic sklepu mięsnego na ul. Rejtana. Człowiek zdrowy ominie samochód zaparkowany na chodniku, ja nie.

- Jeżeli przejazd do ul. Rejtana, czy Sandomierskiej może Pani nastręczać tyle problemów, to co z przejazdem do centrum miasta?

- W zeszły wtorek miałam bardzo niemiłą sytuację. Kierowca autobusu linii 151 nie umiał pomóc mi w obsłudze rampy dla wózków, chociaż to jego obowiązek. Był niemiły do tego stopnia, że mój opanowany mąż stracił cierpliwość. Do autobusu dostałam się w końcu tylko dzięki pomocy małżonka. Kilka razy zdarzyło się, że trafiłam na autobus niedostosowany do przewozu inwalidów. Wtedy czekamy na mrozie na kolejny. Bez specjalnej rampy jest mi bardzo trudno wsiąść do autobusu. Mój elektryczny wózek waży sto kilogramów. Muszę jednak oddać honor większości kierowców miejskiej komunikacji. Są bardzo pomocni. Zachowanie, które opisałam, to wśród nich wyjątek.

- Jakie zmiany poprawiłyby sytuację Pani i innych osób z podobnymi problemami?

- Często stykam się absurdami, od których się włos jeży na głowie. Moja córka pracuje we Wrzeszczu i codziennie w podróży do pracy spędza cztery godziny. Na ul. Abrahama, gdzie się przesiada, jest nowy przystanek. Kursują tam nowe tramwaje, które teoretycznie są przystosowane dla niepełnosprawnych. Ale co z tego, skoro krawężnik znajduje się tak daleko od tramwaju. Ktoś projektując go nie pomyślał o potrzebach niepełnosprawnych, mimo, że tyle się o tym mówi. Zakład Komunikacji Miejskiej teoretycznie zapewnia transport osobom, które mieszkają w trudniej dostępnych miejscach Gdańska. Akcentuję słowo „teoretycznie”, ponieważ przejazd nim kosztuje jednorazowo 10 zł. Przecież to tylko trochę taniej niż taksówka! Wielkim problemem dla mnie jest również dotarcie do naszego oruńskiego dworca. Jest zupełnie niedostosowany do potrzeb ludzi niepełnosprawnych. Nawet zdrowi ludzie mają problem z wejściem do pociągu, a co dopiero my. Liczymy, że zapowiadany remont stacji zmieni tę sytuację.

Komentarz rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku, pani Aliny Żarnoch Garnik

- Według uzyskanych informacji, wszyscy kierowcy powinni i są szkoleni w obsłudze platform dla wózków w autobusach. Powinni również na prośbę niepełnosprawnego pasażera pomóc mu w dostaniu się do pojazdu. Stąd też trudno mi wytłumaczyć przyczyny opisanej sytuacji. Bardzo nam przykro, że doszło do takiego zdarzenia. Bliższe informacje dotyczące tego konkretnego autobusu uzyskać można u przewoźnika, Zakładu Komunikacji Miejskiej.

Galeria artykułu

Orunia nieprzyjazna dla inwalidów

Orunia...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (12)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

Biedrona077

 

21:59, 13/02/10

Dodam tylko jeszcze wątek korzystania z naszego pięknego Parku na Oruni tam też niestety ciężko się dostać osobą niepełnosprawnym i nie tylko(schody od strony Zatoki, krawężniki etc.)

zgloś naruszenie
awatar

Biedrona077

 

21:54, 13/02/10

Z przykrością można stwierdzić że każda pora roku jest kłopotliwa dla ludzi starszych i ludzi niepełnosprawnych jak również matek z wózkami na terenie starej Oruni. Chodniki są po prostu fatalne (nierówne, ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

15:59, 18/01/10

A kto jest odpowiedzialny za odnieżanie? Jeśli biorą pieniądze z naszych podatków za to i dalej nie odśnieżają to pozwać nierobów!

zgloś naruszenie
awatar

p.kluz

 

14:18, 18/01/10

Tak, to ciekawe i właściwie zbieg okoliczności. Jak się okazało, w piątek na ten temat nie tylko my robiliśmy materiał, ale również Dziennik Bałtycki. Nasza publikacja ukazała się w sobotę, a ich w niedzielę :) ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

12:46, 18/01/10

Dzisiaj słyszałam w Radiu Gdańsk że nie wolno jeździć wózkiem inwalidzkim po ulicy, maja jeździć po zaśnieżonych chodnikach. Podobno jest na ten temat artykuł w Dzienniku Bałtyckim. PARANOJA!!!!!!!!!!

zgloś naruszenie
awatar

p.kluz

 

16:00, 17/01/10

Dziękuję za uwagi - szczególnie 'obfite'. Jeśli chodzi o odśnieżanie chodników na Oruni, na pewno wrócimy do tematu. Pozdrawiam

zgloś naruszenie
awatar

sapphire

 

13:26, 17/01/10

Jak niżej: chodniki przy trakcie od czasu pierwszych nocnych silnych opadów śniegu masakryczne! Bardzo ciężko się chodzi... Poza tym na początku artykułu: "obwite" opady? :)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

11:03, 17/01/10

a może jakiś większy artykuł z wywiadem może z kimś z UM odpowiedzialnym za odśnieżanie??

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

23:14, 16/01/10

Służby odpowiedzialne za odśnieżanie mają Oruniaków "w głębokim poważaniu". Nie ważne czy to inwalida i człowiek sprawny. Chodniki na Trakcie w okropnym stanie tylko wąskie przejście.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

22:14, 16/01/10

ale żeby wymusić odśnieżanie terenów należących do miasta to nie maja siły

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

22:07, 16/01/10

Straż Miejska uaktywni się wraz z sezonem na handel pietruszką...

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

21:42, 16/01/10

a może ktoś się zajmie odśnieżaniem przed blokami na Żuławskiej bo od ostatnich opadów śniegu już trochę czasu minęło a śnieg jak leżał tak leży a tak naprawdę to teren miasta jest i co na to Straż Miejska ??

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA