Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Piątek, 18/10/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Profil użytkownika

gosc19.52

< div class ="naglowek_bloga">

Oruńskie absurdy i ciekawostki

 

Strona 5 z 11

123456789...11

Echa kampanii...

Wtorek, 18:41, 03/05/11, tagi:

Wczoraj prawdziwie zacząłem kampanię door-to-door gdyż wyszedłem poza swój „rewir”. Początki były trudne. Ludzie mnie zbywali, wysyłali na drzewo a pewna starsza pani krzyczała do mnie, że na żadne wybory nie pójdzie bo „te dwa domy to nie osiedle” i „poprzednie rady nic nie zrobiły”. Nie chcąc wchodzić w niepotrzebne dyskusje szybko skręciłem w lewo, zostawiając maruderkę na głównej ulicy.

Byłem zrezygnowany jak po 88 minutach niedzielnych derbów (do 88 minuty Arka prowadziła 2-0). Dom do którego zmierzałem był „domem ostatniej szansy”. Liczyłem na bramkę kontaktową by w końcówce doszło do wyrównania. Udało się! Podobnie jak na stadionie w Gdyni (2-2) tak i u mnie nastąpił happy end.

W końcu nastąpił przełom i trafiłem na osobę, która była żywo zainteresowana tym co mówiłem i zadała pytanie, które pojawiało się przy kolejnych drzwiach: „Gdzie mam iść głosować?”. Za każdym razem gdy słyszałem to pytanie miałem poczucie zwycięstwa, że to co robię ma sens. Uśmiechy, uściski dłoni, podziękowania… Pomimo kiepskiego początku, prawdziwie polubiłem kampanię door-to-door. Jednak rozmowa, nawet ze sceptykami jest o niebo lepsza niż „puste” wrzucanie ulotek do skrzynki. Passa która trwała w najlepsze niestety skończyła się wraz z wybiciem godziny 20.

Zrobiłem pieszo kilka jeśli nie kilkanaście kilometrów, przydała się znajomość języka niemieckiego i zimna głowa w sytuacjach zapalnych. Chyba nie mógłbym znaleźć lepszego zakończenia niż…anegdotka ;]

Pod koniec mojej wycieczki zawitałem przed bramą jednego z domków. Po podwórku biegał pies, furtka była zamknięta więc dzwoniłem do domofonu. Wcześniej wspomniany czworonóg podbiegł do bramy ciesząc się na mój widok. Skomlał i za wszelką cenę chciał się ze mną przywitać. Jako, że nikt nie odpowiadał wrzuciłem ulotkę do skrzynki i… w psa wstąpił demon! Zaczął ujadać, próbował sforsować bramę za wszelką cenę chciał mnie chapnąć, więc uciekałem czym prędzej „w siną dal”…

Zdjęcia

Echa kampanii...

Echa...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (9) »

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

Oruńskie absurdy i ciekawostki

Sobota, 17:19, 30/04/11, tagi:

Zewsząd otaczają nas absurdy i ciekawostki. Jest ich tak dużo, że nie sposób wszystkie „wyłapać”. Od jakiegoś czasu na blogu opisuje mniej lub bardziej interesujące ciekawostki i absurdy. Niestety z powodu świąt jak i oczekiwania na odpowiedzi, bez których ani rusz jestem zmuszony do ostatniego aktu desperacji ;]

Chciałbym prosić Was, drodzy użytkownicy portalu mojaorunia.pl o pomoc . Jeśli widzisz codziennie coś co jest absurdalne lub ciekawe, masz fajną fotkę z Oruni, ale nie masz pomysłu jak o tym napisać… Napisz do mnie! Zrób zdjęcie, opisz problem i wyślij na mojego maila wpisując w tytule „Oruńskie absurdy i ciekawostki” lub w skrócie „OAiC”.

Jeśli będziecie chcieli w tekście pojawi się wasz nick, pseudonim lub imię i nazwisko. Liczę na Was!

Piszcie – mateusz_korsztun@vilogdansk.pl

Zdjęcia

źródło - czytelnik mojaorunia.pl

źródło -...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (0)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

Witamy ze stadionu przy ul. Stadionowej...

Czwartek, 21:07, 28/04/11, tagi:

Pokoleń Lechii Gdańsk, Władców Północy a może inaczej. Jak powinna nazywać się ulica przy PGE Arena w Gdańsku Letnicy? Od kilku dni na oficjalnej stronie miasta Gdańska trwa ankieta w tej sprawie.

W Gdańsku niedawno zakończyła się dyskusja dotycząca nazwy ulicy przy której znajduje się PGE Arena.  Wszystko rozpoczęło się po wygranej batalii o kolor krzesełek. Miasto upierało się przy ulicy Stadionowej jednocześnie rozważając ulicę Kazimierza Deyny (legenda Legii Warszawa). Kibice Lechii postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce i zbierali między sobą propozycje. Do dyskusji niedługo później dołączyli mieszkańcy Letnicy próbując „przepchnąć” nazwę Dretewki (pobliski strumyk).

