Szukamy świadków, którzy...

Autor: p.olejarczyk, Data publikacji: 2011-10-31 16:50:00

Wspólnie z urzędnikami gdańskiego Referatu Rewitalizacji rozpoczynamy projekt: „Co z tą kuźnią”. W najbliższych miesiącach będziemy pisać sporo na temat rewitalizowanego zabytku z ulicy Gościnnej i samej Oruńskiej Starówki. Potrzebujemy jednak Państwa pomocy.

- Wykuwano tutaj też wozy konne. Do dziś pamiętam jak przygrzewano obręcze. Rozpalano je do czerwoności, sypano morskim piaskiem i dwóch chłopa później waliło w to młotem. Panie, to było mocniejsze niż spawane – wspominał na łamach naszego portalu Stanisław Peek, który przez kilkadziesiąt lat wspólnie ze swoją małżonką mieszkał tuż obok kuźni przy ulicy Gościnnej.

Pan Stanisław i jego żona Halina okazali się cennym źródłem wiedzy na temat XIX-wiecznego zabytku i ogólnie historii ulicy Gościnnej. Podzielili się swoimi wspomnieniami, udało im także się znaleźć interesującą fotografię kuźni z przeszłości. Takich historii potrzebujemy jednak więcej.

Temat zabytku wraca ponownie. W listopadzie ruszają prace w związku z planowaną rewitalizacją kuźni. Z tej okazji gdański Referat Rewitalizacji wspólnie z nami rozpoczyna projekt „Co z tą kuźnią”.

W jego ramach będziemy szczegółowo pisać o realizowanej do drugiej połowy 2012 roku inwestycji, m.in. przeprowadzimy rozmowy ze specjalistami na temat prowadzonych przy ulicy Gościnnej… prac odkrywkowych. Zamierzamy również opublikować cyk artykułów na temat historii kuźni i oruńskiej Starówki.

Nie ukrywamy, że szczególnie w tej drugiej kwestii liczymy na Państwa pomoc. Szukamy zdjęć, pamiątek, a przede wszystkim rozmówców, którzy mogliby nam opowiedzieć „to i owo” z przeszłości tego miejsca.

Ci ostatni, często już starsi wiekiem oruniacy z reguły nie korzystają z Internetu. I tu prośba do wszystkich internautów – jeżeli mają Państwo babcie, dziadka, starszego sąsiada, ludzi, którzy pamiętają Oruńską Starówkę z dawnych lat, prosimy o kontakt z naszą redakcją. Chcemy dotrzeć do jak największej ilości tego typu historycznych relacji.

Najciekawsze fotografie, wspomnienia i inne historyczne artefakty będzie można oglądać wewnątrz odnowionej kuźni.

- Mieszkańcy Oruni z pewnością mają w swoich zbiorach fotografie, gazety, czy inne pamiątki, które dla nich mogą wydawać się bezwartościowe. A to mogą być naprawdę ważne artefakty. One mogą opowiedzieć wiele historii naszej dzielnicy. Warto ocalić je od zapomnienia – mówił nam niedawno profesor Jerzy Samp, autor wielu książek o historii Gdańska, w tym i Oruni.

Kilka słów o tym, co zmieni się w kuźni:

W części kuźni ma funkcjonować niewielkie, poświęcone kowalstwu muzeum oraz centrum informacji o zabytkach Oruni i ofercie kulturalno-turystycznej dzielnicy. W pomieszczeniu na parterze w obrębie domu podmiejskiego oraz  na jego poddaszu będzie funkcjonować artystyczna galeria. Ale nie tylko. Przestrzeń ta ma być również wykorzystywana jako miejsce spotkań, dyskusji, a także… kameralnych koncertów.

Na zapleczu zespołu domu podmiejskiego z kuźnią planuje się budowę energooszczędnego budynku promującego innowacyjne technologie i jednocześnie pełniącego funkcję niewielkiej kawiarni. Na poddaszu usytuowane będą tutaj niewielkie pracownie lub pokoje gościnne dla osób uczestniczących w spotkaniach i warsztatach.

Inwestycja zakłada ponadto budowę warsztatu kowalskiego.

Wszystkich, którzy mogliby nam pomóc w dotarciu do informacji na temat historii kuźni i Oruńskiej Starówki prosimy o kontakt mailowy: redakcja@mojaorunia.pl lub telefoniczny: 695939739 (Przemysław Kluz)