— Na razie siedzimy mocno nad PKM-ką. Ta inwestycja jest kluczowa dla całego południowego Gdańska — mówi portalowi MojaOrunia Tomasz Wawrzonek, zastępca dyrektora Zarządzania Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni i jeden z kluczowych w mieście drogowych planistów.
"PKM-ka" — to planowana linia kolejowa PKM Południe, która przejedzie od centrum Gdańska (przetnie także Orunię) w kierunku południowych dzielnic. W mieście słychać, że ta gigantyczna inwestycja ma być gotowa w okolicach 2030-2032 r.
— Nowa kolejka stanie się kręgosłupem transportowym całego południowego Gdańska — komentuje Wawrzonek.
"ŁOŚ" będzie hubem dla całego południowego Gdańska
Kluczowym miejscem "kręgosłupa" będzie pętla tramwajowo-autobusowa, którą urzędnicy ze względu na nazwę nazywają potocznie "łosiem". Chodzi o węzeł "Łostowice Świętokrzyska", przez który już teraz codziennie przewija się mnóstwo osób.
Za kilka lat, gdy nowa linia PKM będzie już gotowa, pętla będzie oblegana znacznie bardziej. — Pętla będzie hubem transportowym dla całego Gdańska Południe. Z jednej strony ludzie będą dojeżdżać tu tramwajami, z drugiej — pociągami. Autobusy z tego hubu będą rozwozić ludzi na poszczególne dzielnice południowego Gdańska, w tym na to nowe osiedle Ferberianum Maćkowy — mówi Wawrzonek.
"Ferberianum", o którym pisaliśmy TUTAJ, to planowane osiedle w rejonie Starogardzkiej i Bartniczej, które zakłada budowę 1300 mieszkań. W ramach inwestycji towarzyszących inwestor będzie musiał też zrealizować bus pas na kilometrowym odcinku Starogardzkiej.
Gdy tydzień temu napisaliśmy o tych planach, pod artykułem zaroiło się od komentarzy. Ludzie przekonywali, że Starogardzka już teraz się mocno korkuje, a kolejne osiedla sprawią, że zakorkuje się na amen. Nie wszystkim też spodobał się pomysł bus pasa.
Urzędnik: przy takim wariancie, wszystko się tutaj zatka
Wawrzonek raz jeszcze podkreśla, że kluczowa będzie tutaj komunikacja miejska, a szczególnie nowa PKM. — Zakładając wariant, że nikt z tych nowych osiedli na Starogardzkiej nie wsiądzie do tego pociągu, to tak, wszystko się tutaj zatka. Nie sądzę jednak, że taki wariant się ziści — mówi.
Czy bus pas na Starogardzkiej nie zakorkuje jeszcze mocniej tej części Gdańska? — O przepustowości układu drogowego decydują tak zwane wąskie gardła, czyli tam gdzie ta przepustowość jest najmniejsza. W przypadku ulicy Starogardzkiej takim najwęższym gardłem jest most nad Kanałem Raduni — zaczyna odpowiedź Wawrzonek.
— Załóżmy, że robimy tutaj nie bus pas, a drugi pas dla samochodów jadących w dół, w stronę Traktu św. Wojciecha. Ale co z tego, skoro auta i tak dojadą do miejsca, w którym będą musiały wbić się znów do jednego pasa? W tej sytuacji przepustowość całego układu nie zwiększy się ani o samochód. Przepustowość będzie dokładnie taka, jaka jest na dole (na skrzyżowaniu Starogardzkiej — Traktu św. Wojciecha) — dodaje.
Urzędnik zwraca uwagę, że taka samo sytuacja wygląda z bus pasem na Spacerowej (ulica łącząca Oliwę z Osową). — Tak, autobus mógłby stać w korku zamiast na jednym, to na dwóch pasach. Ale lepiej, by ten autobus płynnie przejechał bus pasem. Przewiózł pasażerów z minimalną stratą czasu, bo będzie pierwszy w najwęższym punkcie — tłumaczy.
— W przypadku Starogardziej, pasażerowie będą mieli alternatywę. Będą mogli jechać autobusem i w ten sposób dotrą na miejsce kilka minut szybciej. Bo autobus dotrze w ten najwęższy punkt jako pierwszy. Albo mogą jechać samochodem i będą stać w korku o te kilka minut dłużej. Raz jeszcze powtórzę, nawet jeżeli puścilibyśmy tutaj kierowców dwoma pasami, to i tak staliby 5 minut dłużej niż autobus jadący bus pasem — podkreśla.
Kluczowe inwestycje drogowe. Jedna łączy się z planowanym cmentarzem
Wawrzonek mówi też o kluczowych inwestycjach drogowych w tej części miasta. Wskazuje na wielkie przedsięwzięcia, ale też te bardziej lokalne.
— Miasto realizuje i planuje realizować tutaj szereg inwestycji drogowych, które są dedykowane dla Gdańska Południe. W pierwszej kolejności to Nowa Świętorzyska. W drugiej, Nowa Niepołomicka.
Na ten moment miasto realizuje pierwszy odcinek Nowej Świętokrzyskiej. Wawrzonek mówi, że do tej inwestycji jako zadanie komplementarne będzie ogłaszana także przebudowa ulicy Kampinoskiej. — To będzie połączenie między Nową Świętokrzyską a Niepołomicką. Jeżeli chodzi o Nową Niepołomicką, to pierwsze jej elementy powstaną w ramach inwestycji PKM. Później pewne rzeczy będa robione prawdopodobnie ze wsparcie inwestorów prywatnych. W mieście zdajemy sobie sprawę, jak ważna jest to inwestycja dla tej części Gdańska — zaznacza.
Wawrzonek mówi też o planowym przedłużeniu ulicy Kazimierza Wielkiego, która ma spiąć się z ulicą Bartniczą. Takie zadanie dostał od miasta inwestor wspomnianego wyżej osiedla Ferberianum Maćkowy.
— Połączenie tych dwóch ulic oznacza alternatywę dla tych wszystkich mieszkańców osiedli zlokalizowanych w rejonie Starogardzkiej. By na przykład dostać się do nowej szkoły, czy do nowego basenu nie trzeba będzie wjeżdżać na Starogardzką. Zrobi się połączenie równoległe do Starogardzkiej — wyjaśnia.
Miasto ma też w planach przedłużenie ulicy Czerskiej. — W Gdańsku trwają istotne rozmowy na temat nowych terenów cmentarnych dla miasta i jedną z rozpatrywanych lokalizacji jest św. Wojciech. Planistycznie ulica Czerska ma być wykonana jako polaczenie tego cmentarza z układem komunikacyjnym. To by oznaczalo, że ulica Czerska właśnie w kierunku ulicy Jagatowskiej będzie przedluzana w kierunku S7 — dodaje.
























