Szybka reanimacja, brawa dla policjantów

Autor: p.olejarczyk, Data publikacji: 2012-01-23 19:11:00

„Mężczyzna był już siny, nie oddychał” – dwóm policjantom z oruńskiego komisariatu w ostatniej chwili udało się odratować 70-latka, który w swoim mieszkaniu przy ulicy Guderskiego targnął się na swoje życie.

Z informacji jednego z funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna próbował powiesić się w swojej łazience. Tymczasem w drugim pokoju przebywała jego konkubina i dwuletnia dziewczynka. 70-latek powiesił się na smyczy.
- Kobieta zadzwoniła najpierw na 112, dyżurny powiadomił pogotowie i nasz komisariat. Dwóch dzielnicowych patrolowało akurat teren Chełmu, byli najbliżej, na sygnale „pognali” pod wskazany adres – opowiada nam jeden z policjantów Komisariatu na Platynowej.

Kiedy policjanci wbiegli do mieszkania, 70-letni mężczyzna nie dawał już żadnych oznak życia. Funkcjonariusze przystąpili do reanimacji. Jak podają stróże prawa, po kilku minutach ratowania życia gdańszczanina, 70-latek zaczął oddychać. Niedoszły samobójca trafił do szpitala. Wszystko działo się w zeszły czwartek (19 I).

Od jednego z policjantów, który pracuje nad tą sprawą, dowiedzieliśmy się, że przyczyną dla której mężczyzna targnął się na swoje życie były niespłacone długi.

Policjanci, którzy ratowali mężczyznę pracują w Wydziale Prewencji oruńskiego komisariatu. Są to sierż. sztab. Paweł Daszkiewicz i sierż. Maciej Kolanko.

Według statystyk, w województwie pomorskim odnotowano w 2011 roku aż 260 prób samobójczych, z tego 212 zakończyło się zgonem. Na ten desperacki krok decydują się głównie mężczyźni (222 przypadków). Najczęściej osoby wybierają śmierć przez powieszenie, w województwie pomorskim w 2011 - aż 189 razy.

W 2010 roku w Polsce odnotowano 4087 samobójstw, z tego w 3517 przypadkach byli to mężczyźni.