- Do czasu zakończenia procedury wpisu do rejestru zabytków lub umorzenia tego postępowania nie mozemy rozpocząć prac budowlanych na ulicy Gościnnej, nawet jeśli będziemy mieć pozwolenie na budowę - mówiła na wtorkowym spotkaniu w oruńskiej Gościnnej Przystani dyrektorka Biura Rozwoju Gdańska, Ewa Pielak.
Rzecz dotyczy się zapowiadanej od lat rewitalizacji ulicy Gościnnej. O perypetiach z nowym projektem pisaliśmy TUTAJ.
Dobra wiadomość jest taka, że miasto ma już gotowy projekt rewitalizacji Gościnnej.
W marcu urzędnicy chcą się spotkać z konserwatorem własnie w sprawie projektu Gościnnej i wpisu do rejestru zabytków - być może uda się popchnąć całą sprawę do przodu.
Miasto ma również podpisane porozumienie z urzędem marszałkowskim.
Finansowy plan już jest
- Mamy przyrzeczenie na dofinansowanie tego projektu - podkreślała Pielak, choć szansę na dofinansowanie określiła na 90 proc.
Urzędnicy zapewniali, że również i w budżecie miasta są już już zapisane środki na rewitalizację Gościnnej.
Finansowy plan jest następujący: około 10 mln na rewitalizację Gościnnej wykłada miasto, kolejne 10 mln to dofinansowanie z Unii Europejskiej, gdzie patronem jest Urząd Marszałkowski.
W ramach rewitalizacji Gościnnej miasto chce dołączyć także zmiany na okolicznych skwerach, za szkołą muzyczną i pocztą. - Chcemy, by wszystko się ze sobą łączyło i tworzyło jedną całość - zaznaczała Pielak.
- Jeśli dostaniemy dofinansowanie i zielone światło od konserwatora, rozpoczniemy prace na Gościnnej. Projekt będzie musiał zakończyć się do 2029 r. - zaznaczali urzędnicy.
Na wtorkowym spotkaniu urzędnicy pokazali projekt zmian na Gościnnej. Prezentowany był tylko jeden rysunek.
Co zmieni się na Gościnnej?
1. Zostanie zmieniony układ skweru Inki. Powstaną tutaj ścieżki, ogrody deszczowe.
2. Obecny przystanek autobusowy na Gościnnej (niedaleko Żabki) zostanie przeniesiony na przeciwko przedszkola na Gościnnej. Jadący od strony centrum Gdańska i skręcający z Traktu św. Wojciecha w ulicę Gościnną kierowcy muszą liczyć się z tym, że na ich drodze stanie zaparkowany tutaj autobus.
Ta zmiana wywołała wczoraj bardzo dużo emocji. Sporo oruniaków przekonywało, że to zupełnie nietrafiony pomysł i że miasto powinno pomyśleć o zbudowaniu w miejscu nowego przystanku zatoczkę autobusową. - Inaczej kierowca autobusu, który kończy tu swój bieg, zaparkuje na ulicy i będzie blokował ruch - argumentowano.
Urzędnicy przekonywali, że projekt jest już na etapie końcowym i trudno będzie o jakiekolwiek większe zmiany.
3. Na ulicy Gościnnej zostanie przebudowana cała sieć wodociągowa i kanalizacyjna.
4. Powstaną 24 nowe miejsca parkingowe - przy budynku Gdańskich Nieruchomości (kiedyś było tu Gimnazjum nr 10) i między przychodnią a pocztą.
5. Obecne miejsca parkingowe (np. przed kuźnią, Ratuszem czy Żabką) zostaną zlikwidowane.
Miejsca parkingowe również wywołały wczoraj wiele emocji. Zdaniem komentujących, w tej części Oruni potrzeba ich znacznie więcej.
6. Za przychodnią (ale jeszcze przed torami) powstanie nowa fontanna. Będzie też plac dla dzieci.
Na spotkaniu pojawiła się prośba, by nie budować tutaj fontanny. Jeden z radnych dzielnicowych obawia się, że w fontannie mogą się myć i załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne osoby bezdomne.
7. Na ulicy Gościnnej zostanie wymieniona nawierzchnia jezdni. - Konserwator chce historycznej nawierzchni, która prawdodpodobnie ukryta jest pod asfaltem. Będzie więc bruk - tłumaczyła Pielak.
