- Ten budynek wygląda tak, jakby miał się zaraz zawalić - od lat ostrzegali oruniacy, wskazując na budynek przy Brzegi 53.
Dziś portal trójmiasto podał informację, że konserwator zabytków wreszcie zgodził się na rozbiórkę budynku.
A łatwo nie było. Od lat w budynku Brzegi 53 nikt nie mieszkał. A po serii pożarów w 2022 r. budynek coraz bardziej przypominał ruinę.
Zarządcą budynku przy ul. Brzegi 53 była firma „Fregata”. - Po ostatnim pożarze stwierdzono śmierć techniczną budynku. Dysponujemy ekspertyzą na kilkadziesiąt stron, która to potwierdza. Inspektor z uprawnieniami budowlanymi jednoznacznie stwierdził, że budynek nie nadaje się do remontu - mówili w rozmowie z naszym portalem przedstawiciele "Fregaty".
Na podstawie tej ekspertyzy zarządca złożył do konserwatora wniosek o rozbiórkę kamienicy przy ulicy Brzegi. Były już wojewódzki konserwator zabytków Igor Strzok wydał decyzję odmowną. - Konserwator stwierdził, że mamy wskrzesić budynek do życia i mamy go odbudować - komentowali przedstawiciele zarządcy.
Zarządca odwołał się od tej decyzji. Złożył też zażalenie na na postanowienie konserwatora zażalenie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. A także wniosek do następcy Strzoka o rozbiórkę.
Nowy konserwator wydał decyzję pozytywną i budynek będzie można rozebrać.
Na ten moment nie ma jeszcze dokładnej daty. - Jeszcze nie mamy szczegółowych danych, trwa załatwianie dalszych formalności, między innymi w urzędzie miejskim - mówi portalowi MojaOrunia Sabina Tylicka, zarządca nieruchomości Brzegi 53 z firmy "Fregata".
Podkreśla, że "właścicielowi zależy, by ten budynek jak najszybciej zburzyć, by nie generował już kosztów". - Zabezpieczenie tego budynku cały czas kosztuje. Ogrodzenie jest notorycznie niszczone - mówi Tylicka.