Wkrótce wszystkie zainteresowane strony usiadły przy jednym stole i doszły do wniosku, że nazwa musi się jednoznacznie kojarzyć z Lechią Gdańsk. Propozycji było sporo. Na część nie zgadzało się miasto lub kibice. W końcu doszło do porozumienia między nimi i wybrano nazwę „Pokoleń Lechii Gdańsk”.

Gdy wydawało się, że wszystko już jest dogadane miasto na swojej stronie internetowej zamieściło ciekawą ankietę. Do końca miesiąca można wybrać jedną z pięciu propozycji nazwy lub wpisać własną. Ja zagłosowałem na pierwotnie ustaloną nazwę czyli „Pokoleń Lechii Gdańsk”. Honoruje ona zarówno tych, którzy grali i kibicowali kiedyś, jak i obecnych i przyszłych Lechistów. Dlaczego nie na „Władców Północy”? Pomimo bilansu 5:0 w ekstraklasowych  derbach (niedługo 6:0) na korzyść Lechii kiedyś pojawi się „jedynka” po drugiej stronie…

Dlaczego nazwa ulicy jest dla kibica taka ważna? Stadion ukochanej drużyny jest dla niego  „drugim domem”. Wisła Kraków ma „Reymonta”, Lech Poznań "Bułgarską",  a Legia Warszawa "Łazienkowską". Lechia ma Traugutta 29, ale jak to w życiu bywa,  gdy dzieci przybywa trzeba się przenieść do większego mieszkania ;] Dodatkowo nie wyobrażam sobie relacji radiowej, telewizyjnej czy internetowej, zaczynającej się zdaniem: „Witamy ze stadionu przy ulicy Stadionowej…”

Ciekawi mnie jakie hasła kryją się we wspomnianej wcześniej ankiecie pod nazwą „inna”. Według nieoficjalnych informacji podobno kibice zza miedzy proponują nazwy związane z ich klubem (ul. Arki Gdynia),  a mieszkańcy Letnicy wpisują strumykową  „ul. Dretewki”.

Do pierwszego meczu na PGE Arena zostało  tylko 41 dni. Póki co stadion leży przy ulicy, która formalnie nie istnieje, ale ma roboczą nazwę… Stadionowa. Mam dziwne przeczucie, że podczas pierwszego meczu usłyszymy: „Witamy ze stadionu przy ulicy Stadionowej…”.

Zdjęcia

źródło: euro.gdansk.pl

źródło:...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (8) »

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

Oruńskie absurdy i ciekawostki - odcinek 8

Czwartek, 23:55, 14/04/11, tagi:

Odkąd tylko pamiętam na terenie Gdańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (i nie tyko) był problem z wałęsającymi się bezdomnymi kotami. Gdziekolwiek się nie spojrzało (i nadal nie spojrzy) widać te zwierzęta. A to dlatego, że w ostatnich latach koty zaczęły się rozmnażać jak króliki.

Duża część mieszkańców twierdzi, że to wina dokarmiających (dokładniej mówiąc karmiących) pań oraz postawionych „kocich apartamentów”. Z drugiej strony „karmiące” uważają, iż tylko dzielą się z kotami tym co mają. Tłumaczą, że „zwiększona płodność” jest rzeczą naturalną.

Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że na tak duży wzrost populacji kotów w okolicy ma wpływ trzech „miałczących mafioso” z okolic ulicy Rubinowej. W ich dilerskim menu można znaleźć takie pozycje jak: kocimiętka, niebieskie drażetki czy viKOTdin. Na porządku dziennym jest również zażywanie tabletek MOUSEtazy, które bardzo szybko rozpuszczają się w miseczce mleka.

Poza rozprowadzaniem prochów ci czworonożni gangsterzy odpowiadają za porwanie kilku kotów i ptaków domowych oraz za wymuszenia od handlarzy resztkami ze śmietnika. W kuluarach krążą plotki, że „miałczący mafioso” są powiązani z nielegalnym obrotem „kocimi apartamentami”. Nieoficjalnie mówi się, że ich majątek można już liczyć w hektolitrach mleka i kilogramach kociej karmy.

Warto zadać także kilka ważnych pytań:

Jak długo jeszcze będą rządzić kocią Orunią? Czy ich dzieci odziedziczą władzę po rodzicach? Jak wyciągnąć koty z nałogów? Czy po kocimiętce czuć „miętę”?

Zdjęcia

Miałczący mafioso

Miałczący...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (6) »

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

Na Oruni zaginął pies

Czwartek, 21:13, 07/04/11, tagi:

Dzisiaj w okolicach ulicy Przyjemnej zaginął bardzo przyjemny psiak użytkowniczki portalu mojaorunia.pl (Yuka29).

O tym z pozoru wyglądającym na groźnego psie mieliśmy okazję przeczytać w zeszłym roku na blogu Yuki29.

Ktokolwiek widział na Oruni (i nie tylko) wałęsającego się beżowego buldoga angielskiego proszony jest o kontakt z właścicielką.

Numer kontaktowy: 665-334-111

 

Kto może niech pomoże!!!

Aktualizacja:

Ostatni raz pies był widziany o 22 w okolicach Rejtana/Stacji LOTOS

 

 

Zdjęcia

Na Oruni zaginął pies

Na Oruni...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (9) »

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

 

Strona 5 z 11

123456789...11

REKLAMA

REKLAMA