Pomysł nie spodobał się wszystkim. - Ludzie będą mieszkali w muzeum? Czy na swoim osiedlu - pytał jeden z oruniaków. - Nie mamy wpływu na wytyczne konserwatora zabytków - ripostowała dyrektorka BRG.
Nawierzchnia dla ruchu pieszych ma być z płyt.
8. Na Gościnnej znajdą się trzy płyty historyczne (m.in. przy Ratuszu). Będą nawiązywały m.in. do historii oruńskich tramwajów.
9. Ulica Gościnna (do budynku Gdańskich Nieruchomości) zyska nowe oświetlenie, nowe nasadzenia (12 drzew zostanie wyciętych) i monitoring.
10. Nie będzie stoisk handlowych (za kuźnią, na drodze do tunelu). Pierwotnie taki pomysł był brany pod uwagę, ale miasto stwierdziło, że nie ma możliwości stworzenia tu żadnej drogi dojazdowej dla handlarzy.
11. Cały projekt obejmuje Gościnną do budynku Gdańskich Nieruchomości. - Chcieliśmy, by obejmował dalszy odcinek, aż do przejazdu. Ale PKP kazało ograniczyć projekt ze względy na to, że w tej okolicy planują rozbudowę - tłumaczyli urzędnicy.
12. Miasto zostawiło też miejsce (na przeciwko Ratusza) na ewentualne postawienie wagonu tramwaju. Podobne rozwiązanie zastosowano np. na Dolnym Mieście. Co ważne, projekt nie zakłada, że tramwaj na pewno na Gościnnej się pojawi.
13. W rejonie dawnego punktu Lotto ma być kawałek nawierzchni, nawiązujący do czasów, gdy w tej okolicy jeżdziły tramwaje.
Komentarze po spotkaniu
Michał Białek, radny dzielnicowy z Oruni:
Mam wrażenie, że urzędnicy się nie przygotowali do tego spotkania. Przyszli z zamkniętym planem. I chyba nie do końca go znali.
Dla mnie kluczowe jest zachowanie pierwszeństwa ruchu pieszych na Gościnnej. Ważne będzie wyniesienie przejścia dla pieszych.
Projekt pokazuje pewną wolę działania ze strony miasta. Brakuje jednak otwartego dialogu z konserwatorem.
Jako rada czekamy na projekt. Chcemy uzyskać pełną dokumentację, której dzisiaj nie było. Mieszkańcom pokazano dosłownie jeden rysunek. Będziemy się odnosić do tej dokumentacji i uwagować to, co jest dla nas najważniejsze.
Dominika Hermanowicz, mieszkanka Oruni:
To, co dzisiaj widzieliśmy, było bardzo szczegółowe, ale mało czytelne. Jakie mam wrażenie odnośnie tego spotkania? Na pewno było dużo emocji, dużo pytań i dużo opinii. Także tych krytycznych, np. w kwestiach parkowania czy ruchu pieszego. To są wazne sprawy dla osób, które poruszają się na wózkach albo z wózkami.
Rozmowa była ciekawa. Była też otwartość ze strony pani dyrektor, by pewne kwestie tutaj jednak podjąć. Pamiętajmy jednak, że nie było to spotkanie na zasadzie konsultacji społecznych, tylko spotkanie informacyjne, które przedstawia już pewne zatwierdzone rozwiązania. Być może można je jakoś minimalnie modyfikować.
Dobrze, że takie spotkanie się odbywa i że głos mieszkańców jest słuchany. Miejmy nadzieję, że faktycznie to się przełoży na ewentualne korekty, które wprowadzą jakieś praktyczne rozwiązania. Dla mnie ważna jest na przykład kwestia nawierzchni. Kostka kostce nierówna, prawda?
Ważna informacja dla mnie jest również taka, że w marcu będzie rozmowa między panią dyrektor, a konserwatorem zabytków odnośnie procedury wpisywania Rynku Oruńskiego do rejestru zabytków.
To jest kluczowe. Na ten moment konserwator jest takim hamulcowym w całej tej układance.






























