Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Piątek, 23/06/2017

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Zapaleńcy z kosiarkami potrzebni

 4 dodane: 17:16, 12/07/10

tagi:zapaleńcytrawakoszenie

Na Oruni trawa koszona jest tylko trzy razy w ciągu roku. Efekt? Okolica w wielu miejscach przypomina zieloną dżunglę. Czy mieszkańcy sami mają chwytać za kosiarki?

Zapaleńcy z kosiarkami potrzebni
Zapaleńcy z kosiarkami potrzebni
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 4

Dwóch młodych chłopaków z „Oruni Środkowej”, 17-letni Paweł Pędzior i 15-letni Robert Kolenda odpowiedziało sobie na to pytanie twierdząco. Postanowili po prostu zabić wakacyjną nudę...koszeniem trawy.
- Wysokie chwasty nie wyglądają zbyt pięknie. Mamy trochę czasu i chęci, więc możemy się pozbyć tej pseudo zieleni. Dla nas jest to jakaś forma rozrywki. A przy okazji pomoc sąsiedzka – tłumaczyli.
Na Rubinowej 1 w ruch poszła więc kosiarka. I choć chłopacy pracowali tutaj około dwóch godzin, to jak sami krytycznie siebie oceniają, profesjonalna ekipa skosiłaby tyle co oni w jakieś 5 czy 10 minut.
- Wydajność chyba nie należy do naszych mocnych stron – żartują.

Jedni na taką historię wzruszą obojętnie ramionami, innym przyjdzie czas na wspominki czasów „czynu społecznego”. Dla niektórych będzie to żywy dowód tego, że „ta, dzisiejsza młodzież” nie jest wcale taka straszna, ich oponenci zaliczą ten przykład jako co najwyżej wyjątek od wspomnianej przed chwilą reguły. Nam, po rozmowach z urzędnikami i pracownikami spółdzielni, historia ta jawi się jako jedyna alternatywa dla widoku letniej, zielonej dżungli na Oruni.

Na więcej nas nie stać
Zarówno przedstawiciele Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych jak i pracownicy Gdańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (zarządza ona m.in. sporą częścią „Oruni Środkowej”) przyznają, że ich zgromadzone na ten cel środki pozwalają na koszenie dzielnicy tylko trzy razy (a zdarza się, że jeszcze mniej) w ciągu roku. Przyznają również, że jest to liczba niewystarczająca. Ale jak mówią zgodnie, na jej zwiększenie nie ma pieniędzy w ich budżetach.

W tym roku pierwsze koszenie traw Orunia ma już za sobą. Kolejna „przycinka” zieleni czeka dzielnicę jeszcze w lipcu. Ostatnia odbędzie się na przełomie sierpnia i września. Między tymi datami nikt trawą i wyrywaniem chwastów zajmować się nie będzie. Czy to oznacza, że dla utrzymania w okolicy elementarnego porządku, potrzebni są kolejni zapaleńcy typu Paweł i Robert?
- Bardzo podobają nam się takie inicjatywy mieszkańców. Powiem więcej, lokatorom mieszkań komunalnych one się po prostu opłacają. Za skoszenie trawy można, po uprzednim dogadaniu się z pracownikami Biura Obsługi Mieszkań, otrzymać bonifikatę w postaci obniżki swojego czynszu lub zadłużenia – odpowiada Tadeusz Piotrowski, rzecznik GZNK.

Pomysł fajny, ale...
W przypadku „umowy z BOM-em”, oprócz chęci pracy, mieszkaniec musi posiadać jeszcze własną kosiarkę i paliwo do niej. Inaczej jest w przypadku Gdańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Tutaj kosiarka i paliwo wprawdzie  by się znalazła, ale...
- Wolimy raczej zostawić koszenie profesjonalistom – mówi Mirosław Literski, kierownik GSM.
Po chwili namysłu, dodaje jednak:
- Jeżeli ktoś zachowa profesjonalizm i ma doświadczenie w koszeniu, to możemy wypożyczyć kosiarkę.
W praktyce spółdzielnia nie stosuje takiego rozwiązania. Dlaczego? Skoszona przez mieszkańców pod ich blokiem trawa, mogłaby „gryźć w oczy” sąsiadów na zasadzie „czemu u nich, a u nas nie?”. Ci ostatni przyszliby z pretensjami oczywiście do spółdzielni...

Ale na Rubinowej 1 póki co wygląda ładnie.

Galeria artykułu

Zapaleńcy z kosiarkami potrzebni

Zapaleńcy z...

Zapaleńcy z kosiarkami potrzebni

Zapaleńcy z...

Zapaleńcy z kosiarkami potrzebni

Zapaleńcy z...

Zapaleńcy z kosiarkami potrzebni

Zapaleńcy z...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (10)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

 

07:31, 14/07/10

Lech Walesa Airport. Mieszkamy w Polsce piszmy w końcu po polsku

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

07:30, 14/07/10

Poprawka do 22:48 teraz zdjęcie numer 2

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

17:29, 13/07/10

Pewnie, że nie kosić bo lepsze dla traw. Trawy są ważniejsze od ludzi. Ekolodzy to kretyni.

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

15:56, 13/07/10

"Za często" czyli ledwo urośnie ;-) A na Zachodzie Europy pojawił się nowy trend, żeby nie kosić, bo to lepsze dla traw. Takie ekologiczne podejście.

zgloś naruszenie
awatar

p.olejarczyk

 

12:32, 13/07/10

Już poprawione. Chodziło mi o "miejskie" koszenie (GZNK), ale ma Pan/Pani rację, w tekście jest mowa o spółdzielniach. Co tzn. za często? :)

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

12:27, 13/07/10

Pierwsze koszenie za nami? Chyba nie w okolicach ul. Równej... Śmiechu warte! Tupet GZNK nie zna granic

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

11:42, 13/07/10

"Na Oruni, podobnie jak w całym mieście, trawa koszona jest tylko trzy razy w ciągu roku." - to jest nieprawda, skąd taka informacja?! W spółdzielni Młyniec na Zaspie robią to o wiele częściej. Aż chyba za ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

22:48, 12/07/10

Na 3 zdjęciu kraty w oknach na parterze. Zachodzę w głowę czemu. Kradną czy Orunia?

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

22:44, 12/07/10

Podnieść cenę trawy i złodzieje z Orunii skoszą, a raczej zakoszą

zgloś naruszenie
awatar

gosc

 

21:51, 12/07/10

Ciekawe co na to stare lamusy marudzące cały czas na młodzież.

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA