Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Niedziela, 14/08/2022

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Profil użytkownika

worekchleba

< div class ="naglowek_bloga">

Refleksyjnie.

 

Strona 2 z 2

12

O radach dzielnic słów kilka.

Niedziela, 11:02, 16/01/11, tagi:

Od jakiegoś czasu nie trudno zauważyć spore poruszenie dotyczące funkcjonowania Rad Osiedl (czy też dzielnic co byłoby nazewnictwem bardziej uprawnionym).

Artykułów na ten temat również trochę sie pojawiło; przytoczyć można te ostatnie:

http://wybrzeze24.pl/gazeta-gdanska-aktualnosci/gdanska-inicjatywa-spoleczna-chce-zdemokratyzowac-miasto

http://wybrzeze24.pl/gazeta-gdanska-aktualnosci/mniejszy-prog-do-rad-osiedli

Wszystko wydaje się interesujące i godne poparcie bo niby dlaczego mieszkańcy nie mają decydować o swoim mieście. Skoro radni są nieusuwalni i coraz bardziej wykazują się brakiem kontaktu z rzeczywistością warto by mieszkańcy poszczególnych dzielnic mogli wyręczyć to szanowne grono.

Szkoda jednak ze ponoć w łonie Gdańskiej Inicjatywy Społecznej pojawiają się już walki o "przywództwo" nad tym projektem i padaja zarzuty o "upolitycznienie" całej inicjatywy, Upolitycznienie może być czymś złym najczęściej dla osób któe nie znają definicji terminu "polityka". Przejmowanie dyskursu władzy w tej kwestii jest dość powszechne i smutne.

Wracając do meritum. W całym projekcie istotne znaczenine ma p. Teresa Blacharska, skarbnik miasta. Dlaczego? Otóż Skarbnik może zadecydować, że projekt „nie będzie możliwy do realizacji z przyczyn finansowych”, przez co w ogóle nie trafi pod obrady Rady Miasta i nie będzie głosowany. (cytat z jednego z artykułu).

Jeśli taka sytuacja się utrzyma to inicjatywę uchwałodawczą mogłaby mieć jedna osoba ale nic to nei zmieni skoro będize się odbijała za każdym razem od Skarbnika. Warto też pamietać że zarówno polityka społęczna, jak i mieszkaniowa jest prowadzona obecnie przez władze któe jasno i wyraźnie opowiadają się za minimalizacją zadań miasta w tej kwestii. Nie ma więc co liczyć że Skarbnik będzie dla różnego rodzaju inicjatyw przychylny. Owa walka o 700 podpisów nie może być celem samym dla siebie bo nic ona nie da i w efekcie nic nie zmieni.

Uważam że powinno się wprowadzić zapis który zwalnia inicjatywę uchwałodawczą od opini Skarbnika i nakazuje radnym zajęcie się sprawą. Nie może bowiem być sytuacji w której Skarbnik, nie podlegający demokratycznemu wyborowi decyduje co można wprowadzić pod obrady a co nie. Inicjatywa powinna być kierowana bezpośrednio do radnych.

Mam nadizeje że Gdańska Inicjatywa nie zapomni o tym że owe 700 podpisów to początek. bo w innym wypadku może się okazać że owe przedsięwzięcie nie przyniesie żadnych korzyści.

 

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (1) »

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

O tym co w synagodze dziś usłyszałem.

Środa, 21:36, 29/12/10, tagi:

Miałem przyjemność być dzisiaj na spotkaniu komitetu "Gdańska Inicjatywa Obywatelska".

Po krótce chodziło o dwie kwestie (cytuje mejla któego otrzymałem od organizatorów):

- Doprowadzenie do zmniejszenia liczby podpisów wymaganych do wprowadzenia pod obrady Rady Miasta projektu uchwały obywatelskiej, z 2000 do 750.

- Obniżenie progu wyborczego w wyborach do Rad Dzielnic i Osiedli, z 8 proc. do 5 proc.

Szczytne cele.

 

Gdański radny - p. Krupa - dzielnie odpowiadał na pytania od komitetów i stowarzyszeń dotyczące tego dlaczego partia rządząca nie chce w Gdańsku zmniejszenia owej liczby podpisów. Odpowiadał jasno. Szkoda tylko zę odniosłem wrażenie ze tak niewiele osób rozumiało co ma do powiedzenia. Rady wyraźnie dał do zrozumienia że jeśli macie pomysł na uchwałę to przyjdźcie do naszego klubu i przedyskutujemy go wspólnie - w innym wypadku nie macie szans. Miałem jednak wrażenie żę nie wszyscy chcą dostrzec to co mówił szef klubu radnych PO.

Zamiast tracić czas na zbieranie podpisów należy się po prostu udać na konsultacje z klubem radnych.

 

Z dyskusji zapamietał parę kwestii które chciałem wypunktować:

 

- kilkakrotnie pojawiły się pytania mniej więcej w tym stylu - "co radni mogą zrobić dla pobudzenia obywatelskości"...cóż, ja pytam "po co mają coś robić?". Obecna struktura zaangażowania (czy też jego braku) umożliwia obecnemu układowi politycznemu sprawowanie władzy. Która władza będzie chciała zachęcać obywateli do konstruktywnej krytyki czy też zbyt dużej aktywności? Obywatele sami powini chcieć angażować się w sprawy zarówno lokalne jak i centralne. Powinno się to wpajać do gówek już od szkoły podstawowej jak na moje oko.

 

- po sali krążyła chęć uzyskania odpowiedzi na pytanie "kiedy radni będą liczyli się z głosem mieszkańców?"...cóż, jak na moje oko mieskzańcy muszą być silni w swoich stowarzyszeniach, muszą aktywnie funkcjonować na terenie miasta/dzielnicy. Dlaczego? Bo wtedy mogą aspirować do bycia pewnego rodzaju lobbystą (nie lubię tego określenia) z którym władza będzie się liczyła a nie tylko serwowała kiełbasę. Jednak póki na pochody organizowane przez inicjatywę Nic o Nas Bez Nas będize przychodziło z 60 osób to nie ma co na to liczyć.

- "władza dla jednostek pomocniczych; rad osiedla/dzielnic" - czy to faktycznie zwiększy aktywność? ludzi bolą dziurawe chodniki przed klatką czy niepomalowana ściana, ale nieco bardziej bolą (ponieważ są o wiele bardziej uciążliwe) ceny komunikacji miejskiej, kształcenia dzieci, czy dostępności do usług medycznych na terenie Gdańska i okolic.

 

Po spotkaniu skłaniam się ku temu że inicjatywa obywatelska powinna nie być głosowana przez radę miasta (a jedynie ewentualnie opiniowana przez dział prawny) ale powinna podlegać referendum lokalnemu którego wynik byłby wiążący bez względu na frekwencję.

 

 

(trochę w tym chaosu ale to moja pierwsza notka - nigdy bloga nie prowadziłem więc będę sięs tarał doskonalić przekaz z biegiem czasu)

 

 

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (1) »

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

 

Strona 2 z 2

12

REKLAMA

REKLAMA